Gminy walczą o młodych. A Nowa Dęba? Robi planty w śniegu…

24

06-04-2013

Co władze Nowej Dęby zrobiły aby zatrzymać odpływ młodych ludzi z naszej gminy ? Czy stworzyły jakiś program który pozwoliłby osiedlić się młodym rodzinom w naszej gminie? Niestety na oba pytania nie ma pozytywnej odpowiedzi.

Dzięki ostatnim obradom Rady Miasta wiemy już dlaczego nasze władze nie podejmują tego typu działań. Wynika to z ich mentalności, która ujawniła się po tym gdy jeden z mieszkańców naszego miasta opowiadał o trudnościach jakie spotykają młode rodziny w naszym mieście.

W odpowiedzi burmistrz Wiesław Ordon powiedział, że sytuacje należy zmieniać na szczeblu \”systemowym\”, dając tym samym do zrozumienia, że lokalny samorząd nie ma w tej materii pola do popisu.

Faktem jest, że w celu polepszenia sytuacji młodych ludzi w naszym kraju potrzeba zmian na płaszczyźnie systemowej, ale władza lokalna nie ma prawa uciekać od odpowiedzialności i chować głowy w piasek. Powinna tak dysponować swoim budżetem by prowadzić gminę do rozwoju, a nie zwijania się. W innych miejscowościach władze podejmują konkretne działania. Oto kilka przykładów:

Osobom które zameldują się w Bolesławcu, woj. dolnośląskie, samorząd dopłaci 70 proc. do wartości mieszkania. Cena za 1 mkw. wynosi ok. 2750 zł, ale mieszkańcy będą musieli zapłacić jedynie 825 zł za mkw. Czynsz to koszt 12 zł za 1 mkw. Projekt realizowany jest przez spółkę TBS, ale po pięciu latach każdy z najemców może złożyć wniosek o przekształcenie mieszkania we własność. Jak podaje \”DGP\”, zainteresowanie jest spore, już połowa mieszkań jest zajętych.

W Krępicach w woj. pomorskim od października 2012 realizowany jest z unijnych środków program \”Biznes dla młodych\”. Grupą docelową są młodzi w wieku 18-24 lata. Zaoferowano już szkolenia dla 36 osób, które mają prawo do uzyskania bezzwrotnej pożyczki na prowadzenie własnej działalności. Maksymalnie do 40 tys. złotych. Do tego dostaną wsparcie pomostowe w wysokości 1,5 tys. zł miesięcznie na finansowanie bieżących kosztów przez pierwsze pół roku. Młodzi ludzie mają pełną swobodę w wydawaniu otrzymywanych pieniędzy. Program ma trwać do sierpnia 2014 roku.

Głośno było też o pomyśle burmistrza Dobrego Miasta z Warmii. Proponował przekazywanie działek pod budowę na preferencyjnych warunkach. Grupą docelową miały być osoby do 35. roku życia, które mieszkałyby w gminie przez kolejne pięć lat. Niestety realizację projektu uniemożliwiają przepisy ustawy o gospodarce gruntami. Burmistrz nie poddaje się i o pomoc poprosił polityków z PSL. Według informacji \”DGP\” klub wciąż pracuje nad projektem.

Źródło: wp.pl

Jak widać zmiany na szczeblu lokalnym są możliwe. Trzeba jednak CHCIEĆ, a nie zasłaniać się trudnościami systemowymi. Trudności systemowe są wszędzie, ale jakoś inni włodarze dwoją się i troją by zatrzymać młodych ludzi w swoich gminach. A w Dębie? Umywa się ręce, odwraca głowę i udaje że problemu nie ma…

Jeśli się nie ma pomysłu i chęci do działania to nie należy się pchać do władzy.

Najważniejsze są planty i koziołek
Niestety. Zamiast inwestowania w tworzenie warunków pod rozwój ekonomiczny, władze gminy skupiają się na ładowaniu środków publicznych w tematy gwarantujące wyborczy poklask… Pomysł opozycji o utworzeniu \”Stref inwestycyjnych\” w Nowej Dębie zgłoszony w propozycjach do budżetu nie wzbudził ŻADNEGO zainteresowania decydentów. Od czasu złożenia propozycji do budżetu minęło już pół roku i po dzień dzisiejszy nie zadano pytania na czym ten pomysł miałby polegać. Nie dowiedziawszy się nawet, co kryje się za tym pomysłem nie wpisano go do budżetu. To pokazuje nastawienie ekipy rządzącej: Mówcie sobie co chcecie ale to my mamy większość i basta.

Nie robi się nic by pomóc młodym rodzinom w znalezieniu swojego domu. 100 rodzin czeka w kolejce na własne mieszkanie a gmina nie kiwnęła palcem aby rozwiązać ten problem. Głosy opozycji o potrzebie rozwoju budownictwa komunalnego nie interesują naszej władzy, dla której największą potrzebą ostatniej kadencji jest \”zimowa inwestycja\” na plantach i w koziołku…. Za miliony złotych z kredytów i tzw. \”środków unijnych\”.

Tymczasem trwa kolejna fala emigracji młodego pokolenia. Kto spłaci te wszystkie długi gdy z naszej miejscowości wyjadą osoby w wieku produkcyjnym? Biedni emeryci i renciści , czy może osoby zmuszone z korzystania z pomocy opieki społecznej?


Marek Ostapko

0

24 KOMENTARZE

  1. Dramat w tej Dębie. Ale sami macie co chcecie. Idzcie do Marii Mroczek do Wojciecha Serafina i powiedzcie im żeby coś zrobili dla młodych ludzi. Przecież ich wybraliście i ONI RZĄDZĄ. MAJĄ WIĘKSZOŚĆ. WIĘC????

    0
  2. Myślą, że jak wybetonują redutę ordona to władza będzie nie do ruszenia. No, ale jak to buduje Pardel to i tak długo nie postoi.
    Swoją drogą jak wybiera się takich p*nych radnych i b*szcza to gęba w kubeł i chwalić władziunię, nie narzekać

    0
  3. Mamy mieć rządowy program "Mieszkanie dla Młodych", gdzie państwo dopłaca młodym osobom "kupującym pierwsze mieszkanie na rynku pierwotnym". Szkoda tylko, że w naszym >mieście< nawet nie będzie można z tego skorzystać. Jedyne mieszkanie jakie można kupić, pochodzi z rynku wtórnego. Ale to i tak "pikuś", bo żeby zarobić na jakiekolwiek mieszkanie, trzeba najprędzej wyjechać za granicę, bo u nas nawet nie ma pracy, żeby było z czego kredyt spłacać..

    0
  4. Panie Ordon, my tu w Londynie żeśmy uradzili, że wracamy z całymi rodznami do naszej Nowej Dęby, kiedy tylko Pan te planty zrobi. Bardzo wszysyscy czekaliśmy na te planty, tam będziemy siedzieć z rodzinami i jeść czipsy z Biedronki. Dziękujemy!!!

    0
  5. A, Panie Ordon, zapomnieliśmy dodać, że nie wszyscy teraz wrócą. Dwanaście rodzin wróci dopiero jak zalew będzie zre.. no ten tego, jak będzie taki jak na obrazku! Jeju, jak sie cieszymy:D

    0
  6. Nie ma już w dębie młodych i zdolnych. Ze swoim potencjałem uciekli za granicę lub do sąsiadów – miast. Nie daje się szansy młodym i zdolnym, tylko wspiera się klikę!
    Wsparcie dla młodych w aszej gminie wygląda tak: wysokie koszty podatku od nieruchomosci, opłat za śmieci, i innych brak miejsc w złobku dla dzieci-rodziców, którzy dzielnie pracują napedzając lokalne sklepy, brak ulg, brak becikowego, BRAK PRACY ! po co nam strefa ekonomiczna jak nie dbamy i nie przyciągamy inwestorów!!!a co najwazniejsze gdzie jest wsparcie przedsiebiorczosci MŁODYCH w naszej gminie!!! Trzeba zacząć pracę od podstaw … wiem ŻE ŁATWO NARZEKAĆ, ale taka postawa zniechęca do życia w takiej gminie:/ …

    0
  7. Tak popieram przedmówce i zgadzam się w 100%.

    Sam zamierzam spakować się i zostawić to miasto w jasną cholerę !
    Bo jak tu żyć Panie ORDON !!!! JAK !!!

    0
  8. Wiesiek jest już ustawiony i jemu bieda już nic nie zrobi . Kilka lat sekretarzem następnie 2 kadencje burmistrzem i do tego dojdzie niezła emerytura . A do tego czasu i tak mu znajda koledzy dobrą posadkę .

    0
  9. Jeżeli dalej będziemy mieć takich przedsiębiorców na "zakładach" to zarobki na poziomie najniższej krajowej będą zawsze, na tej pseudo strefie. Nie mamy co liczyć oczywiście na wielkich przedsiębiorców i znanych chociażby jak właściciele Sanfarmu, ale nowi inwestorzy (mniejsi przedsiębiorcy z zewnątrz) którzy wybudowali by halę co najmniej jak Bester Medical to było by już coś. Dlatego dla obecnych firm jest to na rękę aby było tak jak do tej pory (po prostu mają za dobrze). Nie ma rotacji dobrych pracowników, dlatego reszta musi pracować za niewielkie pieniądze.

    0
  10. Problem jest dosyć złożony. Ale faktem jest, że tyle mówi sie o inwestycjach a jak przyjdzie człowiekowi dojechać do naszej strefy to z podwozia zostają szczątki. Pchajcie kase tam bo to jedyna opcja dla rozwoju naszej mieściny!

    0
  11. Gdy się ma taką wspaniałą lokalizację jak Nowa Dęba i wokoło pełno naturalnej zieleni, piękne lasy, stawy i pola to po co tracić pieniądze na "park rozrywki" w środku osiedla? Należy pozyskać środki unijne nie na zieleń miejską tylko na infrastrukturę i miejsca pracy.
    Inwestowanie w Chmielów jest niepewne gdyż ta wioska w każdej chwili może być przyłączona do Tarnobrzegu. Pamiętam czasy gdy nad zalewem była muszla koncertowa, domki kempingowe i inne "atrakcje turystyczne" i co z tego? Ławki, które były wokół muszli gdzieś wyparowały (działki?) domki rozebrano. Okazało się, że Dębianie nie potrzebują parku bo żyją w lesie!

    0
  12. A co wy byście chcieli od Ordona, pracy i mieszkań? W głowach się poprzewracalo! Jak buduje parki, to znaczy ze maja być parki.

    0
  13. Dlatego nie wracam. W Anglii dostałem mieszkanie od miasta, moja żona nie musi pracować i może wychowywać dzieci bo dostajemy wsparcie finansowe na nasze pociechy. Pracuję i stać nas na miesięczne utrzymanie, wyjazdy na weekend, wakacje i zgromadzenie oszczędności.

    A wy spłacajcie długi Ordona i duście się w szambie. Teraz wam śmierdzi w domach ale zaraz zacznie na ulicach. A i nie zapomnijcie płytek podoklejać do domu kultury. A jak już przykleisz to idź do parku się najeść. Walcz z wiewiórkami o orzechy.

    0
  14. Ja na przykład samochodu nie posiadam bo z pracą jest niepewnie, a samochód to mimo wszystko worek bez dna . I co ja mam do Chmielowa zapitalać do roboty ? – Nigdy w zyciu.

    0
  15. Ndek- widać ze jesteś z lewymi rączkami do pracy do Chmielowa można rowerkiem dojechac 45min.trzeba tyłek ruszyć i pomysleć główką kapuscianą i wtedt coś z tego będzie.

    0
  16. [b][size=28]Co zrobiły Władze…. ????
    A gówno zrobiły…. !!!!!!! Przez tyle lat nic się nie robiło ze ND strefą , a nagle Wszyscy się obudzili? żal.pl[/size][/b]

    0
  17. Strasznie kiepsko ta gmina sobie radzi z powyższym tematem, ale powiat wcale nie lepiej. Jeśli chodzi o szkolenia to są żałosne, jedynie z tych kursów na wózki widłowe ktoś pewnie skorzystał, reszta szkoleń bezcelowa, bo albo poziom żałosny, albo po prostu kompletnie nie trafione, a już nie wspomnę, o prawdziwych specjalistycznych szkoleniach takich nie ma wcale tutaj, ale co śmieszniejsze nawet tutaj przedsiębiorcy wymagają tych dyplomów/papierków/certyfikatów/ukończonych kursów chociaż płacić należycie za nie nie chcą ;p.

    0
  18. Ludzie kto tu "poważny" zainwestuje ? Jedyna droga od '9' do strefy – nie dość że jedyna to jeszcze dziurawa jak szwajcarski ser. Na tej drodze powinien być jeszcze wiadukt (przewidziany od 1972 roku), dlatego też PKP PLK traktując obecny przejazd kolejowy jako tymczasowy nie postawiła na nim rogatek. Bocznicy kolejowej brak. PKP PLK mogła naprawić istniejącą , ale nie było zainteresowania ze strony strefy i miasta. Władze nie były również zainteresowane zmianą nazwy stacji (Dęba Rozalin), Dyrekcja PKP PLK odz. Lublin nie otrzymała takiego wniosku od władz miasta Nowa Dęba (bo zmiana nazwy stacji odbywa się na wniosek władz miasta bądź gminy)

    0
  19. CZY TA FIRMA CO PRACUJE NA PLANTACH TO MA CHOCIAŻ 1 KIBEL? OBESRAJĄ NAS DOOKOŁA. WIDZIAŁEM JAK ŚNIADANIE JEDZĄ NA KLATKACH W BLOKACH BO NIE MAJĄ ŻADNYCH BARAKÓW A W KONTENERACH ZIMNO.

    0
  20. @Nemo
    Oczywiście że jesteśmy w takim miejscu ze co najwyżej to można fabrykę mebli wybudować na kilka lat i to wszystko. Mamy takie a nie inne położenie. To dobrze że do Nowej Dęby nie dojeżdżamy od wierzy ciśnień, a kolejowo, to dalej na piechotę do centrum od stacji Dęba-Rozalin. A swoją drogą mogli by napisać wniosek aby zmienić nazwę tej stację na Nowa Dęba, ale chęci nie ma. A może nie chcą denerwować władz dyrekcji PKP zmianą nazwy bo już dość namieszali z przedłużeniem peronu. Czyli gmina jest w czarnej…….i tu sobie wpiszcie co chcecie.

    0
  21. Za to w jakim ch*** położeniu jest gmina odpowiadają jej władze. Jeżeli sobie nie radza, nie mają umiejętności i chęci by wyciągnąć ją z tego bangna i popchać do przodu to niech odejdą.

    0
  22. nd funkcjonuje dzięki nam ,czyli ludziom którzy wyjechali za gracnice-i mamy prośbę nie glosujcie wiecej na Ordona bo już nic wam nie pomozemy

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here