Relacja z Rajdu rowerowego „BURZA”

9

Blisko 70 uczestników zgłosiło się do udziału w Rajdzie-Wycieczce rowerowej na trasie Nowa Dęba – Huta Komorowska – Budy Tuszowskie – Nowa Dęba. Okazją do tej historyczno-rekreacyjnej wycieczki była 71 rocznica akcji „Burza” w Dębie oraz 76 rocznica wybuchu II wojny światowej.

Przewodnikami wycieczki byli pasjonaci historii z naszego regionu Piotr Szaro i Marian Ziółkowski. Trasę rajdu zabezpieczała jednostka OSP Nowa Dęba. Drobne naprawy i usterki w rowerach usuwał Przemysław Maćkowiak z firmy PAAM- BIKE.
Na miejscu zbiórki obok krytej pływalni odczytano listę uczestników, których podzielono na cztery grupy. Wyznaczeni zostali opiekunowie grup i w kolejności wyruszono na trasę rajdu. Pierwszym przystankiem był cmentarz w Nowej Dębie, gdzie pod Krzyżem upamiętniającym poległych w II wojnie światowej odmówiono modlitwę oraz zapalono znicze. Następnie rajd przemieszczał się drogami leśnymi, aż do pierwszych bunkrów zlokalizowanych w Porębach Majdańskich i Hucie Komorowskiej. Panowie Piotr i Marian wskazywali, nieznane większości uczestnikom rajdu miejsca, w których toczyły się walki. Swoją pasją i ogromną wiedzą dzieli się z uczestnikami naszej wycieczki.

Po blisko dwóch godzinach uczestnicy dotarli do Muzeum Kardynała Adama Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej. Na miejscu serdecznie przywitali nas gospodarze Dyrektor Muzeum Bogdan Romaniuk oraz Dariusz Bździkot sekretarz Zarządu Fundacji Serce Bez Granic. Po krótkim wprowadzeniu przez Bogdana Romaniuka i wspólnej fotografii uczestnicy rajdu zwiedzili Muzeum. Przedstawiona przez przewodników muzeum postać Kardynała Adama Kozłowieckiego, jego przeżycia w okresie dzieciństwa, więzienia w hitlerowskich obozach i późniejsze podczas pracy na misjach w Afryce, zrobiły duże wrażenie na uczestnikach rajdu.
Kolejnym etapem rajdu były miejsca potyczki wojsk sowieckich z Niemcami w Hucie Komorowskiej oraz zlokalizowane w leśnych ostępach bunkry. Uczestnicy rajdu trochę zmęczeni dotarli do Budy Tuszowskiej, gdzie dzięki uprzejmości leśniczego Andrzeja Urbaniaka mogli skorzystać z wiaty ogniskowej. Organizator rajdu zaserwował uczestnikom grochówkę i kiełbaskę. Dodatkową atrakcją była możliwość strzelania z wiatrówki. Po blisko dwóch godzinach odpoczynku, rajd ruszył w drogę powrotną. Tym razem trasa wiodła szlakiem zniszczonej kolejki wąskotorowej Mielec – Dęba. W godzinę wszyscy cali i zdrowi zameldowali się na miejscu startu.
Burmistrz Wiesław Ordon w imieniu uczestników podziękował Piotrowi i Marianowi za prowadzenie rajdu. Każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy certyfikat ukończenia Rajdu Burza.
Dziękuję uczestnikom, współorganizatorom i osobom funkcyjnym za pomoc
w organizacji rajdu. Do zobaczenia za rok.

Adam Szurgociński

Źródło: SOSiR

9 KOMENTARZE

  1. Inicjatywa piękna i to cieszy ale „plagaiatowanie” pomysłów innych nie przystoi urzędnikom. Wystarczy czasami samemu pomyśleć skoro bierze się za to kasę. Ale po co jak lepiej jest skopiować czyjś pomysł i chwalić się jaki to „ja nie obrotny” …. oj panie dyrcio wstyd

    0
    • Czyżbyś opatentował pomysł poruszania się po trasie bunkrów i Huty Kom? Tak jakby juz nikt nie wiedział o ich istnieniu.

      0
  2. A ja tak na marginesie :

    Czy zostanie zmieniona woda w krytym basenie ? Przez 5 lat woda nie była zmieniona, a na brzegach to trzeba glonojady zatrudnić by wyczyściły tą skorupę.

    0
    • Nurkujący, aby rozstrzygnąć nasz spór, warto z tym pytaniem zgłosić się do pana „dyrcia” – on prawdę nam powie.
      Do redakcji tego portalu, panie redaktorze czy mógłby pan w imieniu czytelników zwrócić się z pytaniami do dyrektora i napisać jak to jest naprawdę z naszym basenem.

      0
  3. Mam nadzieję, że Rajd zagości w kalendarzu, jako coroczna impreza.
    Brakuje informacji na temat samej akcji „Burza” w Dębie.
    Rys historyczny na stronach UM i Gminy N. Dęby,
    nawet nie wspomina o takiej akcji.
    Czy w ramach akcji „Burza” w Dębie osiągnięto zakładane przez
    Armię Krajową cele. Jeżeli tak to jakie?

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here