Wspólnota odetchnęła z ulgą, a uciążliwy lokator otrzymał pomoc

18

Do niecodziennych wydarzeń doszło w piątek na osiedlu „zakładowym” przy ulicy Kościuszki w Nowej Dębie. W ciągu kilku godzin interweniowała tam policja, straż pożarna, opieka społeczna i gminni urzędnicy. Co było powodem tej nagłej aktywności?

Zanim przystąpimy do zrelacjonowania wydarzeń, musimy przypomnieć, że początku lutego w artykule pt. „Załatwiają się na klatce schodowej. Co zrobić z uciążliwymi lokatorami?” informowaliśmy o trudnym problemie, z jakim boryka się wiele wspólnot mieszkaniowych. Chodzi o mieszkańców bloków, którzy w wyniku nieporadności życiowej, a czasem celowego działania zatruwają życie innym ludziom. Jeden z takich przypadków miał miejsce w bloku na ulicy Kościuszki 106. To właśnie tam w budynku wielorodzinnym mieszkała osoba, która swoje potrzeby fizjologiczne załatwiała na klatce schodowej i własnym mieszkaniu bezpośrednio na podłogę. Fetor jaki wydobywał się z mieszkania był nie do zniesienia. Brak elementarnych zasad higieny staje się wyśmienitym inkubatorem dla wszelkiego rodzaju robactwa, które rozpowszechniało się po całym bloku. Sprawa trafiła do sądu, a ten podjął postanowienie o eksmisji lokatora, jednak komornik do którego obowiązków należy załatwienie tej sprawy nie podejmował skutecznych działań. W efekcie cierpiał cały blok, a zwłaszcza dzieci.

Sprawa ta zgłaszana była władzom lokalnym od kilku lat. Bezbronni mieszkańcy bloku nr 106 zwrócili się o pomoc do radnego z ich okręgu Pawła Grzędy. Ten postanowił udać się na miejsce by osobiście sprawdzić informacje podawane przez mieszkańców. Na klatce schodowej unosił się woń, sugerująca że w lokalu zajmowanym przez „uciążliwego lokatora” mogło dojść do zgonu. Pukanie do drzwi nic nie dało, wobec czego radny zawiadomił policję informując dyżurnego, że w bloku może znajdować się ciało w daleko posuniętym rozkładzie. Wskazywała na to relacja mieszkańców klatki którzy mówili, że „uciążliwego lokatora” nie widzieli już kilka dni.

Skierowany na miejsce patrol policji próbował dostać się do mieszkania, jednak 20 minutowe pukanie do drzwi zakończyło się fiaskiem. Po nieudanej próbie skontaktowania się z rodziną lokatora, policja podjęła decyzję o wezwaniu straży pożarnej i wejściu do lokalu przez okno. Tak też się stało.

Po wejściu do środka policjantka i strażak zobaczyli przerażający widok. Wśród lawiny śmieci, odchodów i brudu znajdował się przestraszony 70 letni mężczyzna. Według nieoficjalnych informacji nie posiada on żadnych dochodów, a nawet dokumentów. Mimo widocznych kłopotów ze zdrowiem, mężczyzna ten odmawia jakiejkolwiek pomocy ze strony pogotowia czy opieki społecznej. – Warunki jakie zastano po wejściu do lokalu nawet dla laika wskazują, że mieliśmy do czynienia z zagrożeniem pożarowym, a przede wszystkim epidemiologicznym. Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców bloku i tego 70-letniego mężczyzny, nie można było zostawić tej sytuacji bez działania – mówi radny Paweł Grzęda. Dlatego wykonał telefon do prezesa PGKiM, oraz burmistrza Wiesława Ordona w którym zwrócił się o natychmiastowe działanie i załatwienie tej sprawy. Do akcji wkroczyła również opieka społeczna.

Służby miejskie zorganizowały 70-letniemu mężczyźnie czyste, w pełni wyposażone lokum z dostępem do bieżącej wody, z energią elektryczną, wersalką i meblami. Wyposażono go również w zapas jedzenia i artykułów niezbędnych do egzystencji. Urzędnicy będą starali się pomóc mężczyźnie w uzyskaniu świadczeń, tak by posiadał zasoby finansowe na dalszą egzystencję. Z kolei mieszkanie będzie monitorowane przez pracowników socjalnych , co ma zapobiec powtórzeniu się dramatu. Odzyskane mieszkanie zostanie teraz oczyszczone i odremontowane, a następnie włączone do zasobów komunalnych gminy, dzięki czemu będzie mogło służyć osobom oczekującym na lokal komunalny.

Ze swojej strony dziękuję policji i strażakom. Dziękuję za szybkie i sprawne działanie urzędowi miasta i gminy, opiece społecznej, oraz spółce komunalnej. Cieszę się, że wspólnie pomogliśmy zarówno mieszkańcom bloku jak i temu mężczyźnie – komentuje sprawę Paweł Grzęda.

18 KOMENTARZE

  1. Opieka to chyba powinna już dawno zadziałać w tej sprawie, a nie dopiero jak Grzęda wziął się za temat. A z drugiej strony Osiedle pod zakładami to beneficjenci 500+ (szlachta nie pracuje). Jakie dochody jak całe życie było tańczone, mało kto z nich chce iść do pracy.

    14+
  2. Super akcja. BRAVO…
    Można mieć mieć ręce wszędzie. Świetny przykład dla radnych o burmistrzu nie wspomnę.
    Trzeba być tam gdzie ludzie potrzebują pomocy!
    A nie tylko tasiemki przecinać!

    9+
  3. u nos na wsi wszystkie chłopy mają roboki wielkości szczurów ( a te tyż momy ) w chałupoch i nikt do sołtyso nie łozi

    0
  4. I na tym kolejnym lokum bedzie to samo I co wtedy.nie umiał utrzymać tu czystości a utrzyma na nowym niechce mi się w to wierzyć

    7+
    • „Ten” to też człowiek. Dostał jednopokojowe mieszkanie. Zwolnił mieszkanie dwu pokojowe które po remoncie zostanie oddane oczekującym rodzinom. Jak nie wiesz to nie pluj jadem. Nie zdewastuje bo będzie miał pomoc pracowników socjalnych. To chory 70 letni człowiek. Zbastuj więc.

      18+
    • Ciekawe z czyich pięniędzy będzie utrzymywany :) No z naszych! Ogarnijcie się, że pieniądze nie biorą się z kosmosu.

      0
  5. To co Pani Dyrektor Opieki nie wiedziała czy udawała że Nie Wie . Jak też zastępca Burmistrza gdyby doszło do tragedii to ……

    6+
    • Wszystko było pod kontrolą Burmistrza i jego odpowiednich służb, od dłuższego już czasu. Przyszedł pan Grzęda i tylu ludzi pozbawił zajęcia. Czym oni teraz będą się zajmować? Czy nie jest panu wstyd?

      2+
    • W tym Kraju ludzie na stanowiskach są za Nic nie odpowiedzialni . Może zajmie się ktoś z Radnych ile jest takich przypadków w Naszej Gminie i wyciągnięcie konsekwencje . Bo chyba Wystarczy tego Dziadostwa z Namaszczeń Dyrektorskich.

      3+
    • @MieszkankaND, „MieszkankaND
      30 czerwca 2020 at 15:20
      W końcu ktoś coś robi w tym mieście a nie tylko trzepie kasę… Brawo Panie Grzęda Oby więcej takich radnych ”
      Malutkie pytanko-głupią udajesz czy faktycznie nią jesteś?

      0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here