Polityczne spięcie na Podkarpaciu. Poseł PSL Adam Dziedzic skrytykował wojewodę Teresę Kubas-Hul po tym, jak podczas uroczystości w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie odznaczony został starosta dębicki Piotr Chęciek, związany z Prawem i Sprawiedliwością.
Chęciek otrzymał Odznakę Honorową za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego. W uroczystości wyróżniono łącznie 59 osób.
Decyzja wywołała reakcję Adama Dziedzica. Poseł PSL zwrócił uwagę, że starosta dębicki jest związany z PiS, a jednocześnie publicznie krytykuje przedstawicieli obecnego rządu. W swoich wpisach Chęciek wzywał m.in. do dymisji ministra Marcina Kierwińskiego oraz premiera Donalda Tuska.
Dziedzic w ironicznym tonie zwrócił się do wojewody:
„Jeszcze rok takiej politycznej aktywności i będzie Pani miała honorowe miejsce w Prawie i Sprawiedliwości!”
Poseł zasugerował również, że wyróżnienie polityka PiS przez przedstawicielkę KO może być odbierane jako próba wygaszania politycznych sporów.
Jest jednak istotny szczegół. Samo wręczenie odznaczenia przez wojewodę nie oznacza, że to ona zgłosiła kandydaturę starosty. Odznakę nadaje minister właściwy do spraw administracji publicznej, a wniosek może pochodzić m.in. od organów samorządu, organizacji samorządowych lub wojewody. Nie ustalono publicznie, kto konkretnie zgłosił Piotra Chęćka do wyróżnienia.
Sam starosta przyjął odznaczenie jako wyróżnienie za pracę samorządową ponad politycznymi podziałami. Podkreślił, że różnice poglądów mogą iść w parze ze współpracą i wzajemnym szacunkiem.
Sprawa pokazuje przy tym, że choć PSL i KO współtworzą rząd, na Podkarpaciu między przedstawicielami obu ugrupowań nie brakuje politycznych różnic. Tym razem ich powodem stało się odznaczenie samorządowca związanego z PiS.




