Adrian Pasek: To był świetny sezon

21

Już na początku sezonu wiedziałem, że będzie on zupełnie inny od poprzednich. Stało się tak za sprawą dwóch decyzji, które zapadły na koniec ubiegłego roku. Pierwsza z nich to zmiana sprzętu do Stuntu, a druga to potwierdzenie możliwości startu w wyścigach w teamie Yamaha POLand POSITION. Jak się później okazało obie decyzje były w 100% trafne :), ale po kolei.

Jeszcze na początku tego sezonu nie dokońca byłem przekonany czy wyścigi motocyklowe dadzą mi tyle samo frajdy co Stunt i przede wszystkim, czy sprawdzę się na torze wyścigowym jako zawodnik. Dlatego ten sezon potraktowałem jako próbę odnalezienia odpowiedzi na pytanie, w jakim kierunku chcę się rozwijać? W zasadzie pytanie, na które przez długi czas nie potrafiłem sobie odpowiedzieć.

Z jednej strony, nowy motocykl do Stuntu – Yamaha R6. Świetnie skonfigurowany, dużo mocniejszy od poprzedniego, no i świetne nowe malowanie. To wszystko spowodowało, że mogłem jeszcze bardziej rozwinąć się w tej dyscyplinie. Nauczyłem się nowych tricków, zmieniłem styl jazdy, krótko mówiąc poprawiłem swój poziom, pomimo mniejszej ilości treningów.

Z drugiej zaś strony, wyścigi motocyklowe w barwach utytułowanego teamu Yamaha POLand POSITION. Zespół profesjonalistów, dzięki którym miałem pewność 100% przygotowania do każdego wyścigu. Po prostu nie mogłem się doczekać, kiedy to wszytsko się zacznie :).

Sezon rozpocząłem od wyścigów motocyklowych w Pucharze Polski w klasie Rookie 600. Zadebiutowałem podczas I rundy WMMP w Brnie. Wywalczyłem wtedy I miejsce wśród polskiej stawki oraz III miejsce w generalce (rundy zagraniczne WMMP łączone były z pucharem ALPE ADRIA). Nie mogłem uwierzyć w tak duży sukces podczas pierwszego ważnego wyścigu. Muszę jednak przyznać, że wygrana w Brnie dodała mi pewności siebie i nadzieje, że mogę trochę powalczyć. Bardzo pozytywnie wspominam tor na Słowacji. Właśnie na Slovakiaring została rozegrana II runda WMMP. Tor bardzo trudny techniczne i wymagający kondycyjnie. Wiele ciekawych urozmaiceń, pagórki, trudne zakręty, naprawdę coś wspaniałego. Bardzo lubię tego typu konfigurację toru i mam nadzieję, że będę mógł tam jeszcze wrócić. Równie dobrze zapamiętałem wyścig w czeskim Most. Głównie dlatego, że był to mój pierwszy wyścig na mokrym torze. Było to zupełnie nowe doświadczenie i zarazem najtrudniejszy wyścig w tym sezonie. Pomimo trudnych warunków na torze, udało mi się wygrać i z kompletem punktów przystąpić do rywalizacji w drugiej części sezonu.

Na ostatnie trzy rundy wróciliśmy na ziemię ojczystą tzn. do Poznania. Nitkę toru znałem z ubiegłego roku z moich pierwszych startów w klasie Pretendent. Wyścigi w Poznaniu poszły mi na tyle świetnie, że tytuł Mistrza Polski w klasie Rookie 600 zapewniłem sobie, na jedną rundę przed końcem sezonu. W takiej sytuacji razem z teamem postanowiliśmy, że podczas VI rundy spróbuję swoich sił w klasie SuperStock 600 Junior. W Superstockach wystartowałem w dwóch wyścigach, które dwukrotnie ukończyłem na 4 miejscu. Lepiej zapamiętałem drugi wyścig, w którym przez prawie cały dystans zacięcie walczyłem o 3 lokatę, ale ostatecznie wygrał bardziej doświadczony zawodnik. Mam nadzieję, że jak jeszcze popracuję nad swoimi umiejętnościami i lepiej przygotujemy motocykl, będę mógł walczyć z najlepszymi zawodnikami tej klasy.

Przez tak aktywny udział w wyścigach, Stunt zszedł troszkę na drugi plan. Nie mniej jednak wziąłem udział w większości imprez, które miałem w planach. Bardzo cieszę się z zajętego 7 miejsca na międzynarodowych zawodach German Open. Było to dla mnie wielkie zaskoczenie, ponieważ nie byłem jakoś specjalnie przygotowany do tych zwodów, ze względu na małą ilość treningów. A jednak udało mi się dostać do finału i zakończyć rywalizację na 7 miejscu, tym samym poprawiając ubiegłoroczny wynik. Właśnie dzięki temu dobremu wynikowi, miałem okazję wykonać pokaz Stuntu podczas GP Niemiec Formuły 1. Pierwszy raz w życiu miałem okazję wystąpić przed tak dużą publicznością i po raz pierwszy na nitce toru F1 :) !!

Bardzo ważnymi zawodami, w których na szczęście mogłem wziąć udział, było tegoroczne Stunt Grand Prix. Do Bydgoszczy pojechałem z Poznania, prosto po wyścigu IV rundy WMMP. Poziom stuntowych zawodów był naprawdę wysoki, między innymi dzięki licznie przybyłym zawodnikom z Europy. Udało mi się zająć 7 miejsce, z którego jestem zadowolony, ale czuję, że nie pojechałem na maxa i nie pokazałem wszystkiego co potrafię.

Wkrótce po Stunt GP, miałem okazję robić pokaz podczas mega wielkiej imprezy ulicznej Verva Street Racing w Warszawie. Była to ciekawa historia, ponieważ w tym samym czasie odbywała się V runda WMMP w Poznaniu, na którą bardzo chciałem pojechać i nie wiedziałem co mam wybrać. Ostatecznie wyszło na to, że odpuściłem sobotnie kwalifikacje w Poznaniu, pojechałem do Warszawy wykonać pokaz stuntu, po pokazie wróciłem na wyścig, który udało mi się wygrać i przypieczętować zdobycie Pucharu Polski w Rookie 600 w sezonie 2010.


Podsumowując był to wymagający, ale również bardzo udany sezon. Zdobyłem dużo nowych doświadczeń, które przybliżyły mnie do odpowiedzi na wcześniej postawione pytania. Na dzień dzisiejszy wiem, że w przyszłym roku chcę skoncentrować się na wyścigach. Jednak w każdej wolnej chwili będę stuntował, bo jest to moja życiowa pasja, która sprawia mi ogromną frajdę. Korzystając z okazji, chciałbym z tego miejsca podziekować wszystkim „starym” i „nowym” znajomym za super klimat jaki razem stworzyliśmy podczas różnych imprez w trakcie tego sezonu. Dziękuje również rodzicom, sponsorom, kolegom z teamu i znajomym za wsparcie bez którego, to co osiągnąłem w tym roku byłoby zapewne niemożliwe.

Pozdrawiam
Adrian „Pasio” Pasek

0

21 KOMENTARZE

  1. …Witam!!! miło się coś takiego czyta wiedząc że to CHŁOPAK OD NAS…!!! Pozdrawiam i dalszych SUKCESÓW w następnych SEZONACH…!!! WOW!!! Drutek ;0)

    0
  2. Do #9 – jak ten link co wkleiłeś/aś ma się do tego artykułu??? Było już 2 razy wklejone, raz usunięte, więc po co nadal to wklejasz??

    0
  3. Komentarz z poprzedniego artykułu, który jest polecany pod tym artykułem:

    #7 | dnia 08/24/2010 21:13
    Proponuję aby Marek przeprowadził z Pasiem wywiad przed kamerą tak jak z Jesiołem, jeśli by Pasio chciał oczywiście i był w Nowej Dębie. Co wy na to ?

    Może teraz jak jest po sezonie, przeprowadzić taki wywiad???

    0
  4. Padł i zamarzł , a jak go chciałem reanimować to był tak zamarznięty że przez dobre 5 minut pod suszarką do włosów rozmrażałem. Zastanawiałem się czy to mu uratuje życie ale wszelkie próby kończyły się niczym. Taki był padnięty:)

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here