Kosmiczne dopłaty za wodę! Ludzie są zszokowani. Zapowiadają, że nie będą płacić.

33

Mieszkańcy Nowej Dęby mają dopłacić do niebilansującej się wody po 200, 400 a niektórzy nawet 600zł! – Piękny prezent zrobił nam burmistrz w roku wyborczym – komentują niektórzy z nich i zapowiadają, że nie poczuwają się do zapłaty za wodę której nie zużyli.

Temat ten pojawił się na majowej sesji rady miejskiej za sprawą zbulwersowanych mieszkańców, którzy postanowili zabrać głos w sprawie bezprawnych naliczeń opłat za niebilansującą się wodę. Problem ten dotyczy właściwie wszystkich bloków administrowanych przez Przedsiębiorstwo Komunalne i Mieszkaniowe (PGKiM). Różnią się jednak kwoty jakie mają zapłacić mieszkańcy. Kwoty naliczeń wahają się od 50 do nawet kilkuset złotych. –Ja zużyłem 120 metrów i za to zapłaciłem. Mój licznik jest sprawny. Dlaczego mam płacić za coś czego nie kupiłem? Skąd są te ubytki nie wiem, ale to nie do mnie należy sprawdzanie gdzie one się pojawiają. Ja się nie poczuwam do płacenia za wodę której nie zużyłem!– dopytywał się na sesji Rady Miejskiej mieszkaniec Aleksander Kwolik.

Burmistrz Wiesław Ordon, który jest właścicielem gminnych lokali przerzucił obowiązek odpowiedzi na zadane pytanie na prezesa PGKiM Antoniego Kapuste: – W każdym budynku, w każdej wspólnocie mieszkaniowej jest różnica w bilansowaniu się wody między wodomierzem głównym na budynek a sumą wodomierzy domowych w poszczególnych mieszkaniach. I tą kwestie reguluje ustawa o własności lokali, która mówi, że wszystkie koszty muszą ponosić właściciele lokali. Wspólnota mieszkaniowa poniosła już te koszty ponieważ zapłaciła za całkowitą ilość wody pobraną w całym budynku. Natomiast kwestia rozliczenia wewnętrznego we wspólnocie jest uregulowana uchwałą ogólnego zebrania właścicieli lokali. I zebranie podjęło uchwałę że tą różnicę niebilansującej się wody powinni zapłacić wszyscy właściciele i najemcy proporcjonalnie do ilości zużytej wody.- wyjaśniał Antonii Kapusta.

Odpowiedź ta nie zadowoliła mieszkańców oraz części rajców. Głos zabrał także mieszkaniec Janusz Dziewięcki, który stwierdził iż szereg udokumentowanych przez niego nieprawidłowości powinno trafić do Sądu. Udowodnił też, że od 2001 roku licznik główny w bloku w którym zamieszkuje nie był legalizowany. Mieszkaniec sprawdził ten fakt w urzędzie. Radny Marek Ostapko stwierdził iż sprawę te trzeba skierować pod obrady komisji rady, która wypracowała by rozwiązanie tego problemu. Termin tej komisji został wyznaczony na czwartek 5 czerwca na godzinę 15:30 . W posiedzeniu mają wziąć udział radni, prezes PGKiM oraz zainteresowani mieszkańcy.

ZACHĘCAMY PRZEDSTAWICIELI WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH DO PRZYBYCIA NA TE KOMISJĘ W CELU PRZEDSTAWIENIA SWOICH RACJI !CZWARTEK 5 CZERWCA 2014 ROK, GODZ: 15.30 , SALA NARAD URZĘDU MIASTA.

———————————————————————————————-

0

33 KOMENTARZE

  1. Najpierw źle liczyli ludziom ciepło. Maćkowiakowie się oburzyli i udało się sprawę ruszyć. Później było, że kazali ludziom śmieci targać po kilkaset metrów do „trasy przejazdu”. Zrobił się szum na infonowadeba to się Ordon ocknął, że mu to poparcia w roku wyborczym nie przysporzy. I teraz zabrali się za wodę i ludziom z kieszeni po kilkaset złotych chcą zabrać. Trzeba spłacać długi Ordona oj trzeba. Nigdy więcej Ordonów, Żołędzi i Kapustów ! Trzeba rozgonić to towarzystwo!

    0
  2. To czyli jak ktoś sobie troszkę wody podkradał ( np. nakapał do wanny) i zaniżył zużycie tym samym na swoim liczniku to zarobił dwa razy bo teraz proporcjonalnie do zużycia mu naliczą

    brawo brawo i jeszcze raz brawo

    0
    • W artykule jest jak facet opowiada, że w jego bloku nie ma legalizacji licznika. A skoro nie ma legalizacji licznika to na jego podstawie nie można naliczać ludziom opłat bo nie wiadomo czy ten licznik dobrze pracuje. Jeśli ludzie dostali po 600zł zapłacić to jak olbrzymie muszą być ubytki wody? To coś nie hallooo.

      0
    • jak robiono nowe przyłącza wodociągowe do bloków to pod chodnikami i ulicą wypłukiwali tunele na rury wodą zapewne tą za którą teraz musimy zapłacić bo ona stanowi ten właśnie ubytek

      0
  3. A ja mam wrażenie, że to pod rządami Pana Kapusty coś szwankuje w MPGKiM. Podjęli ostatnio zbyt wiele inwestycji, które przyniosły im zbyt duże koszty i próbują to przerzucić na mieszkańców Nowej Dęby. W ubiegłym roku dopłacaliśmy do centralnego bo przerabiano trakcję ciepłowniczą , a teraz mamy dopłacać do wody bo powiedziano nam ,żeby zrobić nowe przyłącza do wody.
    Ja się zastanawiam czy takim głównym kosztem nie było sprowadzenie zdaje się z Dębicy firmy która kamerami telewizyjnymi miała sprawdzić w jakim miejscu powstał problem w kanalizacji biegnącej trawnikiem wzdłuż Rzeszowskiej(pewnie taniej by było od razu wykopać dziurę i wymienić rury…….

    0
  4. Pamiętam jak kilka lat temu podobna sytuacja miała miejsce na Szkolnej.
    Pan Kapusta głośno krzyczał na Pana Chejzdrala , że jego propozycja aby mieszkańcy ponieśli CZĘŚCIOWY koszt dopłat do wody jest niedopuszczalna. Miał mnóstwo rozwiązań tej sytuacji, a dziś????

    ZAPOMNIAŁ?

    0
    • Antoś Kapusta za młodu w Zarębkach srać i lać chodził za stodołę.To karierowicz rozpoczynający swoją drogę do kariery w latach 80-tych w elektrociepłowni z tutejszych zakładach.Jako inżynier ,świeżo po studiach miał teorię wpojoną mu przez fachowców ze studiów.Cóż z tego jak jego wiedzę pogrążył pęd do kariery.Naciski małżonki w szczególności.Antoś,pracowałem z Tobą w tamtych latach,byłeś dla mnie ,jako inżynier po studiach alfą i omegą.Teraz jesteś nikim.Antoś,prezesem się bywa,człowiekie jest się zawsze.
      ZŁODZIEI TRZEBA TĘPIĆ.WYSTARCZY ZAŁOŻYĆ LICZNIKI ANTYMAGMETYCZNE.NIKT WTEDY NIE ZATRZYMA LICZNIKA.TAK TRUDNO TO OGARNĄĆ INŻYNIERZE KAPUSTA?

      0
    • A może to wina tego że jak robili nowe rury czy przyłącza to się woda lała po ulicach. Kto za to płaci?

      0
  5. Najpierw to trzeba dopilnować żeby były na czas zalegalizowane. Co z tego, że założą nowe, lepsze jak nie będą legalizowane. Skoro tego nie dopilnowali podlegają karze grzywny 5000 zł. Należy to zgłosić do urzędu miar w Tarnobrzegu.

    0
  6. Jednak trzeba będzie się pojawić w czwartek na zebraniu komisji bo to co się dzieje nawet durszlak nie utrzyma. Ludzie, nabijają nas jak głąbów a my się dajemy jak potulne owieczki (żeby nie napisać barany).Przecież wszystkie przecieki na trasie pompownia a PGKiM są wliczone w niebilansujące się ubytki wody. To co licznie pokaże na wyjściu z pompowni a co dociera do PGKiM to „mają pokryć” wspólnoty.Czyż to nie proste.

    0
  7. Panie Antoni niech pan jeszcze wyjaśni ludziom jakiego przepływu jest licznik główny a jakiej przepustowości jest w mieszkaniu. Nie sądze że na głównym bedzie wwiększe zuzycie niz suma z malutkich liczników które są w mieszkaniach , a po drugie jak pracownik spisuje stany to powinien popatrzyć czy nie kombinowane .Dlaczego my mamy płacić za ubytki które sami robicie ,cały czas kopiecie a zkranu leci nieraz woda koloru jak pepsi alicznik się kręci .

    0
  8. Licznik do wody powinien byś legalizowany co 5 lat. Skoro pojawia się w artykule informacja ze MPGK używa nielegalizowane główne wodomierze to pewnie w mieszkaniach też jakieś są. Starsze osoby jak i większość ludzi niewiedzą ze trzeba je sprawdzać a nawet jak by wiedzieli to jak mają to zrobić skoro MPGK twierdzi ze to nie należy do ich obowiązków, a powinni informować o tym lokatorów posiadających wodomierze.

    0
  9. PIĘKNA KOALICJA; M.O. I ORMO [DZIEWIĘCKI] NA 100% WYCZAJĄ AFERĘ Z WODĄ!!! A. K. TO ARMIA KRAJOWA CZY AKCJA KATOLICKA BO TEŻ JEST W KOALICJI.

    0
  10. Zasady rozliczenia z dostawcą wody oparte na ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz.U. 2001 nr 72 poz. 747). W art 27 pkt 1 wyraźnie wskazuje się, że ilość wody dostarczonej do nieruchomości ustala się na podstawie wskazania wodomierza głównego, a w przypadku jego braku – w oparciu o przeciętne normy zużycia wody (ustalane na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury Dz.U. 2002 nr 8 poz. 70).Wg wyliczeń teoretycznych, nie uwzględniających wpływu warunków instalacyjnych, różnica między wskazaniem wodomierza głównego i sumą wskazań wodomierzy indywidualnych może sięgać 10 %. Przyczyną powstawanie tej różnicy są dopuszczalne przepisami wydanymi na podstawie ustawy z dnia 11 maja 2001r. Prawo o miarach ( Dz. U. z 2004r. Nr 243, poz. 2441, z późn. zm.) graniczne błędy przyrządów pomiarowych, klasa wodomierzy, nierejestrowane przecieki, brak jednoczesności dokonywania odczytów, zły stan techniczny instalacji w budynku, kradzież wody. Z tych względów istnieje konieczność rozliczenia różnicy wskazań między wodomierzem głównym a sumą wskazań wodomierzy zainstalowanych przy punktach czerpalnych wody, o której mowa w art. 6 ust. 6 pkt. 3 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Należy jednak zauważyć, że żaden przepis ww. ustawy nie określa dopuszczalnych procentowo ubytków wody w instalacji, jakimi obciąża się mieszkańców. Jest to sprawa indywidualna, wynikająca wprost z przyczyn opisanych powyżej. Rozwiązaniem byłoby zawieranie umów indywidualnych z każdym właścicielem mieszkania w bloku, na co nie zezwala art 27 pkt 1 ustawy o o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Więc kółko się zamyka.Jeśli wodomierze nie mają legalizacji zawsze można zarządzać wykonania ekspertyzy poprawności ich działania od dostawcy wody i w przypadku jej negatywnego wyniku rozliczyć ilość jak dla budynku nieopomiarowanego.
    Kijem wody nie zawrócisz więc nie płakać i grozić tylko myśleć trzeba.

    0
    • W takim razie powiedz mi jak rozliczeni będą odbiorcy wody w domkach jednorodzinnych? Tak też z licznika głównego przekazywana jest woda do liczników w domach. A ubytków PGKiM nie wskazuje.

      0
  11. Ot „kapusta głowa pusta” jak pisał klasyk. To jest bezprawie – jak można podpierać się głównym licznikiem który nie ma legalizacji, który nie wiadomo jak mierzy, równie dobrze można zużycie określać według intensywności słońca. Nie dopilnowało się Panie Kapusta swoich obowiązków – teraz chce pan obciążyć kosztami swoich błędów mieszkańców. Bo licznik wejściowy na blok (o ile taki istnieje)to własność dostawcy wody (MPGKiM). Wniosek jeden – ZŁODZIEJ albo GŁUPIEC.

    0
  12. odpowiedź do użytkownika „Z miasta”: osoby mieszkające w domkach jednorodzinnych mają podpisana indywidualna umowę z dostawcą wobec powyższego jedyny wodomierz posiadany w domu jest podstawą ich rozliczenia. Ponadto można postarać się o podlicznik z którego odbija się koszty kanalizacji jeśli woda została zużyta na potrzeby podlewania roślin. Art. 6 ust. 6 pkt. 3 odnosi się do budynków wielorodzinnych. Straty na przesyle do domków jednorodzinnych wlicza się do strat sieciowych – tzn kosztów spółki (z tego co wiem całkiem dużych w Nowej Dębie.)

    0
  13. Ja nie dość, że mam dużą dopłatę za wodę, to i niskie ciśnienie, że prawie zawsze nie mam ciepłej wody, bo piecyk się nie zapala :-(( Czy wy też macie problem z ciśnieniem wody?

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here