
Burmistrz Nowej Dęby Wiesław Ordon przygotował projekt uchwały zakładający kolejną podwyżkę podatku od nieruchomości. Od 1 stycznia 2027 roku stawki miałyby wzrosnąć o około 5 procent, przynosząc gminnemu budżetowi ponad milion złotych dodatkowych dochodów. Tymczasem analiza stawek obowiązujących w gminach powiatu tarnobrzeskiego oraz w Tarnobrzegu pokazuje, że mieszkańcy Nowej Dęby już obecnie płacą jedne z najwyższych podatków w najbliższej okolicy. W przypadku budynków mieszkalnych Nowa Dęba wyraźnie wyprzedza wszystkie porównywane samorządy.
Kolejna podwyżka od 1 stycznia 2027 roku
Z projektu przygotowanego przez burmistrza Wiesława Ordona wynika, że niemal wszystkie podstawowe stawki podatku od nieruchomości mają ponownie wzrosnąć.
Proponowane zmiany przedstawiają się następująco:
| Rodzaj nieruchomości | 2026 r. | Projekt 2027 r. |
|---|---|---|
| Budynki mieszkalne (m²) | 1,22 zł | 1,28 zł |
| Budynki związane z działalnością gospodarczą (m²) | 33,90 zł | 35,60 zł |
| Grunty związane z działalnością gospodarczą (m²) | 1,34 zł | 1,41 zł |
| Grunty pozostałe (m²) | 0,71 zł | 0,75 zł |
| Budynki pozostałe (m²) | 9,97 zł | 10,47 zł |
| Budynki związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych (m²) | 7,13 zł | 7,47 zł |
Stawka podatku od budowli ma pozostać bez zmian i nadal wynosić 2% ich wartości ustalanej zgodnie z przepisami.
W przypadku przeciętnego mieszkania lub domu jednorodzinnego wzrost jednostkowej stawki może wydawać się niewielki. Sytuacja wygląda jednak inaczej, gdy uwzględnimy łączne opodatkowanie budynku i gruntu albo nieruchomości wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej.
Jak Nowa Dęba wypada na tle sąsiednich gmin?
Redakcja InfoNowaDeba.pl sprawdziła stawki podatku od nieruchomości obowiązujące w 2026 roku w czterech gminach powiatu tarnobrzeskiego oraz w Tarnobrzegu, który jest odrębnym miastem na prawach powiatu.
Porównanie pokazuje wyraźne różnice w polityce podatkowej poszczególnych samorządów.
| Samorząd | Budynki mieszkalne | Budynki firmowe | Grunty firmowe |
|---|---|---|---|
| Nowa Dęba | 1,22 zł | 33,90 zł | 1,34 zł |
| Tarnobrzeg | 1,05 zł | 34,49 zł | 1,34 zł |
| Baranów Sandomierski | 0,83 zł | 25,25 zł | 1,21 zł |
| Gorzyce | 0,76 zł | 24,60 zł | 1,24 zł |
| Grębów | 0,63 zł | 25,95 zł | 1,15 zł |
Stawki za 1 m² obowiązujące w 2026 roku. W tabeli uwzględniono podstawowe kategorie podatkowe. Poszczególne uchwały mogą przewidywać stawki szczególne. W Tarnobrzegu podano standardową stawkę dla budynków związanych z działalnością gospodarczą, z uwzględnieniem rozstrzygnięcia nadzorczego Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Różnice są szczególnie widoczne w przypadku budynków mieszkalnych.
W Nowej Dębie stawka wynosi 1,22 zł za metr kwadratowy. Tymczasem w Grębowie jest to zaledwie 0,63 zł, w Gorzycach 0,76 zł, a w Baranowie Sandomierskim 0,83 zł.
Oznacza to, że w Nowej Dębie podatek od identycznej powierzchni budynku mieszkalnego jest niemal dwukrotnie wyższy niż w Grębowie.
Równie wyraźne różnice występują w opodatkowaniu działalności gospodarczej.
W Nowej Dębie przedsiębiorca posiadający budynek związany z działalnością gospodarczą płaci według stawki 33,90 zł za metr kwadratowy. W Gorzycach jest to 24,60 zł, a w Baranowie Sandomierskim 25,25 zł.
W przypadku nieruchomości firmowej o powierzchni 500 m² różnica między Nową Dębą a Gorzycami wynosi aż 4650 zł rocznie — wyłącznie z tytułu podatku od budynku.
Tak znaczne rozbieżności mogą mieć znaczenie dla kosztów prowadzenia działalności gospodarczej i kalkulacji nowych inwestycji.
Nowa Dęba zbliża się do maksymalnych stawek dopuszczonych przez państwo
Jeszcze bardziej interesująco wygląda porównanie propozycji burmistrza z maksymalnymi stawkami podatku na 2027 rok, określonymi przez Ministra Finansów.
Maksymalna dopuszczalna stawka podatku od budynków mieszkalnych wynosi 1,29 zł za m².
Wiesław Ordon proponuje 1,28 zł.
To zaledwie jeden grosz poniżej ustawowego maksimum.
W przypadku budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej maksymalna stawka wynosi 36,49 zł za m², natomiast propozycja burmistrza to 35,60 zł.
Z kolei dla budynków związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych zaproponowano 7,47 zł za m², czyli dokładnie tyle, ile wynosi maksymalna stawka dopuszczona na 2027 rok.
Warto przy tym podkreślić, że państwo wyznacza jedynie górne granice opodatkowania. Nie nakazuje samorządom stosowania maksymalnych stawek ani corocznego podnoszenia podatków. Ostateczną wysokość stawek określają rady gmin.
Ile więcej zapłacą mieszkańcy i przedsiębiorcy?
Sprawdziliśmy również przykładowe skutki finansowe projektowanej podwyżki.
Przykład 1. Dom jednorodzinny o powierzchni 100 m² i działka o powierzchni 500 m²
Zakładamy, że cały grunt objęty jest podatkiem od nieruchomości według stawki dla gruntów pozostałych.
- Podatek w 2026 roku: 477 zł.
- Podatek według projektu na 2027 rok: 503 zł.
- Wzrost: 26 zł rocznie.
Przykład 2. Budynek firmowy o powierzchni 200 m² oraz grunt związany z działalnością gospodarczą o powierzchni 500 m²
- Podatek w 2026 roku: 7450 zł.
- Podatek według projektu na 2027 rok: 7825 zł.
- Wzrost: 375 zł rocznie.
Są to uproszczone wyliczenia, nieuwzględniające indywidualnych zwolnień ani innych szczególnych zasad opodatkowania.
W przypadku większych nieruchomości przemysłowych, handlowych czy usługowych wzrost obciążeń może być odpowiednio wyższy.
Podatki rosną szybciej niż wskaźnik inflacji
W uzasadnieniu projektu burmistrz powołuje się między innymi na wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych.
Jak wskazano w dokumencie, wskaźnik inflacji za pierwsze półrocze 2026 roku w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego wyniósł 2,7%.
Tymczasem zaproponowany wzrost podstawowych stawek podatkowych wynosi około 5%.
Oznacza to, że planowana podwyżka jest wyższa od wskaźnika, który posłużył do waloryzacji maksymalnych stawek na 2027 rok.
Nie jest to zresztą pierwsza podwyżka.
Jeszcze w 2025 roku stawka od budynków mieszkalnych w Nowej Dębie wynosiła 1,14 zł za m². W 2026 roku wzrosła do 1,22 zł, a teraz burmistrz proponuje kolejne zwiększenie do 1,28 zł.
Jeśli rada przyjmie projekt, w ciągu dwóch lat stawka podatku od budynków mieszkalnych wzrośnie łącznie o ponad 12%.
Ponad milion złotych dodatkowych wpływów. Burmistrz tłumaczy swoją propozycję
Wiesław Ordon nie ukrywa, że głównym celem proponowanych zmian jest zwiększenie dochodów gminnego budżetu.
Z uzasadnienia projektu wynika, że nowe stawki mają przynieść około 1 057 331,82 zł dodatkowych wpływów w porównaniu z 2026 rokiem.
Burmistrz wskazuje, że gmina potrzebuje pieniędzy na rosnące wydatki bieżące, w szczególności na edukację, sprawy społeczne, kulturę, sport oraz inwestycje infrastrukturalne.
Przedstawione przez niego dane pokazują, że dochody z podatku od nieruchomości w ostatnich latach systematycznie rosły:
- 2022 rok: 20,24 mln zł.
- 2023 rok: 21,01 mln zł.
- 2024 rok: 22,80 mln zł.
- 2025 rok: 24,72 mln zł.
Na 2026 rok zaplanowano wpływy w wysokości 26,52 mln zł, z czego do końca września wykonano około 19,45 mln zł.
W uzasadnieniu znalazła się również informacja, że według danych Ministerstwa Finansów subwencja ogólna na 2027 rok ma być niższa o 1 151 096 zł w porównaniu z rokiem 2026 i wynieść 228 556 zł.
Zestawiając te liczby, można zauważyć, że prognozowane dodatkowe dochody z podwyżki podatków odpowiadają około 92% wskazanego przez burmistrza spadku subwencji ogólnej.
To istotny argument finansowy przedstawiony przez władze gminy. Nie zmienia on jednak faktu, że proponowane rozwiązanie oznacza kolejne zwiększenie obciążeń właścicieli nieruchomości.
Czy podwyżka jest konieczna?
Projekt uchwały stawia przed radnymi pytanie o sposób finansowania potrzeb gminy i skalę obciążeń nakładanych na mieszkańców oraz przedsiębiorców.
Z jednej strony samorząd musi zapewnić środki na funkcjonowanie szkół, instytucji publicznych, utrzymanie infrastruktury i realizację inwestycji. Rosnące koszty tych zadań są istotnym elementem planowania budżetu.
Z drugiej strony porównanie z sąsiednimi samorządami pokazuje, że wysokość stawek podatkowych jest przedmiotem lokalnych decyzji, a nie automatycznym obowiązkiem wynikającym z przepisów państwowych.
Analizowany projekt nie zawiera szczegółowego zestawienia pokazującego, jaka część dodatkowego miliona złotych ma pochodzić od gospodarstw domowych, a jaka od przedsiębiorców. Nie przedstawia również wariantu zakładającego pozostawienie obecnych stawek ani analizy możliwych oszczędności po stronie wydatkowej budżetu.
Takie informacje mogłyby ułatwić mieszkańcom i radnym ocenę proponowanego rozwiązania.
Ostateczna decyzja należy do radnych
Na obecnym etapie podwyżka pozostaje propozycją burmistrza. Aby nowe stawki zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku, konieczne jest podjęcie stosownej uchwały przez Radę Miejską w Nowej Dębie oraz jej ogłoszenie zgodnie z przepisami.
Radni będą więc musieli rozstrzygnąć, czy przyjąć propozycję burmistrza, czy też pozostawić mieszkańcom i przedsiębiorcom większą część środków, które w przypadku uchwalenia podwyżki trafiłyby do gminnej kasy.
Jedno jest pewne: Nowa Dęba już teraz wyróżnia się na tle sąsiednich gmin wysokim opodatkowaniem nieruchomości mieszkalnych. Przyjęcie projektu Wiesława Ordona oznaczałoby kolejne zwiększenie tych stawek i dalsze zbliżenie ich do ustawowego maksimum.
/rek
UWAGA! Ilustracja tytułowa została wykonana przy pomocy sztucznej inteligencji. Nie ukazuje ona autentycznych gestów bohaterów lecz stanowi satyrę polityczną.




Moim zdaniem to konieczna podwyżka i mieszkańcy powinni z radością ją przyjąć. Dzięki tej podwyżce pan burmiszcz będzie mógł wydać więcej pieniążków na kolejne koncepcje i projekty – czyli rysunki i malowidła – po 200 tys za sztukę. A że zima będzie ostra i trudna bo wszystko drożeje to będzie czym palić w piecu. Popieram wójta i szkoda że jest dwukadencyjność bo takie przydupasy co ja które dostały robotę od pana wójta dalej by za nim głosowały abyśmy dalej się mogli taplać w swoim bagienku. No nic! Pan Ordon nam wskażę kogo popierać: czy Kopcia czy Śmiecha. A my grzecznie wykonamy ten obowiązek by bagienko rozrastało się dalej.
Dwóch prezesów pgkim, dwóch burmistrzów, nowa spółdzielnia energetyczna z nowym prezesem… Są ludzie na stanowiskach to mieszkańcy muszą im wypłacić pensję. Niech gmina przekaże jeszcze 200 tysi powiatowi na szpital aby powiat miał za co ufundować dni Tarnobrzega. Kowalski z Nowakiem zapłacą.
Oszczędność nr1 zastępca burmistrza totalnie zbędne stanowisko generujące obciążenie. Od zaraz out
Patrząc na zdjęcie, można odnieść wrażenie, że właśnie udało się pozyskać milion złotych dotacji! A tu niespodzianka… milion ma pochodzić z podatków!
Komitecie ujawnij się, uratuj Nową Dębę i uwolnij miasto od tego wójta.
Woda drożeje od listopada.
Nie zapominaj o śmieciach….