Historia Stali Nowa Dęba. Część I

27


W roku 1953 został założony klub sportowy „STAL”. Barwy żółto niebieskie.
Sekcja piłki nożnej istniała wcześniej a drużyna rozgrywała swoje mecze pod nazwą
„KS DĘBA”.

Od lata 1953 roku drużyna piłkarska z Dęby występowała pod nazwą STAL DĘBA.
Wiosną 1953 roku występowała ona w klasie „B” – (grupa mielecka) grając z następującymi drużynami jak: Ogniwo Tarnobrzeg, Kolejarz Rozwadów, Ogniwo Kolbuszowa, Spójnia Sokołów, Unia Rudnik, KS Mielec, KS Gorzyce i LZS Ulanów.

W roku 1953 już jako STAL Dęba drużyna zajęła II miejsce w tabeli za Kolejarzem Rozwadów. Dlatego brała ona udział wraz z 3 innymi drużynami ( wicemistrzowie innych grup) w rozgrywkach, gdzie mistrz miał uzyskać awans do klasy „A”. Drużyna Stali rywalizowała z drużynami Spójni Jasło, LZS-u Zaczernie i Spójni Lubaczów, jednak awansu nie zdobyła. Sztuka ta udała się drużynie Stali rok później.

W roku 1954 drużyna Stali Dęba zajęła I miejsce w klasie „B” zdobywając awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Była to klasa „A”.
Wiosną 1955 roku (20 marca) drużyna „STALI” Dęba rozpoczęła rozgrywki meczem wyjazdowym ze Stalą Sanok przegrywając z gospodarzami aż 6-0.
Należy nadmienić, że grano wówczas systemem wiosna – jesień, klasa A liczyła wówczas 18 drużyn. Występowały tam takie zespoły jak: Resovia Rzeszów, Górnik Krosno Sparta Jasło, Sparta Dębica, Budowlani Rzeszów, Kolejarz Jarosław, Sparta Łańcut, Gwardia Przemyśl, Sparta Sędziszów.W tym czasie zespół „Stali” Dęba posiadał również drużynę rezerw.Podstawowymi zawodnikami „Stali” byli wówczas: Słowik, Kluczewski, Nędzi.

W sierpniu 1955 roku (10.08.) 1955 roku doszło w Dębie do spotkania miejscowej „Stali z liderem rozgrywek drużyną Resovii Rzeszów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem zespołu rzeszowskiego 4-0. Po pierwszej rundzie Stal Dęba zajmowała 13 miejsce w 18 drużynowej klasie A. W ramach rozgrywek „Pucharu Polski” na szczeblu wojewódzkim drużyna „Stali Dęba” rozegrała 25 sierpnia 1955 roku spotkanie z III- ligową Stalą Mielec przegrywając 4-0.
20 listopada 1955 roku zakończyła rozgrywki klasa A. Drużyna „Stali” Dęba zajęła 11 miejsce (na 18 drużyn) zdobywając w 34 meczach 32 punkty, stosunek bramek 80-90.

W roku 1956 zespół Stali Dęba występował w A klasie liczącej 14 zespołów. Zainaugurował on rozgrywki meczem w Jaśle z tamtejszym Górnikiem wygrywając 4-1. Bramki dla drużyny z Dęby zdobyli: Michałuszko 2 oraz Słowik i Machała po 1.
Rekordowe zwycięstwo w rozgrywkach klasy A Stal Dęba odniosła 13 maja 1956 roku zwyciężając u siebie zespół Stali Dębica 7-0. Bramki dla drużyny z Dęby zdobyli: Machała 3, Michałuszko 2, oraz Słowik i Żmuda po 1.

13 czerwca 1956 roku zespół Stali Dęba rozegrał towarzyskie spotkanie w Rzeszowie z III ligową Resovią. Po interesującej grze mecz zakończył się rezultatem remisowym 4 – 4. W tym ciekawym meczu bramki dla Stali zdobyli: Michałuszko 3, Krajkowski 1.
Po I rundzie rozgrywek (zakończyła się ona 1 lipca1956roku) zespół „Stali” Dęba zajął II miejsce w rozgrywkach klasy A tracąc do lidera Sparty Jasło zaledwie 1 punkt.

30 września 1956 zespół Stali Dęba w ramach rozgrywek klasy A odniósł wysokie zwycięstwo gromiąc 8:1 drużynę Sparty Lubaczów. Bramki dla Stali zdobyli: Machała 4, Nędzi 3, Michałuszko 1.

14 października 1956 roku zakończyły się rozgrywki klasy A w których drużyna Stali Dęba zajęła 4 miejsce (zdobywając w 26 spotkaniach 31 punktów stosunek bramek 68-51) za drużynami Górnika Sanok, Czarnych Jasło i Stali Łańcut tracąc do lidera 7 punktów.

W styczniu 1957 roku Rzeszowski Okręgowy Związek Piłki Nożnej uchwalił decyzję o utworzeniu 12 zespołowej III ligi. Znalazły się w niej następujące zespoły: Resovia Rzeszów, Kolejarz Przemyśl, Polonia Przemyśl, Włókniarz Krosno, Gwardia Rzeszów, Stal Stalowa Wola, Górnik Gorlice, JKS Jarosław, Górnik Sanok, Czarni Jasło, Stal Łańcut i Stal Dęba.

W tym czasie prezesem Stali Dęba był Ludwik Tebin a drużynę trenowali: Olsza i Jabłoński.
Rozgrywki w III lidze drużyna Stali Dęba rozpoczęła od meczu w Przemyślu z miejscowym Czuwajem przegrywając 0:1 tracąc bramkę w 70 minucie po strzale Kawiaka. W tym spotkaniu Stal wystąpiła w następującym składzie: Olszewski, Stróż, Poczalik, Kluszewski, Wolski, Paź, Słowik, Krajkowski, Kruszewski, Michałuszko, Machała. Ponadto w kadrze zespołu Stali byli Jeszcze: Kalinowski, Ekiert, Nędzi, Krzeszewski, Żmuda, Byrka, Kunat, Barnaś.

Po I rundzie (rok 1957) zespół Stali w rozgrywkach III ligi zajmował 9 miejsce (na 12 zespołów) z dorobkiem 8 punktów, bramki 13-19. Niestety na koniec sezonu po rocznym pobycie w gronie III- ligowców drużyna Stali Dęba zajęła 11 miejsce i wraz z Czuwajem Łańcut została zdegradowana do klasy A.

W roku 1958 zespół Stali Dęba został przydzielony do grupy II klasy A, która liczyła 9 drużyn występując z takimi drużynami jak: Stal Ib Rzeszów, Legia Ib Krosno, Start Rymanów, Wisłoka Dębica, Wisłok Strzyżów, Gryf Mielec, Sanovia Lesko i Ruch Rzeszów (został wycofany w trakcie rozgrywek). Na koniec sezonu zespół Stali Dęba zajął 3 miejsce za zespołami Stali Ib Rzeszów i Legii Ib Krosno mając w dorobku (na 14 meczy) 15 punktów, bramki 30-18.

W roku 1959 Stal Dęba występowała w klasie A (grupa Południe), która liczyła 15 drużyn.
W swoim inauguracyjnym pojedynku zespół Stali Dęba rozegrał mecz z drużyną Górnika Ib Gorlice zwyciężając 5:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli: Nędzi i Kunat po 2 oraz Jezierski 1.
8 listopada 1959 roku zakończyła rozgrywki klasa A (grupa Południe). Drużyna Stali Dęba zajęła II miejsce ( za zespołem Stali Ib Mielec) zdobywając w 28 meczach 44 punkty, bramki 92-47.

Zespół Stali Dęba w roku 1960 występował w klasie A (Grupa Południe) liczącej 12 zespołów. Pierwszy mecz drużyna Stali Dęba rozegrała u siebie (20 marca) z zespołem Sanoczanki wygrywając 3:2 po bramkach : Kalinowskiego 2 i Korczyńskiego 1.

Na półmetku rozgrywek zespół Stali Dęba zajmował I miejsce z dorobkiem 19 punktów (na11 spotkań) wyprzedzając o 1 punkt drużynę Sanoczanki. Klasa A rozgrywki zakończyła 14 sierpnia 1960 roku. Liderem rozgrywek została drużyna Stali Dęba, która w 22 spotkaniach zdobyła 34 punkty, bramki 70-30. Tym samym Stal Dęba uzyskała awans do III ligi (lub jak inni mówili klasy okręgowej).
Rok ten (1960) był przełomowy jeżeli chodzi o rozgrywki sportowe, ponieważ wówczas wszystkie ligi piłkarskie w Polsce przeszły na system rozgrywek jesień/wiosna. Dlatego jesienią 1960 roku zespół Stali Dęba przystąpił do rozgrywek o mistrzostwo rzeszowskiej ligi okręgowej (inaczej III ligi) na sezon 1960/1961.
Liga ta składała się z 12 drużyn, były to: Czuwaj Przemyśl, Walter Rzeszów, Stal Dębica, Unia Sarzyna, Górnik Gorlice, JKS Jarosław, Stal Ib Mielec, Stal Stalowa Wola, Resovia Rzeszów, Krośnianka, Polonia Przemyśl i Stal Dęba.
W tym czasie podstawowymi zawodnikami Stali Dęba byli: Stulim, Byrka, Barnaś, Poczalik, Korczak, Nędzi, Prokop, Nikołajewski, Idler, Oska, Drozdowski, Kalinowski, Samisz, Sadza.
Rundę jesienną zespół Stali Dęba rozpoczął 28 sierpnia 1960 roku meczem u siebie pokonując drużynę Stali Dębica 1:0. W latach 60-tych zespół Stali Dęba (od 1962 roku Stal Nowa Dęba) po kilku sezonach występów w III lidze spadł do klasy A. Występował tam do sezonu 1972/1973.

W roku 1973 drużyna Stali Nowa Dęba awansowała do „Klasy Wojewódzkiej”. W sezonie 1974/1975 kadrę pierwszego zespołu stanowili: Wojciech Krzeszewski, Ryszard Mazur, Józef Głowacki, Bogusław Bareja, Paweł Wolicki, Józef Kopeć, Cyryl Krzeszewski, Zbigniew Zugaj, Wiesław Wójcik, Jerzy Rozmus, Stefan Szuberla, Franciszek Streb, Czesław Borowski, Wiktor Graboś, Janusz Wiech, Marek Chamielec, Waldemar Żywiec (kapitan drużyny), Jan Mamczak, Włodzimierz Źerold, Edward Kasprzak i Adam Miller.
Trenerem drużyny był Antoni Hermanowicz natomiast działaczami byli: Edward Kalinowski, Stanisław Królikowski, Edward Płusa, przez pewien czas drużynę prowadził Andrzej Dąbrowa.
I rundę rozgrywek (jesień 1974) zespół Stali Nowa Dęba zajął bardzo dobre II miejsce tracąc do lidera rozgrywek zespołu Resovii Rzeszów 3 punkty.

Na zdjęciu stoją od lewej: trener A. Hermanowicz, W.Wolicki, J. Głowacki, J. Wiech, W. Wieczerzak, J. Kopeć, W. Szuberla, J. Rozmus, siedzą od lewej C. Krzeszewski,
kapitan W. Żywiec, bramkarz W. Krzeszewski, W. Zierold, W. Graboś, A. Miller
.

8 czerwca 1975 roku piłkarze klasy wojewódzkiej zakończyli rozgrywki. Zespół Stali Nowa Dęba został wicemistrzm klasy wojewódzkiej gromiąc w ostatniej kolejce na wyjeździe drużynę Stali Łańcut 8:0! Najlepszym snajperem został Waldemar Żywiec, który uzyskał dla swojego zespołu 17 bramek. W sezonie 1975/1976 nowym trenerem Stali został Tadeusz Planeta. Jesienią najlepszy zawodnik drużyny Marek Chamielec (kadra Polski juniorów) przeszedł do I- ligowej Stali Mielec. W zamian zespół Stali Nowa Dęba pozyskał z Mielca 3 zawodników: Józefa Czekańskiego (bramkarz), Zbigniewa Bociana i Zdzisława Stępnia, ponadto do drużyny powrócił (po odbyciu 2 zasadniczej służby wojskowej w Polonii Przemyśl) Władysław Szulczewski.
Latem 1976 roku PZPN po kilku letniej przerwie reaktywował III ligę (inaczej liga międzywojewódzka). Zostało utworzonych 8 grup terytorialnych po 14 zespołów. Zespół Stali Nowa Dęba został zakwalifikowany do grupy III w której oprócz zespołu z Nowej Dęby występowały następujące drużyny:
Granat Skarżysko, Radomiak Radom, Błękitni Kielce, Lublinianka Lublin, Chełmianka Chełm, RAKS Biała Podlaska, Czarni Radom, Tomasovia Tomaszów Mazowiecki, Stal Poniatowa, Stal Kraśnik, Korona Kielce, Broń Radom, Pogoń Siedlce.
Przed rozpoczęciem sezonu 1976/77 kadra Stali Nowa Dęba przedstawiała się następująco: Józef Czekański, Jerzy Drapała, Wojciech Krzeszewski, Józef Głowacki, Paweł Wolicki, Bogusław Bareja, Henryk Jędzejczak, Zdzisław Stępień, Zbigniew Bocian, Józef Kopeć, Stefan Szuberla, Jerzy Rozmus, Waldemar Żywiec, Leszek Rusek, Władysław Szulczewski, Janusz Bugaj, Zbigniew Hatylak i Roman Fitkowski.


Na zdjęciu: Trzecioligowy zespół KS Stal Nowa Dęba. Stoją od lewej: Henryk Jędrzejczak, Zbigniew Bocian, Paweł Wolicki, Bogusław Bareja, Józef Czekański, Józef Głowacki, Wojciech Krzeszewski, Józef Kopeć, Cyryl Krzeszewski, Jerzy Rozmus, Władysław Szulczewski.
W rzędzie poniżej od lewej: Zdzisław Stępień, Waldemar Żywiec, Zbigniew Zugaj, Jan Szafran, Wiktor Graboś, Stefan Szuberla.

Na inaugurację rozgrywek III ligowych zespół Stali Nowa Dęba spotkał się 22 sierpnia 1976 roku w pierwszym spotkaniu z zespołem Stali Poniatowa. Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Stal Nowa Dęba w tym meczu wystąpiła w następującym składzie: Czekański, Głowacki, Bareja, Wolicki, Jędrzejczak, Bocian, Rozmus, Żywiec, Szulczewski (Stępień), Rusek, Fitkowski (Szuberla). Po pierwszej rundzie zespół Stali Nowa Dęba zajął II miejsce tracąc do lidera Lublinianki Lublin 3 punkty. Wiosną 1977 roku drużyna Stali grała słabiej jednak punkty zdobyte jesienią pozwoliły stalowcom na utrzymanie się w III lidze.

W sezonie 1977/78 jesień zespół z Nowej Dęby miał fatalny. Dlatego nastąpiła zmiana na stanowisku trenera zespołu. Zakończył on rozgrywki na ostatnim (14 miejsce) miejscu . Na 13 rozegranych spotkań drużyna Stali Nowa Dęba zdobyła 8 punktów, bramki 8-17. W połowie października nastąpiła zmiana trenera, został nim Andrzej Dąbrowa trenujący drużynę juniorów. Drużyna Stali Nowa Dęba rund ę jesienną zakończyła na ostatnim 14 miejscu zdobywając 8 punktów, bramki 8-17, tracąc do lidera rozgrywek Stali Rzeszów 9 punktów.

Na początku 1978 roku nowym trenerem drużyny z Nowej Dęby został Antoni Hermanowicz. Wiosną zespół Stali Nowa Dęba okazał się rewelacją tej rundy gromiąc rywali jednego za drugim. Bilans spotkań Stali był imponujący, 11 zwycięstw, 2 remisy i 1 porażka
z Koroną Kielce. Na koniec sezonu drużyna z Nowej Dęby zajęła 5 miejsce tracąc do lidera rozgrywek Błękitnych Kielce zaledwie 2 punkty. Bilans Stali Nowa Dęba przedstawiał się następująco: 26 meczy, 30 punktów, bramki 29-20.

W sezonie 1978/79 Stal Nowa Dęba zaliczała się do czołówki III ligowych zespołów. Potwierdzeniem tego była lokata jaką zespół z Nowej Dęby zajął po I rundzie. Było to III miejsce ze stratą 1 punktu do prowadzącego zespołu z AZS Biała Podlaska. Bilans Stali przedstawiał się następująco: 20 punktów (w 14 meczach), bramki 20-10.
Niestety wiosną 1979 roku zespół Stali nie grał tak dobrze jak rywale i sezon zakończył na 4 miejscu ze stratą do lidera Broni Radom 8 punktów. Bilans Stali Nowa Dęba przedstawiał się następująco: 28 spotkań 37 punktów, bramki 34-20.

W III lidze piłkarze Stali Nowa Dęba nadal należeli do czołowych drużyn grupy III walcząc o awans do II ligi. Jesienią 1979 roku do historii przeszedł mecz, który zespół Stali Nowa Dęba rozegrał w Kielcach z czołową drużyną Błękitnymi Kielce. Było to 11 listopada, mecz był bardzo wyrównany, goście dzielnie się bronili i po 90 minutach gry wynik brzmiał 0:0, jednak sędzia spotkania z wiadomych sobie przyczyn przedłużył mecz o …. 12 minut !
tak o tym spotkaniu opowiadał kibic Stali Nowa Dęba (były mieszkaniec Nowej Dęby) mieszkający wówczas na co dzień w Kielcach. Sędzia spotkania był bardzo stronniczy na korzyść gospodarzy, mecz wydawał się nie mieć końca. Wreszcie w 102 minucie meczu zespół kielecki strzelił zwycięskiego gola i sędzia mógł zakończyć ten „dziwny” mecz, nie nakazując nawet wznowienia gry od środka przez drużynę Stali.
Jednak nie ta historia jest najważniejsza….

Ciąg dalszy nastąpi!

Marek Sobczyński

0

27 KOMENTARZE

  1. Pierwsze mecze Dęby pamiętam, były rozgrywane na placu dzisiejszej szkoły w Porębach Dębskich. Dobrze by było wspomnieć o trenerze Ottonie Opiełce. Ogólnie fajny temat i starsze roczniki mogą tu dużo nowych wątków przypomnieć kibicom. Pozdrawiam

    0
  2. a może ktoś przypomni ile zarabiał piłkarz stali z lat 70-tych jak na ten czas.
    Ile godzin pracował w Dezamecie.z opowiesci znam ze byli traktowani jak swiete krowy.
    pracowali kilka godzin a brali jak za 8.
    Ciekawe czasz to byly,duzo by prawic..;)

    0
  3. A ja pytam .Czy to prawda że nowa Dęba była najbardziej czerwonym miastem w okolicy ? Nie wstydźcie się nie ma czego .
    PS.Jak pięknie czyta się opracowanie innego pióra niż nowodębskiego historyka pasjonata P .Sudoła .Wreszcie ktoś go wygryzł i jest lepszy .
    :)

    0
  4. [quote]a może ktoś przypomni ile zarabiał piłkarz stali z lat 70-tych jak na ten czas.
    Ile godzin pracował w Dezamecie.z opowiesci znam ze byli traktowani jak swiete krowy.
    pracowali kilka godzin a brali jak za 8.
    Ciekawe czasz to byly,duzo by prawic..[/quote]

    Pracowali?.Znam osobiście przypadek że "piłkarz "przyszedł 10-tego po wypłatę i nie wiedział na którym wydziale pracuje.

    Don Quijote,sprawdż u siebie podniebienie:D:DTeż czerwone

    0
  5. ten sezon 1974/75 pamietam dobrze, zespol byl b.mocny, jezdzilismy kibicowac do innych miast, bylismy dumni ze Stali, z jej gry, najlepsi pilkarze Bareja (reprezentowal co najmniej poziom owczesnej I ligi,Zywiec,Glowacki,Szuberla a pozniej Szulczewski.
    Takie byly czasy reprezentacja Polski wygrywala z kim chciala, a w lidze okregowej mozna bylo obejrzec mecze na poziomie obecnej ekstraklasy, talentow pilkarskich bylo co nie miara, komuna tylko nie mogla tego spozytkowac

    0
  6. Co ma wspólnego Stal Nowa Dęba z uroczystościami kościelnymi w Majdanie.Kr.Dlatego wstawiłeś fotkę że jest tam były starosta Sudoł i nasz strażak M.Babula?.

    0
  7. Jezeli ktos chce wiedziec prawde o latach 75 -81 pilki noznej ja mu odpisze w miare wolnego czasu.Panu z nr 5 i 10 tez .Pozdrowienia Roman Fitkowski.

    +1
  8. Dużo gadacie, a mało wiecie. Tylko tyle co wam naopowiadają inni którzy nie grali a nawet obok boiska nie stali. A chcieliby by było jak paplają . Jakoś nie było ich słychać wtedy, a teraz się odzywają wielkie bohatery….Zakład płacił bo miał kasę i ambicje posiadania drużyny. Taka była moda i tendencja. A ze nie można było płacić z zakładowej kasy za granie, więc były fikcyjne etaty i wszystko w papierach grało. Ale zawodnik szedł do roboty i musiał coś tam maniany odstawić, aby wszystko było OK. Ale coś tam pracował. A dzisiaj chciałoby się nic nie robić, na treningi nie chodzić , aby tylko ktos chciał płacić. Bo to gwiazdy są….

    +1
  9. Były zawodnik nie powiedział by tak o kolegach "po fachu". W Dębie są niestety "gwiazdy" ale na szczęście w drużynie zdecydowana większość to normalni ludzie, którzy chcą grać i wygrywać dla Stali.

    0
  10. [quote]Były zawodnik nie powiedział by tak o kolegach "po fachu". [/quote]
    A dlaczego miałby milczeć? Wydaje sie że napisał prawdę, więc o co chodzi? MA bujać aby się ktoś tylko lepiej poczuł? Lepiej taka prawda jak żadna , a ty widzę wiesz lepiej . A ile ty masz lat aby zabierać głos w tej dyskusji?

    0
  11. A co Ty wiesz w tym temacie aby brać udział w tej rozmowie i kim jesteś aby pytać mnie o wiek? Myślisz, że jesteś fajny i modny, bo nagle zadałeś pytanie, którym się ukażesz na forum? Zapewne jestem starszy od Ciebie i i parę lat świetlnych przed Tobą jeśli chodzi o sprawy sportowe, więc nie kozacz głupimi hasłami i nie wypowiadaj się nie na temat. A przytoczony cytat miał wyjaśnić kwestię w otoczeniu piłkarskim. Jak ktoś grał w piłkę to na pewno denerwował się jeśli o jego zawodnikach, którzy byli skromni i zapieprzali, powiedział "gwiazdy". Sam nie zaprzeczyłem ale nie chciałbym, aby ludzie wrzucali wszystkich do jednego worka. Jednak czasem i parę "gwiazd" musi być by nie zaburzyć równowagi w zespole. Ale to już głębsza dyskusja i na długi okres, więc raczej pisał o tym nie będe. peace

    0
  12. Moze ktos mi odpowiena dlaczego wyrzucono mnie krola strz elcow calej 3 ligi po rundzie jesiennej . Tak bo nie bylem czerwony i nie lizalem t……prezesom . Dzieki p A. Grzedzie .Wiecej czekam na pytaniaA syn to po ojcu wszystkie cechy zle odziedziczyl czyz nie prawda .

    +1
  13. [quote]Dzieki p A. Grzedzie .Wiecej czekam na pytaniaA syn to po ojcu wszystkie cechy zle odziedziczyl czyz nie prawda .[/quote]

    No to rozwijać ten wątek dogłębnie i dawać świadectwo prawdzie. Nawiasem mówiąc, jakiego by nie ruszyć tematu, to zawsze wyłazi ta ludzka obłuda, mówiąc nazbyt delikatnie…

    0
  14. Prosze o fotke z Stefanem Zmuda, wstapil do klubu w 1954r a odszedl w 59 do wojska mieszkal na dzisiejszej .kolejowej a wczesniej na placu obok dzisiejszego CPNw debie wsi

    0
  15. Wie ktoś coś na temat Tadeusza Płanety? z Tego co wiem był 2x trenerem Stalówki chodzi mi o konkretnie o date i pewne info. Z Góry Dzięki

    0
  16. Witam , mój tato był prezesem – Ludwik Tebin nigdy nie był w partii i był z tego dumny – pozdrawiam Agnes Tebin – Sarzyńska

    +1
  17. Marek ? Nie wiedziałem ,że podjąłeś na stronie INFONOWADEBA temat historii piłkarzy z Klubu STAL – czemu nie dokończyłeś ? Zraziły Cię komentarze „bez mózgowych-laików” :-) ? Tymi się nie przejmuj. POZDROWIENIA dla Romka „Fitka” Fitkowskiego – „młody” Krzysiek Zadęcki.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here