Jedni i drudzy walczyli o pełną pulę. Wywiad ze szkoleniowcem Stali Nowa Dęba.

Po meczu z Błękitnymi Ropczyce udało nam się porozmawiać z Januszem Hynowskim, grającym trenerem Stali Nowa Dęba.

Trener Hynowski został poproszony o skomentowanie przebiegu spotkania

„W mojej ocenie to było żywe spotkanie. Jedni i drudzy walczyli o pełną pulę. Widać było sporo walki zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Dziś chcieliśmy zrobić wszystko żeby ten mecz wygrać, moi podopieczni zostawili sporo zdrowia na boisku.W przebiegu całego spotkania piłkarsko mieliśmy przewagę i organizacja naszej gry nie była najgorsza. Żałuję trochę ze nie mogę teraz powiedzieć ze mamy trzy punkty, ale zabrakło nam trochę szczęścia i zimnej krwi w sytuacjach pod bramką przeciwnika”.

Czy satysfakcjonuje Pana remis czy jednak pozostaje niedosyt?

„Ważne jest to że zespół zapunktował, obawiałem się ze porażka na początek rundy rewanżowej może wpłynąć demotywująco na drużynę. Podobne pytanie po meczu, w szatni, zadałem  piłkarzom, którzy bez wahania odpowiedzieli ze nie są zadowoleni z remisu. W mojej ocenie każdy punkt jest ważny, bo w kontekście utrzymania może okazać się kluczowym. Na optymalną formę musimy jeszcze poczekać, jednak cieszy zaangażowanie całego zespołu i to że zostawiają serce na boisku, za to serdecznie im dziękuję.”

„To był typowy mecz na 1:0, jeżeli którejś z drużyn udałoby się strzelić tę decydującą bramkę, właśnie takim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie. Szkoda że nam dziś to szczęście nie dopisało…”

Jak podsumowałby Pan okienko transferowe? Dziś od pierwszej minuty mogliśmy obserwować Karola Głowackiego na pozycji lewego obrońcy

„Karol Głowacki to wychowanek Siarki Tarnobrzeg, nominalnie występuje na pozycji lewego obrońcy. Nie mieliśmy problemów z obsadzeniem tej pozycji ale przyjście Karola wzmocni konkrecje oraz umożliwi dokonywanie rotacji w składzie, to ważne w kontekście całego sezonu, w przypadku kontuzji czy kartek.”

„Z za granicy wrócił też Zbigniew Puzio, który był już wcześniej naszym zawodnikiem lecz z wiadomych względów nie mogłem z niego skorzystać. Zbyszek jest dobrym duchem zespołu, wysoko cenie jego umiejętności, jest to zawodnik który nie boi się gry jeden na jeden, jest kreatywny i waleczny, lubi grę kombinacyjną. Ten powrót na pewno będzie dla nas wzmocnieniem.”

Mocno odczuwa Pan brak Karola Wilka? W rundzie wiosennej był najlepszym strzelcem zespołu

„Na pewno będziemy mieli niewielki problem z napastnikiem, okno transferowe jest już dla nas zamknięte. W trakcie okresu przygotowawczego testowaliśmy paru chłopaków na tę pozycje ale niestety nikogo nie udało się zakontraktować. Karol miał ciąg na bramkę, niejednokrotnie przesądzał o wyniku, w tej rundzie będziemy musieli jednak sobie radzić bez niego. W kadrze mam 20 zawodników i jest paru chłopaków którzy w mojej opinii poradzą sobie na pozycji numer „9”.”

Za tydzień Pana drużynę czeka mecz w Nisku, na stadionie liderującego Sokoła. Zdecydowanym faworytem spotkania będą gospodarze, z jakim nastawieniem wybierzecie się na mecz do Niska?

-„Z wieloma zawodnikami Sokoła miałem przyjemność grać, znam wartość tego zespołu oraz potencjał poszczególnych piłkarzy. Nisko to doświadczona drużyna i na pewno w pojedynku z nimi nie będzie łatwo, pomimo to podejdziemy do tego meczu z optymistycznym nastawieniem i spróbujemy sprawić jakąś małą niespodziankę. Po dzisiejszym meczu pozostaje niedosyt, w kolejnych spotkaniach chcemy walczyć i dawać z siebie 100%, zwycięstwa przyjdą z czasem”

Wybiera się Pan na mecz Sokoła z Bukową Jastkowice? obserwować rywala  z którym zmierzymy się za tydzień

„Mam wiele kontaktów w Nisku i Jastkowicach wiec jeżeli nie uda mi się pojawić na meczu zaczerpnę ich opinii.Obserwacja drużyny przeciwnej nie daje pewności co do usposobienia gry, każdy mecz jest inny, często o wyniku decyduje dyspozycja dnia.”

Kolejny mecz drużyna Stali Nowa Dęba rozegra już za tydzień w Nisku z miejscowym Sokołem, trzymamy kciuki!!! HEJ STAL!!!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o