List mieszkańca: Zamiast kosić trawę, stwórzmy łąki kwietne

26

Do naszej redakcji wpłynął list jednego z mieszkańców będący postulatem utworzenia w Nowej Dębie łąk kwietnych stanowiących alternatywę dla tradycyjnych trawników. Poniżej zamieszczamy treść listu, oraz załączone zdjęcia. Co Państwo sądzicie o tym pomyśle?

TREŚĆ LISTU:

Proszę zobaczyć jak wyglądają okolice fontanny na plantach. Wykoszona maksymalnie trawa i zupełnie wyschnięta. Co roku ta sama sytuacja. W innych miastach tworzy się łąki kwietne bogate w kolorowe kwiaty. Zachwyceni mieszkańcy i turyści robią sesje zdjęciowe.

Obecnie mamy zrobione „rewitalizację” plant. Proponuje by zobaczył burmistrz kto siedzi na ławce w takie upały na słońcu, a później proszę pojechać do Kolbuszowej jak tam były oszczędzona drzewa po rewitalizacji i jest miejsce do odpoczynku.

Można zrobić poprawki w okolicy fontanny górka za ławkami. Krzew kwitnący lub kwiaty albo iglaki. Jednocześnie dają efekt wizualny i cień. Nie wolno kosić trawy jak jest susza i upały. Nawet po opadach deszczu upłynie długi czas by trawa znów zaczęła rosnąć.

Obecnie wygląda to tak w Nowej Dębie  maksymalne koszenie i dmuchawy spalinowe które hałasują i zanieczyszczają powietrze.

Zamiast środków na koszenie taniej i lepiej jest zasiać łąki kwietne.  Będzie to pięknie wyglądać.  Proszę o poruszenie tematu na sesji Rady miasta .

 

 

26 KOMENTARZE

    • Łąkę też powinno się kosić ….macie internet a nie potraficie z niego korzystać…

  1. Pomysł jak najbardziej ok, ale chyba nie w srodku miasta…

    Po pierwsze łąka i tak nie przetrwa w takich temp.

    Po drugie łąka wiąże się z wieloma gatunkami małych zwierząt i owadów, wątpię by żyło im się super np. na plantach.

    Po trzecie oprysk używany przy odkomarzaniu jest napewno chemiczny a to zagrozenie np. dla pszczół i trzmieli.

  2. Wszystko ładnie i pięknie, ale do czasu. Wiecie dlaczego w miastach kosi się trawniki? Nie chodzi o to, że miasta lubią wydać kasę na kosiarki ale o higienę. Takie łąki kwietne stają idealnym miejscem do tworzenia gniazd przez szczury i inne gryzonie czy robactwo. To również siedliska kleszczy.
    Wszystko ma swoje plusy i miusy i chodzi o to żeby plusy nie przysłoniły nam minusów ;)

    • Oczywiście, że przetrwa tak samo jak to się ma w naturze, bez podlewania i koszenia. Proszę zobaczyć na łąki kwietne tworzone w angielskich miastach przez Nigela Dunetta- ZACHWYCAJA :)

  3. Widziałem na własne oczy jak bezmuzgie Yeti na kosiarce traktorku na ulicy Krasickiego wokół parkingu gdzie rosną dwa kasztany kosił trawę której nie było bo nie zdążyła urosnąć. Więcej było ziemi niż trawy. Plac z dwoma kasztanami wynosił około 30 metrów kwadratowych. Czysty debilizm

  4. Po pierwsze w centrach dużych miast jest coraz większy obszar łąk kwietnych
    Łąka kwietnia zatrzymuje wilgoć
    Coraz więcej miast rezygnuje z oprysków metody ekologiczne budki dla języków.
    Poniżej link jak piękny jest Białystok z łąkami kwietnymi. I nikt nie mówi o siedliskach gryzoni itd.
    To może drzewa też powycinajmy na nich też są mrówki robaki itd
    Absurd!!

    Nowa Dęba mogła by być piękniejsza
    Trzeba podjąć pilnie działania w tym roku by na kolejny. Nowa Dęba była wizytówka podobnie ja teraz Białystok
    I już wiele innych miast

    https://bia24.pl/kategorie/wiadomosci/beda-nowe-laki-kwietne-w-bialymstoku.html

  5. Kwietne łąki mają same zalety!

    Tradycyjne trawniki coraz częściej zastępują kwietne łąki. Składają się z barwnych, kwitnących roślin jednorocznych, bylin i traw. Dzięki nim otoczenie nabiera sielskiego charakteru, staje się odprężającym miejscem rekreacji, domem dla wielu pożytecznych zwierząt i istnym rajem dla zapylaczy! Zastąpienie trawnika kwietną łąką to oszczędność czasu i energii! Nie musimy jej regularnie kosić, nawozić i podlewać, aby cieszyć się jej urokiem przez cały sezon wegetacyjny.

    Kwietna łąka wysiana na dużej powierzchni wspaniale komponuje się w parkach, dużych ogrodach czy pasach zieleni przydrożnej. Na potrzeby przydomowych ogródków wystarczy ją wysiać na niewielkiej rabacie, wzdłuż ścieżki, na istniejącym trawniku, a nawet w niewielkich skrzynkach i korytkach na balkonach i tarasach.

    Kwietna łąka wspomaga bioretencję!

    Złożony system korzeniowy roślin wiąże wodę deszczową w glebie, zatrzymując wilgoć dłużej niż trawnik, dodatnio wpływa na bilans wód gruntowych,
    Jest suszo-odporna, praktycznie nie wymaga dodatkowego podlewania, gdyż rośliny tworzące kwietne łąki mają nawet 25 razy głębsze korzenie i lepszą zdolność wchłaniania wody niż trawnik,
    Wiążąc w glebie wody opadowe, zmniejsza powierzchniowy spływ wód opadowych i ogranicza ryzyko podtopień, co często obserwujemy na powierzchniach uszczelnionych.
    Kwietna łąka wzbogaca bioróżnorodność!

    Jest schronieniem nawet dla 300 gatunków zwierząt: małych ssaków, gadów, płazów, owadów, oraz zapylaczy, w tym pszczół, które zbierając pyłek pełnią pożyteczną rolę w ekosystemie. Łąka stanowi dla nich miejsce do rozmnażania i schronienie,
    Jest bogata gatunkowo – może ją tworzyć nawet 60 gatunków różnych roślin, czyli zdecydowanie więcej, niż tworzy trawnik!
    Daje możliwość rozwoju kwietnych chwastów polnych, które w dobie intensywnego użytkowania pól znikają z rolniczego krajobrazu.
    Kwietna łąka upiększa okolicę!

    Wzbogaca estetykę terenu i urozmaica krajobraz dzięki dużemu zróżnicowaniu barw kwitnących kwiatów, których wygląd zmienia się dynamicznie wraz z porami roku,
    Wpływa na komfort życia, szczególnie w przestrzeni miejskiej, narażonej na niedostatek terenów zielonych, wpływać kojąco na emocje dzięki aromaterapii i grze kolorów,
    Kwietna łąka oszczędzi nasz czas i pieniądze!

    Nie wymaga częstego koszenia: 1-2 razy w roku, czyli kilka-kilkanaście razy mniej, niż trawnik,
    Ogranicza emisję spalin do środowiska, gdyż nie musimy jej regularnie kosić,
    Jest tańsza w założeniu i utrzymaniu niż trawnik,
    Możemy ją założyć w dowolnym miejscu, stosując odpowiednią mieszankę nasion,
    Poświęcimy jej znacznie mniej czasu na zabiegi pielęgnacyjne, niż trawnikowi.
    Kwietna łąka jest ekologiczna!

    Nie potrzebuje skomplikowanych nawozów,
    Nie wymaga stosowania pestycydów/ herbicydów,
    Tworzy lepszy mikroklimat na terenach miejskich,
    Filtruje wody opadowe i powietrze, w tym zatrzymuje pyły tworzące smog,
    obniża temperaturę powietrza i zapobiega nagrzewaniu się powierzchni gleby – wspomaga walkę z tzw. miejską wyspą ciepła, szczególnie w upalne dni
    Twórzmy kwietne mozaiki!

    Łąkę kwietną możemy wysiać na istniejącym trawniku, dosiewając rośliny odpowiednie dla danego siedliska i ograniczając jego koszenie. W tym przypadku tylko niewielka część roślin łąkowych wykiełkuje, a z czasem mogą być one zagłuszane przez gatunki traw. Możemy też stworzyć enklawy łąk w połaci trawnika, usuwając fragmenty darni, np. pasy, prostokąty czy koła i wysiać tam rośliny łąkowe. Dzięki temu łąka kwietna zastąpi najbrzydsze i najbardziej zniszczone połacie trawnika, bez potrzeby usuwania darni z całego terenu.

    • Akurat grabienie liści i tego całego syfu popieram. Ale koszenie trawy bo urosła to świetnie zgadzam.

  6. Ten świętokrzyski fagas, który został na starość nasłany „na górkę” przez czerwono-czarnych komuchów z zapyziałego sandomierza, chce coraz więcej i więcej

    Czas zmienić diecezję na rzeszowską

  7. MPGiET sam sobie chyba pisze odezwy, bo nie jest w stanie od marca skosić trawy przy ulicach i przyciąć drzew na chodnikami

    Jak Tarnowski stał nad lasowiakami, to lał matołów po plecach rózgą, aż biegali żąć w pole ino dym. A kiedy lasowiak stoi nad lasowiakami, nic nie działa

    • A co z roślinami inwazyjnymi których na łące jest pełno?

      Tak przy okazji gdzie ta łąka miała by być, na plantach to nie zawiele zostało powierzchni :D

    • Lisia Góra to jest ścieżka przyrodniczo-spacerowa wzdłuż Wisłoka za WSK. To nie jest teren zabudowany. Jak w Dębie wyspa nad zalewem i kwadratówka, a nie osiedle

      Chejzi, łap za kosiarę, nie pitol

    • Całe PGKiM na EL Quattro i nie ma kto kosić. Przykre jak jasny gwint

      Chodniko – ścieżka rowerowa między Kościuszki 1A i basenem ma gałęzie na wysokości głowy, mostki z Kościuszki nad zalew wymagają schylania się poniżej liści i lian dla Tarzana i małpki Fikimiki.

      Nie wiem, kto pilnuje na północy granic puszczy. Radny Dziemian? Święta Straż Miejska z przenośną ceramiką? Elfy z Rivendell?

      Kto się czuje na siłach, niech dzwoni do PGKiM na 15 846 26 41 (wewn. 26), tj. dział usług pogrzebowych – z pytaniem: „Ten gość od kosiary u was jeszcze żyje?”

  8. Ale 'mieszańcowi' zrył się beret... Ciekawe co brał... Chyba że oglądał "Wiadomości"...

    Nawet anonim o poranku mu nie dorówna, choć ten nie musi nic brać…

  9. Ja od zeszłego roku zacząłem kosić ścieżki na posesji w takim samym układzie, jak odśnieżanie zimą. Efekt jest super. Mam dużą działkę i pełno kwiatów polnych.

  10. A propo koszenia trawy, koszenie powinno się odbywać w okresie letnim dwa razy, raz pod koniec miesiąca. A jeśli chodzi o samo koszenie to powinien PGKIM zakupić dla tych licznych pracowników kosiarki ręczne takie w stylu amerykańskim nie wiem dokładnie jak one się nazywają ale po pierwsze będzie cicho i raz na miesiąc, po drugie nie będzie śmierdzieć spalinami w mieszkaniach a po trzecie będzie miej inwazyjnie jeśli chodzi o żyjątka w trawie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here