Spory nad zalewem. Wszystko przez brak oznaczenia ścieżek

16

Już wiele razy byłem świadkiem kłótni pomiędzy rowerzystami a pieszymi nad zalewem – informuje jeden z mieszkańców, który postanowił w tej sprawie napisać e-maila do naszej redakcji. 

Chodzi o ścieżki pieszo-jezdne na terenie nowodębskiego zalewu. Wykonane kilka lat temu trakty – jak wynika z relacji naszego czytelnika – co jakiś czas są powodem waśni i sporów pomiędzy osobami korzystającymi z naszego zalewu. – Z tego co wiem, ścieżka asfaltowa jest dedykowana rowerzystom i rolkarzom. Tymczasem korzystają z niej również piesi, którzy nie tylko blokują płynny przejazd, ale również wszczynają awanturę gdy zwróci się im uwagę, że do spacerów służy ścieżka obok – pisze nowodębianin.

Rzeczywiście. Przeznaczenie projektowe ścieżek jest takie jak pisze nasz czytelnik. Na terenie zalewu są nawet znaki informujące o tym, że asfalt jest ścieżką rowerową, ale należy się domyślać, że nie są one zbyt widoczne dla użytkowników lub jest ich zbyt mało.

Dlatego najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby oznakowanie poziomie ścieżek, poprzez namalowanie na asfalcie znaków informujących o przeznaczeniu traktu. Zdjęcie tytułowe stanowi przykład takiego oznakowania, które jak się wydaje, mogłoby pomóc w rozwiązaniu problemu.

Jak pisze nasz czytelnik, sprawa była już kierowana do burmistrza Wiesława Ordona i radnych w poprzedniej kadencji, ale na obietnicach się skończyło. Dlatego też, z problemem zwrócił się do nas, oraz do przewodniczącego komisji gospodarki przestrzennej i inwestycji Tomasza Dziemianko. –Na najbliższej komisji poruszymy te sprawę z burmistrzem i zwrócimy się o rozwiązanie tego problemu – zapewnia radny.

O sprawie będziemy informować.

 

16 KOMENTARZE

  1. Zyga z Wieśkiem oraz z uczciwym wykonawcą zrobili wam ścieżki „z plazaduru”, a wy dreptacie po asfalcie. No ale zostały zrobione w stylu Zygi i uczciwego wykonawcy i się po nich łazić nie da bo trzewików szkoda. Już lepiej było ich nie robić bo po piachu na boso by się szło przyjemniej. Ale przecież im więcej głupot się nawtyka ” w inwestycje” tym więcej można zarobić. Tak jak na słupkach za 25 tysięcy. Ehhh to były czasy. Się robiło! Się budowało! Wiesiek z Bambaryłą już tak nie grasuje jak za czasów Zygi. Dzisiaj nawet uczciwy wykonawca nie może uczciwe zarobić, bo za Zygę wszedł nowy układ: Bamba, Rzemo i Menenas. Oni opanowali chory umysł Wieśka i oni szepczą mu do ucha co ma robić. A ten rozumu własnego ma nie wiele i słucha tych trzech muszkieterów którym się wydaje, że zawładnęli Dębą. Roją sobie, że Rzemo albo Bamba będzie burmistrzem po Wieśku. Jeden weselszy od drugiego.

    16+
  2. Nie jem słodyczy. Kawy i herbaty też nie słodzę. Jak się dowiedziałem, że młodzieżowa rada miasta ściąga środki na budowę windy w urzędzie to wiedziałem, że muszę schudnąć bo nie wdrapię się na piętro. Także jak sami widzicie, trochę Mnie ubyło, ale mimo utraty zbędnych kilogramów Majestat pozostał na tym samym poziomie. A nawet wyższym, bo Majestat rozrasta się tylko w jedną stronę – tak jak wszechświat który cały czas się rozszerza. Podobno kiedyś wszechświat ma osiągnąć „granicę końcową” i zacznie się kurczyć aż do poziomu sprzed wielkiego wybuchu. Tak twierdzą nieuki, fizycy. Oni jeszcze nie wiedzą, że do tego nie dojdzie gdyż mój Majestat w zderzeniu ze wszechświatem okaże się silniejszy i wszechświat odbije się ode Mnie jak od gumowej piłki. Nikt mojego Majestatu nie zmniejszy. Ani wszechświat, ani młodzieżowa rada miasta, ani złośliwe komentarze jak jakiś fikcyjnych Waldków i Sławków. Powinniście się chyba podpisywać Marek i Wacek. Swoją drogą fajny był z nich zespół i jak jeszcze jadłem krówki to lubiłem posłuchać podczas przeżuwania tego kawałka: https://youtu.be/gbWNQvhQe8E

    4+
  3. Do radnych miasta i gminy Nowa Dęba: rozumiem że macie Państwo wiele pracy związanej z teraźniejszym funkcjonowaniem miasta i gminy ale bardzo proszę o rozwiązanie zaległych problemów które sobie wyznaczyliscie i po kolei je rozwiązywać. Tj. wciąż nie ma rozwiązania problemu związanego z sok-iem (sypiace się schody, fuszery budowlane itp. A już kolejny przykład wyciągacie na tapetę. Bardzo proszę o rozwiązanie wcześniej zaistniałych problemów krok po kroku a niewyciaganie kolejnych bo się pogubić można i nic nie zrobicie i znowu kolejny problem zostanie zepchniety na dalszy plan. Rozumiem że jest wiele spraw które należy rozwiązać ale lepiej jest zrobić mniej a dobrze(od początku do końca) niż dużo a źle!

    19+
  4. Wątpię, żeby oznaczenie coś zmieniło. Podobnie jest wzdłuż Rzeszowskiej na ścieżce rowerowej – niby przeznaczona dla rowerzystów a ludzie z psami tam chodzą. Zwróć uwagę, że nie tylko nie posprząta po psie to znajduje się na drodze przeznaczonej dla rowerzystów to jeszcze torebką dostaniesz.

    4+
    • Chodniki przeznaczone dla pieszych a pelno na nich rowerzystow w wiekszosci wariatow az strach isc gdzie ta zasluzona SM

      3+
  5. ŻŁOBEK to następny problem
    Burmistrz do prywatnego nie dołoży ( dziwne bo Majdański Wójt dokłada) – taki zły od lat na prywatną własność – czy może na pana Grzędę
    a w państwowym mało miejsc i ponad 40 podań odrzucone dostali miejsce tylko znajomki itp

    PANIE BURMISTRZ mnie nie interesuje pieprzenie ze niby dyrektorka dostaje 900 zł wypłaty – w takie bajki nie uwierzę może 900 dodatku ale nie wypłaty

    Radni proszę poruszyć te kwestie
    jak miasto ma być przyjazne rodzicom małych dzieci skoro są skazani na bezrobocie bo brak wolnych miejsc w żłobku

    A pomysł ze żłobkiem w Rozalinie i dowożeniem z Dęby to chyba Rożek wymyślił żeby budynek szkoły w Rozalinie ratować

    A może skoro nie ma wolnych miejsc w obecnym to wypieprzyć OHP ze szkoły na porębach i zrobić tam żłobek

    CZEKAMY NA KONKRETNE DZIAŁANIA PRORODZINNE W TEMACIE ŻŁOBKA W NOWEJ DĘBIE!!!!!

    4+
  6. Jest i następny problem – otóż mamy odnowioną ulicę Kościuszki, a wzdłuż niej tzw. Ciąg Pieszo-Rowerowy. Niestety przejścia dla pieszych na tym ciągu są tylko dwa – na ul Kwiatkowskiego i Wczasowej, na innych dojazdach jest tylko sam Śluza Rowerowa, to co piesi mają tam fruwać. Jadąc np. samochodem widzę znak informacyjny – Przejazd dla rowerów (śluza rowerowa) – to co? – wolno mi rozjechać pieszego? głupie i pozbawione sensu oznakowanie powoduje to że użytkownicy ruchu ignorują te głupie znaki, potem biadolą wszelkiej maści działacze i politycy że Polacy nie stosują się do przepisów ruchu drogowego – A jak się do takiego czegoś dostosować – przecież to bezsens!!! Pisałem na ten temat do Burmistrza (3x) – olał mnie, potem próbowałem szczęścia pisząc do Starostwa (bądź co bądź – droga powiatowa) – i też bez odzewu.

    3+
  7. Mostek nad Bystrzykiem koło żłobka się sypie. Jeszcze chwile i się zawali a wtedy: PIP, nadzór budowlany i nie daj Boże prokurator.

    0
  8. Korzystam czesto ze ścieżki rowerowej nad zalewem i nie widzę żadnego problemu wystarczy tylko nieco uprzejmosci i tyle to jest teren rekreacyjny i każdy ma prawo do pdpoczynku natomiast na ulicy rzrszowskiej ścieżka powinna byc oznaczona na kostce i do akcji informacyjnej co dla kogo jest Straż Miejska powinna wkroczyc do akcji.

    0

Pozostaw odpowiedź Waldek i Sławek Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here