Chcemy posłów odpowiedzialnych przed wyborcami. Dość „partiokracji”!

7

Działacze ruchu na rzecz wprowadzenia w Polsce jednomandatowych okręgów wyborczych przeprowadzili w Nowej Dębie akcję informacyjną skierowaną do mieszkańców miasta. Rozdając ulotki tematyczne i prowadzili dyskusje z mieszkańcami.

Większość problemów naszego kraju wynika z patologicznego systemy wyborczego który zamiast demokracji tworzy korupcjogenną „partiokracje”. Nie może być tak, że kilku partyjnych bossów poprzez umieszczenie swoich pupilów na wysokich miejscach na liście wyborczej decyduje o tym kto ma zostać posłem. Dlatego posłowie głosują tak jak chce szef partii a nie społeczeństwo bo jeśli ów poseł nie zachowa „partyjnej dyscypliny” wówczas prezes ugrupowania nie da mu w kolejnych wyborach miejsca na liście. W ten sposób posłowie zamiast być autentycznymi przedstawicielami społeczeństwa zostają sprowadzeni do roli „maszynek do głosowania”. Czas z tym skończyć. Chcemy posłów odpowiedzialnych przed wyborcami a nie bossami partyjnymi – tłumaczy działający od 2010 roku w Ruchu JOW Marek Ostapko.


W CZYM JEST PROBLEM?
Zdaniem Marka Ostapko w chwili obecnej wybory do Sejmu RP odbywają się w dwóch turach. Pierwsza odbywa się w Warszawie w gabinetach partyjnych, gdzie bossowie partii umieszczają kandydatów na tzw. listach wyborczych. Który z nich otrzyma tzw. miejsca biorące (np. „jedynkę”) ten może mieć pewność, że zostanie posłem. Rola wyborców sprowadza się do statystowania i legitymizowania woli partyjnych bonzów. W konsekwencji wybór społeczeństwa jest tak naprawdę iluzją. –Politycy i „gadające głowy” wmawiają nam, że ordynacja wyborcza jest tylko nic nieznaczącym szczegółem technicznym. Tymczasem kondycja kraju zależy od tego w jaki sposób następuje proces rekrutacji elit – przekonuje Ostapko. – Dlatego postulujemy wprowadzenie ordynacji większościowej na wzór brytyjski. Wyobraźmy sobie Polskę podzieloną na 460 małych okręgów wyborczych wielkości powiatu, z którego może wystartować dowolna osoba, która zbierze 10 podpisów poparcia. Żeby startować nie trzeba być członkiem żadnej partii i nie trzeba mieć zgody żadnego partyjnego barona. O wyniku wyborów zdecyduje liczba oddanych głosów na konkretną osobę, a nie chore i niezrozumiałe przeliczniki jak to ma miejsce obecnie. Liczenie głosów odbywa się publicznie i przy otwartych drzwiach np. na sali gimnastycznej. Każdy może przyjść, oglądać i nagrywać liczenie. Wyniki wyborów podaje lokalna komisja wyborcza z danego okręgu dzięki czemu nie potrzeba żadnych „leśnych dziadków” z PKW. Wyniki znane są 2 godziny od otwarcia urn. Wszystko szybko prosto i tanio.


Napotkani mieszkańcy pytali czy wprowadzenie JOW-ów nie doprowadzi do „zabetonowania” sceny politycznej na PO i PiS.Gdyby JOW-y miały dać POPiSowi władzę na wieki, to już dawno zostałyby wprowadzone. Jeszcze nie dawno straszyli, że JOWy doprowadzą do ogromnego rozbicia parlamentu na małe grupki poselskie, a dzisiaj opowiadają bajki o zabetonowaniu sceny politycznej na PiS i PO. To pokazuje skalę manipulacji i kłamstw jakimi są mamieni Polacy – odpowiadał Marek Ostapko. Zdaniem Marka Ostapki wprowadzenie ordynacji większościowej – zgodnie z tzw prawem Duvergera – w konsekwencji ukształtuje dwubiegunową scenę polityczną, jednakże partie w systemie JOW-ów różnią się od partii jakie znamy z ordynacji proporcjonalnej. – Partie w ordynacji większościowej powstają w ramach konsensusu posłów regionalnych zawartym w celu realizacji określonego dobra wspólnego, a nie jak ma to miejsce obecnie, w warszawskim gabinecie za pieniądze przekazane pod stołem od tajemniczych dobrodziejów na ich zlecenie i na ich potrzeby. Dlaczego nikogo nie dziwi, że najsilniejsze demokratyczne państwa świata mają JOW-y (USA, Kanada, Japonia, Wielka Brytania, Francja), a po 89. roku w krajach dawnego bloku sowieckiego zainstalowano niezrozumiałą i patologiczną ordynację proporcjonalną? Obecnie poseł jest maszynką do głosowania sterowaną przez partyjnego bossa. W jowach, kariera polityczna posła uzależniona jest od jego wyborców, a los szefa partii od tego czy będzie w stanie zebrać odpowiednią liczbę regionalnych liderów by przejąć władze. To całkowicie odmieni polskie życie polityczne. Dlatego zachęcam wszystkich do włączenia się w nasz ruch i rejestracji na stronach ruchjow.pl

/JOW Nowa Dęba

0

7 KOMENTARZE

  1. No i zaczną sie „partie kanapowe”. Takie po trzech , czterech posłów, oferujące swoje poparcie temu kto da więcej….. Piłsudski kiedyś gonił takie tałatajstwo z odpowiednim komentarzem, ale ze większość nie zna tego nazwiska i do kogo należało, więc czemu tu się dziwić? najlepiej przykleić się do takich gości co to wybrani do Parlamentu Europejskiego na posiedzeniu grają sobie w pasjansa w laptoku… Korvin Mikke się nazywał, czy jakoś tak….

    0
  2. JOW-y to jedyny sposób aby skończyć z partiami wodzowskimi. Posłowie zależą od wodza a nie od wyborcy. Poseł nie będzie mógł sobie skakać (raz podkarpacie, potem podlasie a potem pomorskie – jak jest obecnie)i będzie rozliczany przez tych którzy go wybierali.
    Takie systemy obowiązują min. w Wlk. Brytanii, Francji czy USA

    0
  3. No… widzę że szanowny pan Ostapko, czy jak mu tam, się zna…
    Niech zamienią teorię w praktykę, to dopiero będzie bajzel.
    Wychodzi mącenie przez działalność lokalną i nieznajomość dużych struktur.
    Zabłocki na mydle lepiej wyszedł :D
    Ostapko POZDRO POĆWICZ :D

    PS lepiej nie kasuj…

    0
    • Do POZDRO kolego znający duże struktury wyjaśni co masz na myśli bo nie wszyscy są wtajemniczeni

      0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here