Nowodębski samorząd ze wsparciem dla armii

9
Od lewej: Wiesław Ordon - burmistrz, Agnieszka Bolesta - AMW, Damian Diektiarenko - Rada Miejska, Marcin Ociepa - MON, Marcin Warchoł - Ministerstwo Sprawiedliwości, Tomasz Wolan - Rada Miejska

Przedstawiciele nowodębskiego samorządu złożyli wizytę w Ministerstwie Obrony Narodowej. Celem wyjazdu było przedstawienie kierownictwu resortu  opcji pomocy jakie Gmina Nowa Dęba może zaoferować tworzonemu 18 pułkowi artylerii.

18 Pułk Artylerii w Nowej Dębie jest jednostką formowaną od podstaw, w nowo tworzonych kompleksach koszarowych. Zatrudnienie w pułku może znaleźć nawet 2 tysiące żołnierzy. Jest to duże wyzwanie logistyczne nie tylko dla armii, ale również lokalnego samorządu.

Naszym celem jest stworzenie dobrych warunków dla osiedlenia się żołnierzy i ich rodzin w Nowej Dębie. – mówi przewodniczący Rady Miejskiej Damian DiektiarenkoŻołnierz pracujący na miejscu, który nie musi dojeżdżać do pracy 3-4 godziny dziennie, mający świadomość że ma na w pobliżu swoją rodzinę i dzieci, może spokojnie skupić się na swoich zadaniach. Z kolei dla naszej gminy, przybycie tak dużej liczby nowych mieszkańców to szansa na rozwój gospodarczy. Oni będą robić tu zakupy, korzystać z miejscowych lokali gastronomicznych, płacić podatki, a ich dzieci zasilą nasze szkoły. Dlatego wspólnie z burmistrzem Wiesławem Ordonem chcemy pokazać, że Nowa Dęba jest otwarta i gotowa na to by tych żołnierzy tutaj przyjąć  – dodaje.

We wtorek (10 maja) w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej odbyło się spotkanie poświęcone tym tematom, w którym udział wzięli: wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa, szefowa Agencji Mienia Wojskowego (AMW) Agnieszka Bolesta, burmistrz Wiesław Ordon wraz z radnymi Damianem Diektiarenko i Tomaszem Wolanem.

Spotkanie zainicjował wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł: – Samorządowcy z Nowej Dęby cały czas zwracają mi oraz innym posłom z naszego okręgu uwagę na temat formowania 18 pułku artylerii i chęć aktywnego włączenia się gminy w ten proces. Zgadzam się z ich punktem widzenia, że jest to duża szansa rozwoju dla waszego miasta. Nowa Dęba jako miasto, które będzie ponosić pewne oczywiste niedogodności związane z funkcjonowaniem garnizonu, powinna mieć również możliwość czerpania z tego faktu pewnych korzyści – mówi wiceminister Marcin Warchoł będący jednocześnie posłem na Sejm RP z naszego okręgu wyborczego.

Podczas spotkania omówiono możliwości przekazania na rzecz armii gruntów gminnych, które mogłyby zostać wykorzystane przez wojsko na rzecz budowy mieszkań dla żołnierzy. Propozycja najwidoczniej zainteresowała przedstawicieli MON-u i AMW gdyż na koniec miesiąca zaplanowano wizytę wiceministra Ociepy i prezes Bolendy w Nowej Dębie, podczas których będzie możliwość przeprowadzenia rekonesansu w terenie.

0

9 KOMENTARZE

  1. Żołnierze pracujący w Nowej Dębie powinni mieszkać w Nowej Dębie. Przecież to głupota by żołnierz dojeżdżał codziennie z Rzeszowa albo 5 dni siedział w Dębie a z rodziną spędzał tylko weekendy. Taki żołnierz fizycznie jest tutaj a myślami w innym miejscu. Jak ma dziecko czy żonę na miejscu to zawsze jak sytuacja wymusi to się wcześniej zwolni, odbierze dziecko ze szkoły. Patrzcie na Ukrainę. Jak żołnierze wiedzą, że ich żony i dzieci uciekły do Polski i mają spokojną głowę o nich, to lepiej walczą bo nie muszą się już martwić czy ich dziecko ma co zjeść i w co się ubrać. Nie wolno żołnierza traktować po rusku jako pionka na szachownicy. Żołnierz to człowiek i musi mieć zabezpieczone tyły, w tym sytuacje rodzinną.

    +11
    • Wojna, jeden z największych poligonów w Europie, jednostka tuż pod nosem…Hmmmm, o co może chodzić…Mnie nie pytaj, nie wiem, bardzo ciężko coś wyrokować :)

      +1
  2. Słuszna koncepcja z tym rekonensansem w terenie, Panie Burmistrzu proszę zabrać szanownych gości pod jednostkę wjeżdżając od strony ul. A. Krzywoń, takich dziur pod reprezentacyjna jednostka nie można się wstydzić.

    +8
  3. Odlesić teren od Stokrotki do szpitala i jest piękny teren uzbrojony pod budowę bloków. Mam nadzieję że MON dogada się z Lasami Państwowymi i po problemie ,a i miast skorzysta.

    +4
  4. Koszary to już przeszłość inwestycyjna. życie na terenach jednostek w Służbie dla bezpieczeństwa Narodu jest mało rekreacyjne konstrukcyjne. Koszary poligon poligon koszary. Samorząd zapewne uradzil, że ND to już koszary- tylko niedofinansowane inwestycjami urbanistycznymi.schronow brak.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here