– Zacznę od tego, co się dzisiaj tu, w Nowej Dębie, dzieje, bo dzieje się po raz pierwszy. Mamy prezentację przed Międzynarodowym Salonem Przemysłu Obronnego. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, który odbywa się rokrocznie w Kielcach, zyskał już miano światowej wystawy sprzętu zbrojeniowego, jednej z trzech największych, które odbywają się w Europie Ale chcieliśmy dodać coś nowego. Chcieliśmy pokazać, jak ten sprzęt oddziałuje, jak jest opanowany, zawładnięty przez polskich żołnierzy, przez nasze jednostki. Chcieliśmy pokazać go po to, żeby go też sprzedawać. Dzisiaj są z nami przedstawiciele ponad dwudziestu państw. Z różnych stron świata – nasi sojusznicy z NATO i Unii Europejskiej, ale również nasi przyjaciele z Korei Południowej, Armenii i, co ważne, z Bliskiego Wschodu, z krajów Zatoki Perskiej. Chcemy pokazać, jakim polskim sprzętem dysponuje Polska – powiedział wiceprezes Rady Ministrów, W. Kosiniak-Kamysz.
W poniedziałek, 7 września br., na poligonie w Nowej Dębie wicepremier – minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z sekretarzami stanu w MON Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką i Cezarym Tomczykiem wzięli udział w pokazie szkolenia wojsk pododdziałów 18 Dywizji Zmechanizowanej z użyciem amunicji bojowej oraz pokazie statycznym sprzętu wojskowego w ramach XXVII Wystawy Sił Zbrojnych RP podczas XXXIV edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego Kielce 2026.
– Wszystkim tym, którzy biorą udział w dzisiejszej prezentacji, w ćwiczeniach, w treningu, bardzo serdecznie dziękuję. Dziękuję wszystkim żołnierzom, którzy przygotowali i zaprezentowali swoje umiejętności. wierzę, że tego typu prezentacje przyniosą dla nas dobre kontrakty, promocję polskiego sprzętu i pokazanie najlepszych żołnierzy na świecie – żołnierzy Wojska Polskiego
– mówił podczas pobytu na poligonie szef MON.
W Nowej Dębie zaprezentowano współdziałanie pododdziałów wojsk pancernych, zmechanizowanych, artylerii, rozpoznania oraz obrony przeciwlotniczej. W ramach pokazu przedstawiono wykorzystanie wielozadaniowych samolotów bojowych F-16 oraz śmigłowców uderzeniowych AH-64, a także prowadzenie rozpoznania bliskiego z wykorzystaniem bezzałogowych systemów powietrznych FlyEye. Zaprezentowano również wykonanie uderzeń ogniowych przez pododdziały artylerii oraz zastosowanie bezzałogowych systemów uderzeniowych, w tym Warmate, Gladius i bezzałogowych statków powietrznych FPV.
Istotnym elementem pokazu była prezentacja zdolności do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych (BSP) z wykorzystaniem broni strzeleckiej, kołowych transporterów opancerzonych KTO Rosomak oraz zestawów przeciwlotniczych Poprad i Piorun. Pokaz obejmował również prezentację siły ognia, mobilności i zdolności manewrowych najnowszych platform bojowych, w tym czołgów M1A2 Abrams i Leopard 2PL oraz bojowego wozu piechoty Borsuk.
– Od początku, kiedy zajmowałam się mechanizmem SAFE, a potem dołączyłam do Ministerstwa Obrony Narodowej, mówiłam jasno, że Polska przestaje być klientem, a zaczyna być partnerem. Zaczyna być sprzedającym. I to dzisiaj też pokazujemy w Nowej Dębie, jako szefowa Rady Programowej Międzynarodowego Salonu Obronnego w Kielcach. To jest nowy element, który dodajemy do targów zbrojeniowych, Targów Obronnych w Kielcach. Co roku będziemy się tutaj spotykać. Mam nadzieję, że w coraz większym składzie. Panie Premierze, dziękuję za powierzenie tego zadania. Mam nadzieję, że misja została wykonana na piątkę z plusem
– podkreśliła wiceminister M. Sobkowiak-Czarnecka.
– Mi dźwięczą te słowa w głowie, kiedy słyszeliśmy, że Polska produkuje tylko złom. My mieliśmy tutaj przykład sprzętu amerykańskiego, sprzętu koreańskiego, ale przede wszystkim sprzętu polskiego, z którego jesteśmy dumni. Dzisiaj na terenie całego kraju dziesiątki tysięcy ludzi pracują w polskim przemyśle zbrojeniowym. I chciałbym, żebyśmy docenili ten cały sprzęt, który trafia dzisiaj do Wojska Polskiego. Polscy żołnierze są dumni z tego, że mogą używać sprzętu, który jest tu, na miejscu. Ale to nie jest tylko duma. To jest kwestia łańcucha dostaw. To jest kwestia odpowiedzenia sobie na jedno proste pytanie: czy w warunkach wojennych jesteśmy w stanie transportować sprzęt na drugi koniec świata w celu naprawy? Dlatego polski przemysł zbrojeniowy musi się rozwijać
– mówił wiceminister C. Tomczyk.
W trakcie pobytu na poligonie pokaz zintegrowanego działania bojowego elementów ugrupowania bojowego 18. Dywizji Zmechanizowanej obserwował również wicepremier i minister obrony Republiki Słowackiej Robert Kaliňák wraz z delegacją.
Po zakończeniu pokazu odbyło się spotkanie ministrów obrony Polski i Słowacji, poświęcone dalszemu rozwojowi współpracy obronnej oraz wojskowo-technicznej. Szefowie resortów obrony podpisali dokumentu „Letter of Intent on Bilateral Military-Technical Cooperation within the SAFE Framework”, określający m.in. kierunki dalszej współpracy obu państw w obszarze bezpieczeństwa i przemysłu obronnego.
– Chcę wspólnie tutaj z naszymi przyjaciółmi ze Słowacji, ale przede wszystkim w imieniu rządu polskiego, chcę potwierdzić, że Polska dochowa wszystkich zobowiązań wynikających z Traktatu Północnoatlantyckiego, ze szczególnym uwzględnieniem artykułu 5. Będziemy stawać w obronie wszystkich państw Sojuszu, jeżeli te będą w jakikolwiek sposób zagrożone. I oczekujemy wzajemności. Tę wzajemność dzisiaj mogę potwierdzić ze strony słowackiej. Druga kwestia to podpisana przed chwilą umowa na temat SAFE. Już było bardzo dużo powiedziane. Wszyscy mówili, że na tym skorzysta przemysł niemiecki. Okazało się to nieprawdą. Korzysta przemysł polski i przemysł słowacki, nasze narodowe przemysły. Postanowiliśmy też połączyć nasze siły. Dlatego dzisiejsza umowa dotyczy dwóch aspektów: amunicji, gdzie zdolności produkcji Słowacji, umiejętności, również know-how, czyli znajomość wytwarzania, cała linia produkcyjna w Słowacji jest na najwyższym poziomie. Od wielu lat Słowacja słynie jako producent amunicji, ze szczególnym uwzględnieniem ostatnio amunicji 155 mm. I druga rzecz – nasze oczko w głowie, program SAN – obrony przeciwdronowej. Program SAN połączy różnego rodzaju efektory, które mają oddziaływać na to, żeby niszczyć dzisiaj największe zagrożenie, jakie w ostatnich latach powstało
– mówił po podpisaniu dokumentu szef MON.
– Bardzo się cieszę, że mogliśmy dzisiaj podpisać umowę o współpracy, która oznacza dla nas rozwój w nowych obszarach. W obszarze ochrony przeciwdronowej istnieje ogromna liczba propozycji, ale okazuje się, że jest również jedna z odpowiedzi. I jest nią właśnie system SAN. Z naszego punktu widzenia, kiedy szczegółowo go przeanalizowaliśmy, jest to dla nas bardzo interesujący projekt, którego możemy być częścią i do którego możemy wnieść również nasze zdolności. Przede wszystkim jednak rozwój systemu identyfikacji, który przygotowaliście, jest dla nas niezwykle interesujący i cieszę się, że możemy współpracować przy tym projekcie. Również bardzo się cieszymy, że wieloletnia tradycja produkcji amunicji wielkokalibrowej na Słowacji może przyczynić się do zwiększenia zdolności produkcyjnych właśnie w Polsce. Chcemy w ten sposób współpracować i w ramach naszej umowy ramowej umożliwić nie tylko produkcję tych zdolności, ale również przeniesienie tej produkcji z powrotem do Polski. Jest to więc kolejny krok w naszej wspólnej współpracy
– dodał z kolei wicepremier i minister obrony Republiki Słowackiej Robert Kaliňák.
Źródło: MON









szkoda tylko, ze zbroimy sie do wojny z realiow drugiej wojny swiatowej, szkoda, ze nie powiedzieli, ze nasze czolgi nie posiadaja zabezpieczen antydronowych, z reszta dzis na froncie na ukrainie od pol roku nikt zadnego czolgu nie widzial, wiec moze zakupmy wiecej Abramsow, przeciez jestesmy 20 gospodarka swiata a ludzie zyja w luksusach, ciekawy jestem jak bedziemy zestrzeliwac Gerany-5 piorunami, ktore to, cytujac Pania Sobkowiak-Czarnecka, sa bronia dlugiej reki hahaha, jak ktos zostaje vice ministrem obrony narodowej, niech chociaz podstawy jakies z tej obronnosci posiada a nie zakuty leb i kolezanki, przedstawicielki medyczne poupychane na stolkach prezesowskich w polskich spolkach zbrojeniowych jak np pani agnieszka adamkiewicz. Nie to, ze krytyka odnosi sie tylko do koalicji rzadzacej, pan Blaszczak na fotelu ministra to tez byla jedna wielka kompromitacja.