Relacja ze spotkania Sokół Nisko – STAL NOWA DĘBA

Bezbramkowym remisem zakończyło się starcie Sokoła Nisko ze Stalą Nowa Dęba. Emocji nie brakowało, a walka na boisku zaowocowała wieloma sytuacjami podbramkowymi. Sokół liczył na zdobycie łatwych punktów i szybki powrót na pozycje lidera tabeli YesSport IV ligi. Boisko mocno zweryfikowało te nadzieje, bowiem goście postawili w tym spotkaniu twarde warunki! Piłkarze z Niska nie potrafili znaleźć recepty na dobrze dysponowanych zawodników Stali!

Spotkanie lepiej rozpoczęli piłkarze Stali, już w 3 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Kamil Rębisz, strzał nie bez problemu na rzut rożny sparował bramkarz Niska. Mokra murawa nadawała piłce nietypowej rotacji co utrudniało każdą interwencje obu golkiperom.

10 minuta to pierwsza klarowna sytuacja gospodarzy, na prostopadła piłkę wychodzi były zawodnik Stali Michał Serafin, jednak doskonałym wyczuciem wykazuje się Piotr Tomczyk, który bez większych problemów łapie piłkę.

Niestety skutek urazu mięśnia boisko opuścić musiał Janusz Hynowski. W 14 minucie zastępuje go Paweł Wydro.

21 minuta spotkania, w natarciu drużyna Sokoła, dośrodkowanie z bocznego sektora boiska, napastnik gospodarzy na wślizgu oddaje strzał lecz piłka minimalnie przechodzi obok słupka. Jak dotąd była to najlepsza szansa wicelidera z Niska.

Piłkarzom Sokoła udało się uzyskać optyczną przewagę na boisku, coraz odważniej zapuszczają się na połowę nowodębian, raz za razem stwarzając sobie groźne sytuacje bramkowe.
36 minuta – Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do strzału dochodzi jeden z rosłych obrońców gospodarzy, piłka odbija się od poprzeczki i wychodzi poza pole gry.
39 minuta – Z boku boiska dośrodkowuje  Marcin Kowal, piłka spada wprost na nogę napastnika, po doskonałym przyjęciu udaję mu się oddać strzał który fantastycznie broni nasz bramkarz.
41 minuta – Kontratak piłkarzy Niska, piłka rzucona ze środka boiska za plecy naszych obrońców, na czystą pozycje wychodzi Marcin Kowal który wykłada futbolówkę Damianowi Judzie, po raz kolejny jednak rewelacyjnie broni popularny „Klepa” ratując Stal przed utratą bramki.

Na drugą połowę piłkarze Stali wychodzą niezwykle zmotywowani, trener dobrze zareagował na wydarzenia boiskowe wprowadzając nowe rozwiązania taktyczne.
Po przerwie stroną dominująca była drużyna z Nowej Dęby, Sokół został zepchnięty do defensywy, a nowodębianie kontrolowali wydarzenia boiskowe.

49 minuta meczu, piłkę w środku boiska przejmuje niezwykle walczący w tym spotkaniu Kamil Serafin, końcem buta zagrywa do Kamila Rębisza któremu w pojedynku jedne na jeden z obrońcą udaje się oddać celny strzał, zmuszając do interwencji dobrze broniącego golkipera Sokoła.

W 53 minucie groźnie skontrowali gospodarze,  wyrzutka z lewej strony, piłka spada przed pole karne wprost pod nogi jednego z pomocników Sokoła, celny strzał z bramki gości wybija Paweł Wydro.

74 minuta, kolejny strzał z dystansu „Rębiszka” minimalnie mija słupek bramki,  młodemu zawodnikowi Stali zabrakło bardzo niewiele do zdobycia pierwszego gola w tej rundzie.

W 88 minucie bliscy szczęścia byli piłkarze z Niska jednak po raz kolejny pewnie interweniuje bramkarz nowodębskiej Stali.

Ostatecznie spotkanie kończy się rezultatem 0:0, niezadowalającym żadnej ze stron. Stal zagrała kolejne dobre spotkanie w którym nie brakowało walki oraz determinacji. Brakło jedynie bramek. Podsumowując,  nie można zapomnieć o kibicach, którzy niezwykle liczną grupą wspierali swój zespół, przez większość spotkania prowadząc czynny doping!

W następnej kolejce STAL NOWA DĘBA podejmować będzie, na własnym stadionie, drużynę KS Wiązownica, zajmujący aktualnie piąte miejsce w tabeli IV ligi Podkarpackiej.

Bartosz Mokrzycki

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o