Wywiad z Euroliderem

21

Sławomir Białas, referent w Urzędzie Gminy w Cmolasie, wygrał prestiżowy konkurs \”Eurolider 2010”. Statuetkę odebrał z rąk minister rozwoju regionalnego

Marek Ostapko: Przede wszystkim gratuluję zdobytej nagrody. Zacznijmy od początku: gdzie się Pan kształcił i jak trafił do Cmolasu?

Sławomir Białas: Dziękuję za gratulacje, bo jest to docenienie mojej pracy przez niezależne osoby tworzących kapitułę konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego.
Ale od początku: Pochodzę z Gminy Nowa Dęba, z miejscowości Rozalin, ukończyłem Akademię Rolniczą w Krakowie zdobywając wyższe techniczne wykształcenie. Zaraz po obronie pracy magisterskiej podjąłem staż absolwencki w Urzędzie Miasta i Gminy Nowa Dęba i zamieszkałem w Nowej Dębie. Później podejmowałem różną pracę by wreszcie w 2004 roku podjąć pracę w Urzędzie Gminy Cmolas.

Czym się Pan zajmuje w pracy?

W Urzędzie Gminy odpowiadam za przeprowadzenie wszystkich procedur przetargowych, jak również za opracowywanie wniosków o dofinansowanie i niezbędnej dokumentacji, nadzór i realizacja projektów, jak również rozliczenie projektów finansowanych zarówno ze źródeł UE jak również krajowych, tych miękkich i tych typowo inwestycyjnych. Do mych obowiązków również należy pomoc jednostkom organizacyjnym Urzędu w pozyskiwaniu środków i ich prawidłowe wykorzystanie, rozliczenie.
Ponadto byłem autorem i kierownikiem kilku projektów realizowanych przez lokalne stowarzyszenie na łączna sumę dotacji ok. 1 400 000 zł w latach 2006-2010, a kolejne czekają na ocenę, również w miarę czasu pomagam przedsiębiorcom pozyskać środki na rozwinięcie lub rozpoczęcie działalności zarówno ze środków UE jak i Urzędu Pracy.

Jak dowiedział się Pan o zwycięstwie w konkursie?

O tym że jest jednym z 3 laureatów w kraju dowiedziałem się podczas trwania Gali, nie było wcześniej żadnych przecieków lub jakichkolwiek doniesień. Dla mnie osiągnięciem już był fakt iż zostałem nominowany do nagrody Eurolider 2010 – zostało nominowanych 10 osób w skali całego kraju i tylko ja reprezentowałem województwo podkarpackie. Ponadto czytając charakterystyki nominowanych trudno było uwierzyć że ma szanse zwykły prosty urzędnik.
Tak więc na Galę EUROLIDERA jechałem ze świadomością, iż jako nominowanych przez kapitułę, należy być na gali po otrzymaniu zaproszenia od Pani Minister i podziękować za nominację. A tu podczas gali w emocjach oczekiwałem na wymienienie mojego nazwiska, które nie padało. Kiedy pozostał 3 osoby stało się jasne że jestem jednym z laureatów konkursu.

Jaka jest recepta na sukces w „branży” urzędniczej ?

Praca w urzędzie wymaga ciągłego samokształcenia, szczególnie jeżeli ma się do czynienia z zamówieniami publicznymi i programami UE, bo co każdy program tak naprawdę jest inny i inne „zasady gry”, które na domiar złego są zmieniane w trakcie jej trwania. Na pewno sukcesem jest dobry zespół, koledzy „po fachu” bo można wymienić doświadczenia, poglądy czy rozwiązać problemy. Ponadto każdy urzędnik z racji kontaktu z ludźmi powinien umieć wysłuchać każdego i starać się pomóc na tyle ile umie lub wskazać gdzie można znaleźć pomoc lub informację.

Czy aktywne życie zawodowe odbija się na pańskim życiu prywatnym?

Oczywiście że życie zawodowe odbija się na życiu prywatnym, ale jako ojciec i mąż muszę również znaleźć czas dla rodziny. Najbliżsi rozumieją fakt, iż są dni bardziej wytężonej pracy nie tylko tej w urzędzie. Swój prywatny czas poświęcam prywatnym przedsiębiorcom pomagając w zdobywaniu środków UE i krajowych na rozwój swoich działalności, jak również na tworzenie własnych autorskich projektów.

Czy starał się Pan o pracę w nowodębskim magistracie? Czy proponowano kiedykolwiek proponowano ją Panu?

Po ukończeniu studiów, pracowałem w nowodębskim magistracie w ramach stażu absolwenckiego przez ok. 5 miesięcy, oczywiście chciałem pozostać mając na uwadze również fakt iż swoją pracą zostałem zauważony i była szansa zatrudnienie. Niestety mój koniec stażu zbiegł się z wyborami samorządowymi i zmianą osób, co poskutkowało faktem iż zakończyłem staż zgodnie z programem.
W pewnym okresie myślałem o podjęciu pracy w swoim mieście, szczególnie po ogłoszeniu konkursu przez burmistrza na stanowisko zbieżne z moim już zdobytym doświadczeniem w Urzędzie Gminy Cmolas, jednak ostatecznie nie złożyłem oferty, ponieważ realizowałem kilka ważnych dla mnie, projektów finansowanych UE.

Chce Pan coś dodać na koniec?

Chciałbym wszystkim podziękować za otrzymywane gratulacje, a w szczególności osobom, których nie znam osobiście, ponieważ widząc mnie gratulują wygranej miłym słowem. Bo właśnie uznanie w oczach takich osób jest najważniejsze, najmilsze.

Dziękuję.

0

21 KOMENTARZE

  1. Takich urzędników jak Pan Sławek to szukać ze świecą . Gratulacje i kolejnych sukcesów w pracy zawodowej oraz życiu prywatnym.
    Mieszkaniec ND

    0
  2. [quote]Czy starał się Pan o pracę w nowodębskim magistracie? Czy proponowano kiedykolwiek proponowano ją Panu?

    Po ukończeniu studiów, pracowałem w nowodębskim magistracie w ramach stażu absolwenckiego przez ok. 5 miesięcy, oczywiście chciałem pozostać mając na uwadze również fakt iż swoją pracą zostałem zauważony i była szansa zatrudnienie. Niestety mój koniec stażu zbiegł się z wyborami samorządowymi i zmianą osób, co poskutkowało faktem iż zakończyłem staż zgodnie z programem.[/quote]

    Heh.. Zdolni, mądrzy ludzie pracy w ND nie dostaną.. liczy sie kolesiostwo i układy. Pan Sławomir to kolejny człowiek z ND który rozwija się poza nią. I co na to powiecie wszystkie Wacki, Wieśki, Józki?

    0
  3. [quote][/quote]

    a jednak ma wadę….. tylko czekałem kiedy w CHŁOPAKA ktoś rzuci błotem………….. OJ LESIOKI LESIOKI kiedy wy w końcu zmądrzejecie ?????????????

    0
  4. [b]Cechą ludzi ze wsi którzy odnoszą sukces jest brak skromności,Pan Sławek jest tego przykładem zachowuje się bardzo wywyższająco dlatego kompromituje się w moich oczach…[/b]

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here