Goście z Europy odwiedzają Nową Dębę

25

25-04-2012

Goście z Europy i Polski zjeżdżają do Nowej Dęby by podziwiać znaną na całym świecie fabrykę ozdób choinkowych Firmy Biliński.


Tylko w ubiegłym miesiącu leśne miasto odwiedzili mieszkańcy Hiszpanii, Portugalii, Turcji, Francji, Bułgarii, Szwecji, Słowacji, Rumunii, Grecji i Niemiec.

Czego szukają? Jak wyjaśnia Mateusz Biliński przedstawiciel Firmy odpowiedzialny za kontakt z mediami, celem wycieczek było zapoznanie z żywą tradycją rzemiosła polskiego oraz zobrazowanie procesu produkcji ozdób choinkowych.

Poszczególne grupy turystów z wielkim zainteresowaniem nie tylko obserwowały proces produkcyjny, ale także aktywnie brały udział w procesie ręcznego malowania ozdób. Największe wrażenie na zwiedzających wywarła wieloletnia, zanikająca już tradycja ręcznej produkcji ozdób choinkowych. –Jesteśmy jedną z nielicznych firm, nie tylko w Polsce, ale także na Świecie, która kultywuje ręczne zdobienie ozdób świątecznych.

Odwiedzający z zachwytem obserwowali sposób dekorowania wyrobów przez naszych pracowników, a przy tym wymieniali poglądy oraz proponowali swoje wymarzone wzory i kolory dekoracji .– mówi Biliński. Chcąc podzielić się relacją z wycieczki z najbliższymi a także zachować lepszą pamiątkę na przyszłość robili zdjęcia i kręcili filmy. Najbardziej zainteresowani byli tradycjami świątecznymi, które obchodzone są w naszym kraju. Ponadto, z radością opowiadali o obrzędach świątecznych, kultywowanych w ich krajach.


Fot. Wycieczka z Portugalii

Najwięcej problemów pojawiło się w wyborze pamiątek oraz prezentów dla rodzin i znajomych. Przy wystawach w przyzakładowym sklepie spędzili bardzo dużo czasu wybierając te dekoracje, które najbardziej przypadły im do gustu. –Z uśmiechem na twarzy dobierali kolejne ozdoby, gdyż niemal wszystkie budziły w nich zachwyt i pragnęli je mieć u siebie w domach. Dużą atrakcją był mecz badmintona pomiędzy Grecją a Niemcami zakończony wynikiem 1:1 z braku sił. Na pożegnanie wyrazili chęć ponownych odwiedzin naszej firmy w niedalekiej przyszłości, oczekując nowych niesamowitych wzorów dekoracji.- dodaje Mateusz Biliński.


Fot. Wycieczka z Rumunii. Zagraniczni goście próbują własnych sił w malowaniu bombek choinkowych.


Fot. Badminton Niemcy – Grecja 1:1

/info

.

0

25 KOMENTARZE

  1. Fajnie, że coś takiego się dzieje. Wiele wycieczek przyjeżdża także z Polski. Warto więc zadać sobie pytanie jak na tym skorzystać tzn co jeszcze pokazać w Nowej Dębie ludziom przyjeżdżającym do Fabryki Biliński? Jaką ofertę można im przedstawić tak aby miasto na tym skorzystało? Planty z czaplą raczej nie stanowią i nie będą stanowić takiej oferty (nawet po ponownym rozkopaniu). Tutaj pole do popisu dla ludzi zajmujących się w urzędzie promocją i rozwojem Dęby.

    0
  2. Trasa : Kolbuszowa –Skansen, Nowa Dęba –Fabryka baniek .Baranów Sandomierski –Zamek i Sandomierz , jest na stałe w ofercie biur podróży może warto byłoby coś więcej zaproponować w Nowej Dębie ,poszerzyć ofertę .

    0
  3. Wiesław Ordon przez lata swojej kadencji nie wykonał właściwych ruchów. Z ostatnio wydanego lasowiackiego przewodnika biura podróży nie skorzystają.

    Do Wiejskich Centrów Kultury, szatni dla LZS-u za 400 tysięcy złotych czy nad bajoro Łuzyk w Cyganach raczej nikt nie przyjedzie. Bo po co? No chyba, żeby się pośmiać. Zawsze można pokazać też poupadłą strefę na terenie miasta. Przewodnik powie wówczas: OTO JAK Z MIASTA O COP-owskich TRADYCJACH ZROBIĆ MARGINALNĄ WIEŚ

    0
  4. Bardzo dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie trasy objazdowej po pozostałościach z czasów COPu i II wojny światowej. Lasy nowodębskie są pełne takich okazów.

    0
  5. Nie oszukujmy się, w Nowej Dębie nie ma żadnych zabytkowych budynków, tj. w Tarnobrzegu jak w Kolbuszowej. Ale możnaby stworzyć interesującą ekspozycję pokazującą dzieje miasta i wsi Dęba.

    0
  6. Z dnia na dzień uświadamiam sobie w jakim miejscu żyje i z jakimi ludźmi mam doczynienia,przytłacza mnie ciemnota ludzi tu żyjących i tych którzy rządzą tą ziemią,nie widzę perspektywy na rozwój tego miasta,to tak od siebie bez powodu..

    0
  7. Wycieczki potrzebują miejsc odpoczynku na przykład gdzieś parking nad zalewem gdzie można byłoby chwilę odpocząć. W Bałtowie lokalni przedsiębiorcy bardziej korzystają na cateringu postojach itp. Myślę że w Nowej Dębie w mniejszym stopniu można byłoby coś takiego stworzyć

    0
  8. To może zamiast stale narzekać zorganizowalibyście jakąś imprezę/atrakcję dla ludzi.
    Jak nie macie zdolności, chęci czasu to można dołączyć do już istniejących inicjatyw na terenie gminy.
    Co do braku atrakcji… durni amerykanie potrafią organizować tradycyjne średniowieczne turnieje rycerskie (w ulotkach można wyczytać różne cuda na temat ich tradycji;)) Nikt mi chyba nie powie, że w ND będzie trudniej doszukać się tego typu tradycji :P
    Ale najważniejsze, że na tych imprezach jest pełno atrakcji dla ludzi w różnym wieku i większość dobrze się bawi.

    0
  9. #9 imho organizując imprezy trzeba pomyśleć o ludzikach w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach tak aby każdy mógł wybrać to co mu odpowiada i najlepiej aby było tego tyle, żeby nie zdążył zobaczyć wszystkiego… ;)

    0
  10. Można by zorganizować wiele atrakcji, nawet stale, regularnie funkcjonujących i odwołujących się nie tylko do tradycji Nowej Dęby, są tu jeszcze ludzie mogący to zorganizować, ale takie przedsięwzięcia nie mogą się udać bez wsparcia gminy (chociażby w formie nieprzeszkadzania), która pod obecną władzą działa raczej w kierunku anty-promocji. Nikt nie jest taki głupi, żeby przy tych władzach ryzykować takie inwestycje i dlatego nic się tutaj nie dzieje.

    0
  11. Też tak myślę i zgadzam się całkowicie.:|
    W tym mieście czuję się jak w dusznym , od wieków nie sprzątanym ,pełnym kurzu , śmieci , różnej maści insektów i gryzoni pomieszczeniu. Taki typowy wiejski odór.

    0
  12. A czy ktoś zapytał tych nieszczęśników od bombek ile zarabiają i na jakiej śmieciowej umowie są zatrudnieni? Ja każdego pracodawcę cenię nie za cwaniactwo, tylko za to jak traktuje swoich pracowników

    0
  13. Załóż własną firmę i płać ludziom po 6 tysięcy. Jaki problem?
    To do tej Firmy zjeżdżają ludzie z całego świata, czy Ci sie to podoba czy nie. Jest to produkt z którego Dęba może być dumna

    0
  14. Nie takie to proste zbudować zakład i promować miasto i Polskę w dzisiejszych czasach.Coś wiem na ten temat,udaje to się raz na tysiąc.OOby tylko tego nie zaprzepaścić

    0
  15. @Wesoło mi – Proszę Zamknij się! Ja wiem,że jeszcze się nie odezwałeś ale proszę . A tak przy okazji ^ nie oszukujmy się – Biliński
    ściąga ciekawość .Tj. bąbki jego mają światową renomę i miasto powinno współpracować z tą firmą i się nawzajem wspierać – dla obo\pulnych korzyści.Tyle w temacie.

    0
  16. Związkowiec, tak jak WY to już nikt nie dba o interesy. Nasuwa się pytanie : Czyje????? Np. w stoczni GDYNIA, która upadła, kilkanaście różnych związków, kilkuset związkowców na etatach związkowych (jest np. mistrzem i bierze takie wynagrodzenie ale nie świadczy swojej pracy tylko związkową za wynagrodzenie mistrza). A ND , np. W OŚWIACIE ile jest związków?

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here