Słownik Gwary Lasowiackiej już wydany

27

2013-12-18

14 grudnia 2013 r. w sali kameralnej Samorządowego Ośrodka Kultury w Nowej Dębie odbyła się promocja nowej pozycji wydawniczej „SŁOWNIK GWARY LASOWIACKIEJ” z udziałem autora, Romualda Gondka. Wydanie słownika było możliwe dzięki współpracy Nowodębskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego i Samorządowego Ośrodka Kultury.

Niezwykły słownik został zadedykowany serdecznemu przyjacielowi autora – Tadeuszowi Misowi. Pan Romuald Gondek przez szereg lat poznawał lasowiacką gwarę, zapisywał znaczenia poszczególnych słów aż wreszcie powstał spory zapis liczący 10 tys. haseł zawierający również zwroty i wyrażenia – informuje wicestarosta tarnobrzeski Jerzy Sudoł. Publikacja zawiera wstęp autora, który w oparciu o tutejszą gwarę przedstawia szeroką panoramę życia i obyczajów wsi lasowiackiej. Książka jest znakomitym źródłem poznania kultury i zwyczajów mieszkańców wsi położonych w widłach Wisły i Sanu. Dołączyliśmy do niej audiobook, przez co przyszłe pokolenia będą mogły posłuchać gwary lasowiackiej – dodaje Krystian Rzemień, dyrektor SOK.

Po słowach powitania, życzeniach i wręczonych kwiatach nadszedł czas na prezentację słownika. Wykład autora został wsparty prezentacją multimedialną przedstawiającą m.in. osoby: Tadeusza Misia, prof. Kazimierza Nitscha, prof. Mieczysława Karasia, czyli postacie które miały wielki wpływ na rozwój badań nad polskimi gwarami. Omówiono również cechy gwary lasowiackiej oraz zapis fonetyczny. Bez tej wiedzy nie będziemy w stanie odpowiednio odczytywać znaczenia poszczególnych wyrazów – dodaje autor. Po zakończeniu prelekcji, podziękowaniach i miłych słowach od odbiorców, nastąpiła długo oczekiwana chwila – każdy uczestnik spotkania otrzymał bezpłatnie egzemplarz wyjątkowego „Słownika Gwary Lasowiackiej” niejednokrotnie z bardzo osobistą dedykacją od autora. W sali kameralnej wypełnionej po brzegi nie zabrakło byłych uczniów Profesora Romualda Gondka (przez 54 lata pracował w Liceum Ogólnokształcącym w Nowej Dębie), znajomych, najbliższych oraz mieszkańców naszego miasta, którzy z wielkim podziwem słuchali wykładu.

Cieszę się, że dzięki Jerzemu Sudołowi ten słownik mógł być wydany w Nowej Dębie, bo gdyby nie upór pana wicestarosty, to na jego wydanie miał ochotę choćby Uniwersytet Rzeszowski– podkreśla Krystian Rzemień a Jerzy Sudoł dodaje – Nowodębskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne – obchodzące w tym roku Jubileusz 15-lecia – podejmuje wiele działań z SOK na płaszczyźnie kultury. Podziękowania należą się też dyrektorowi SOK, bo to on bezpośrednio zajął się pozyskaniem funduszy unijnych na cel wydania tej publikacji, dzięki czemu mogliśmy tę książkę wydać.

Jesteśmy pełni podziwu dla Pana Profesora za wkład włożony w pracę nad słownikiem. Prace nad jej przygotowaniem trwały wiele lat, bo od 1967 r. i była to niezwykle ciężka i żmudna praca. Serdecznie gratulujemy i cieszymy się, że pozycja została wydana, bo dzięki temu nasza gwara lasowiacka nie zaginie.

Wydawcą Słownika jest Nowodębskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne i Samorządowy Ośrodek Kultury w Nowej Dębie. Publikacja została wydana z wykorzystaniem środków europejskich w ramach tzw. Małych Projektów PROW. Wniosek do pozyskania funduszy pt. Wydanie książki z audiobookiem pt. „Słownik Gwary Lasowiackiej” – szansą na rozwój tożsamości kulturalnej i historycznej oraz promocję lokalnego dziedzictwa kulturowego i historycznego na terenie Lasowiackiej Grupy Działania złożony został za pośrednictwem Lasowiackiej Grupy Działania, której dyrektorem jest Piotr Pastuła. Podkreślić warto, że nagrania audiobooka i jego obróbka zostały w całości wykonane w studio muzycznym SOK w Nowej Dębie.

SOK

0

27 KOMENTARZE

  1. Franciszek Kotula [i]"Z Sandomierskiej Puszczy gawędy kulturowo obyczajowe"[/i] Rzeszów 1962 :

    [quote]zanim jeszcze poczęły różnymi zbiegami zaludniać się naddnieprzańskie << Dzikie Pola >>, zanim powstała Ukraina- Puszcza Sandomierska była tym schowkiem, gdzie chronili się ludzie, którzy weszli w konflikt z ówczesnym prawem (…) różni awanturnicy, szukający przygód i wolnego życia, niespokojne duchy i kombinatorzy [/quote]

    0
  2. Ksiądz Wojciech Michna historyk-amator, przez kilka lat około połowy XIX wieku duszpasterz w kilku parafiach "lasowiackich". W swoich pamiętnikach pisze tak:

    [quote]Nigdzie nie znalazłem tyle zabobonów, przesądów, czarów itd., jak tutaj między ludem, a te gusła wszystkie przechowuje lud z taką wiarą, jakby one były nakazane ongi przez księży, jakby były od Kościoła podane. Nigdzie nie znalazłem między ludem takiej spotęgowanej wiary w Kościoła naukę, jak tutaj. Ksiądz porządny i do ludu przywiązany jest tu bożyszczem ludowym, ma głos na okolicę. Niestety! Nigdzie nie znalazłem takiej ochoty do włóczenia się po odpustach, jak tu u ludu. (…) Nigdzie nie znalazłem takiej brudoty po chałupach u ludu jak tu.[/quote]

    0
  3. Słomka Jan,[i] Pamiętniki włościanina[/i], wyd.II Kraków, bez roku wyd. [1929], Towarzystwo Szkoły Ludowej

    [quote]Do rozmnożenia wszów przyczyniło się to, że nie dbali o codzienne wyczesanie włosów i nosili kołtuny, jak również i to, że służba i dzieci nakrywały się na noc zazwyczaj tem, w czem za dnia chodziły. Toteż odzież wierzchnia, szczególnie kożuchy, były zawsze zawszone, na każdym włosie siedziała wsza. Takie kożuchy wynosili nieraz w zimie na silny mróz i wywieszali do góry włosami, aż wszy zdrętwiałe pospadały, a do reszty strzepywali je jeszcze kijem. Czasem też odzieżą zawszoną nakrywali konie, ażeby wszy przeniosły się na skórę końską. Sługom nie wolno było kłaść na łóżku kamiziel, sukman czy kożuchów, żeby w łóżku wszów nie zapuścić.[/quote]

    0
  4. Z największą sympatią i podziwem dla Pana Profesora bardzo gratuluję. Pan Profesor potrafi czarować słowem – po ponad 30 latach pamiętam z detalami magię Pana lekcji i pełen finezji sposób prezentowania literatury. Niezwykli ludzie zawsze tworzą niezwykłe rzeczy.

    0
  5. NAJPIERW WSZYSCY BEZ WYJĄTKU NAUCZMY SIĘ DOBRZE WYMAWIAĆ PO POLSKU A POTEM JĘZYKIEM LASOWIACKIM{ ALBO LASOWIACKI JĘZYK ZOSTAWMY DLA NASZYCH URZĘDASÓW}

    0
  6. może to i nasza kultura historia natomiast nie ucieknie ten pan przed wyznawaniem leninizmu i staraniem się go mi przekazać jako jego uczniowi,taki to jest komunista

    0
  7. do 17. Głupi jesteś chłopcze, że tak cię nazwę. Pan Profesor, to był ostatni prawdziwy profesor i nauczyciel z powołania w tej szkole, a być może i w Nowej Dębie. Dzięki niemu, wiedza wielu pokoleń uczniów naszego liceum jest wyższa niż przeciętna. O kulturze, w tym i języka nawet nie wspomnę. Więc zamilcz PiSiurku marny. Takie były czasy.

    0
  8. Polaku,zapytaj ludzi którzy znali jego poglądy jest dodzisiaj zagorzałym fanem głębokiej komuny szkoda że tego nie widzisz a może też jesteś czerwony

    0
  9. [quote] #20 | Gosc dnia 12/20/2013 12:35
    NA PEWNO NIE BYL KOMUNISTA ,A WRECZ PRZECIWNIE BYL BOLSZEWIKIEM
    #21 | Wesolo mi dnia 12/20/2013 12:39
    A moze byl w AK ?
    #22 | #8 dnia 12/20/2013 15:21
    ale ty głupi jesteś[/quote]
    [b]W d u p a c h się Wam przewróciło.Potrzebny jest Wam twardy but okupanta i okuta kolba karabinu na Waszych pośladkach.[/b]

    0
  10. Jestem tego samego zdania. Kultura słowa Pana Profesora jest wielka, a w połączeniu z właściwą Mu szczyptą dow****u, ironii i sarkazmu-niezwykła.
    Świetnie, że Pan Profesor zainteresował się naszą gwarą lasowiacką i opisał ją w swojej pracy.

    0
  11. siad jasiu komplet zero komplet nic ;-) Czesto to słyszałem na lekcjach od Pana Profesora i słusznie!Pozdrawiam Pana Serdecznie :)

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here