URZĄD MIASTA I GMINY W NOWEJ DĘBIE A WSPÓLNOTY MIESZKANIOWE

16

19-01-2012r.

Od jakiegoś czasu wielu mieszkańców – członków wyodrębnionych Wspólnot Mieszkaniowych zadaje sobie pytanie, czy Urząd Miasta i Gminy w Nowej Dębie, jak też nowodębskie przedsiębiorstwa obsługujące wspólnoty mieszkaniowe wykonywały i wykonują swoje obowiązki wobec nich zgodnie z ustawą o własności lokali ?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się dość skomplikowana, jednakże po zapoznaniu się z dokumentami posiadanymi przez Wspólnoty Mieszkaniowe (w dalszej części tekstu w skrócie „WM”) trudno nie odnieść wrażenia, że całość spraw związanych z ich administrowaniem „wywrócona jest do góry nogami”, a niekiedy wręcz działania administratorów wydają godzące w członków wspólnoty co już w zasadzie winno wykluczyć ich z dalszego gospodarowania tymi wspólnotami.

Jednakże w tym miejscu wypadałoby naświetlić podstawowe zasady tworzenia i funkcjonowania WM, gdyż jak wynika z rozmów z członkami nowodębskich wspólnot nie byli i nie są informowani przez administratorów nawet o przysługujących im podstawowych uprawnieniach.

OGÓLNE ZASADY TWORZENIA WSPÓLNOT I ICH ADMINISTROWANIA.

Otóż z chwilą wyodrębnienia pierwszego lokalu w budynku należącym np. do gminy, jego dotychczasowi najemcy zaczynają stawać się nowym właścicielem. Inaczej rzecz ujmując z mocy prawa tworzy się wspólnota mieszkaniowa, której członkiem zostaje automatycznie gmina.

Tym samym, jeżeli gmina jest członkiem wspólnoty mieszkaniowej to traci prawo do wyłącznego decydowania o losach powstałej w myśl przepisów prawa Wspólnoty Mieszkaniowej.

W tym miejscu wypada podkreślić, że na członkach wspólnoty mieszkaniowej i w ich interesie jest, aby gospodarowali mieniem w sposób możliwie najbardziej efektywny przy jednoczesnej minimalizacji kosztów, które to właściciele są zobligowani ponosić na jej utrzymanie.

Celu tego nie da się osiągnąć, jeżeli członkowie WM nie dokonają wyboru odpowiedniego sposobu zarządzania, który może określać sama umowa o ustanowieniu odrębnej własności lokali (akt notarialny) bądź umowa zawarta nieco później z zachowaniem jednak formy aktu notarialnego. Zatem właściciele lokali mogą swobodnie, choć w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną.

Zauważyć należy, że właściciele mogą powierzyć zarząd (administrowanie) zarówno osobie fizycznej, jak i osobie prawnej np. Spółdzielni Mieszkaniowej. Nie wyklucza to oczywiście wyboru spośród członków wspólnoty mieszkaniowej zarządu jedno lub kilkuosobowego i należy rozgraniczyć kwestie administrowania mieniem wspólnoty (m.in. sprawy związane z prowadzeniem księgowości, rozliczenia itp.) od istotnego wpływu wybranych członków zarządu na działania administratora.

Z zapisów ustawy o własności lokali jasno wynika, iż administrowanie takie powinno odbyć się na mocy umowy spisanej ze Wspólnotą Mieszkaniową reprezentowaną przez jej Zarząd.

DZIWNE PRAKTYKI W NOWODĘBSKICH WSPÓLNOTACH ?

Dziwną wydaje się praktyka i nie oparta na żadnych przepisach prawa, że WM jest administrowana przez jakikolwiek podmiot, tym samym ponosi koszty finansowe na rzecz administratora nie mając zawartej umowy (formalnego zlecenia).

Umowa taka powinna jasno i wyraźnie opisywać, jakie czynności na rzecz WM wykonuje administrator, tym samym za co ponoszą koszty członkowie danej wspólnoty, gdyż w przypadku nie wywiązywania się z tychże czynności w każdym czasie WM może wypowiedzieć umowę i zawrzeć kolejną z innym administratorem, który będzie rzetelnie realizował zadania na jej korzyść.

Zaznaczyć należy, iż na żadnej Wspólnocie Mieszkaniowej nie ciąży obowiązek wyłonienia takiego administratora w drodze procedury przetargowej i wszelkie tego typu sugestie są błędne nie oparte na żadnych przepisach, gdyż w tej materii ustawodawca dał członkom każdej WM dowolność, stąd też wybór może odbyć się np. poprzez wskazanie przez ogół właścicieli konkretnego administratora (zarządcy).

Analizując sposób administrowania niektórymi nowodębskimi wspólnotami daje się zauważyć fakt, iż członkom tychże wspólnot celowo „mało się mówi” bądź w ogóle nie informuje się ich o zasadach funkcjonowania wspólnot, gdyż „tak jest wygodniej bo po co mają wiedzieć”…… tylko pytanie komu wygodniej i dlaczego nie mają wiedzieć ?
Odpowiedź wydaje się jasna ….. nie koniecznie wygodnie jest członkom WM, gdyż niekiedy ponoszą znaczne koszty różnych błędnych sugestii bądź wytycznych „doradców”.

Tutaj przytoczyć można przykład jednej z nowodębskich wspólnot, która ponosiła koszty finansowe na rzecz osób nie będących członkami tychże wspólnot. Ile takich przypadków było wcześniej trudno ocenić, ale nie wykluczone, że wiele ?

Kolejną niespotykaną praktyką wzorem „Alternatywy 4” jest wybór zarządu WM, gdyż o dziwo w wielu „zarządach” wspólnot mieszkaniowych zasiadają pracownicy UMiG nie będący członkami wspólnot mieszkaniowych (osoba, która jest członkiem WM ma pełne prawo do kandydowania i zasiadania w zarządzie WM), tylko nasuwają się pytania kiedy osoby te zostały zgłoszone jako kandydaci do zarządu i na jakiej podstawie, kto dokonał wyboru tych osób do składu zarządu danej WM i – najważniejsza sprawa – czy podjęto stosowaną uchwałę, iż taka osoba została wybrana przez ogół właścicieli ?

W tym miejscu dotykamy kolejnego aspektu, otóż w wielu przypadkach takiej uchwały zapewne nie ma, zatem na podstawie czego (jakich przepisów prawa) taka osoba wchodzi w skład zarządu danej WM i dlaczego ma wpływ na jej działania jako dodatkowy głos (nie będąc jej członkiem) ?

W myśl przysłowia „im dalej w las tym więcej drzew” trudno jest w skrócie opisać wszystkie napotkane na mojej drodze wątpliwości związane z właściwym zarządzaniem Wspólnotami Mieszkaniowymi z Nowej Dęby, jednak myślę, że w miarę upływu czasu dojdzie do poprawy tego stanu rzeczy i Nowa Dęba będzie miejscem, które inni będą brali za przykład pod względem zasad funkcjonowania WM.

Dla INFONOWADĘBA
Maryna Lesiowiecka-Borowik

W felietonie wykorzystano materiały z artykułu p.t. „Prawa i obowiązki gminy we wspólnocie mieszkaniowej” – źródło „Samorząd terytorialny”.

0

16 KOMENTARZE

  1. bardzo dobrze ze poruszane sa te sprawy…to wcale nie jest nawiązanie do w/w sprawek. w naszym mieście władze mają przekonanie ze kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam- ato przecież totalne nieporozumienie. Wszystko co jest niewłaściwie realizowane i wykonywane należy poprawiać, zatem konstruktywna krytyka to wręcz pomoc…moze nie wszyscy to rozumieją?

    A tak a propo " Sprawek" to pisali je ci co teraz rządzą;)

    0
  2. [quote]Dziwną wydaje się praktyka i nie oparta na żadnych przepisach prawa, że WM jest administrowana przez jakikolwiek podmiot, tym samym ponosi koszty finansowe na rzecz administratora nie mając zawartej umowy (formalnego zlecenia).[/quote]

    Jeżeli tak jest to jaka była podstawa prawna aby pobierać od ludzi pieniądze?

    0
  3. Umarl Krol , NIech Zyje Krol , Wspolnoty zakladal Prezes LIS, Wspolnoty nie dawno zakladal Prezes SUDOL , od 1-3 Wspolnoty bedzie zapewne zakladal Nowy Prezes W, i to zapewne jest metoda aby zgarnac nowa kase ,UMARL KROL ,NIECH ZYJE KROL:o

    0
  4. Najwieksza wiedze na temat nieprawidlowosci w powstawaniu i funkcjowaniu Wspolnot w Nowej Debie ma pani Wojdowa (WM ul.Mickiewicza), ktora kilka lat temu toczyla publiczna walke z burmistrzem Ordonem o wyegzekwowanie od gminy srodkow na dotowanie Wspolnot m.in w zakresie remontow ,zgodnie z obowiazujacym prawem oraz wskazywala na liczne uchybienia ze strony urzedu w kwestii zarzadzania i wspolpracy z WM – zrobcie z nia wywiad, moze byc ciekawy.

    0
  5. Ale Wiesio rządzi.

    Mnie interesuje pytanie zadane w komentarzu nr 3:

    [quote][i]Dziwną wydaje się praktyka i nie oparta na żadnych przepisach prawa, że WM jest administrowana przez jakikolwiek podmiot, tym samym ponosi koszty finansowe na rzecz administratora nie mając zawartej umowy (formalnego zlecenia).[/i]

    [b]Jeżeli tak jest to jaka była podstawa prawna aby pobierać od ludzi pieniądze?[/b][/quote]

    0
  6. WM to wspólnota pseudo właścicieli .Tych biednych emerytów nie stać na utrzymanie swoich mieszkań. Za niedługo ND będzie wyglądać jak osiedle popegerowskie.A to i wina po trosze i burmistrza który nie "czuje" miasta.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here