Wojewoda Podkarpacki Teresa Kubas-Hul zabrała głos w sprawie planowanego podziału Gminy Nowa Dęba i utworzenia Gminy Chmielów. Odpowiadając na pytania InfoNowaDeba.pl podkreśliła, że o zasadności zmian nie mogą decydować wyłącznie liczba mieszkańców i powierzchnia. Kluczowe będą skutki finansowe, gospodarcze i społeczne, a także wpływ podziału na rozwój obu jednostek, bezpieczeństwo państwa oraz funkcjonowanie przemysłu obronnego. Wojewoda zaznacza też wyraźnie, że jedna gmina nie powinna zyskiwać kosztem drugiej.
Marek Ostapko, InfoNowaDeba.pl: W debacie publicznej coraz częściej pojawiają się postulaty łączenia najmniejszych gmin, które z powodu kryzysu demograficznego i rosnących kosztów mogą mieć problemy z samodzielnym funkcjonowaniem. Czy w tej sytuacji zasadne jest tworzenie nowych, niewielkich jednostek samorządu terytorialnego?
Teresa Kubas-Hul, Wojewoda Podkarpacki: Dyskusja dotycząca przyszłego kształtu samorządu terytorialnego, w tym propozycji łączenia części gmin w związku z wyzwaniami demograficznymi i finansowymi, jest zasadna i prowadzona zarówno przez ekspertów, jak i przedstawicieli administracji publicznej. Należy jednak podkreślić, że nie istnieje jeden model, który można zastosować do wszystkich jednostek samorządu terytorialnego.
Jakie kryteria powinny być brane pod uwagę przy ocenie, czy dana gmina będzie zdolna do samodzielnego funkcjonowania? Czy wystarczające jest porównanie liczby mieszkańców i powierzchni poszczególnych jednostek?
Na zdolność samorządu do zapewnienia mieszkańcom wysokiej jakości usług publicznych oraz tworzenia dobrych warunków do rozwoju wpływa wiele czynników. Wielkość gminy i liczba mieszkańców są niewątpliwie istotne, jednak nie są jedynymi kryteriami oceny jej potencjału.
Równie ważne znaczenie mają uwarunkowania gospodarcze, w tym obecność dużych zakładów pracy, stref przemysłowych, infrastruktury transportowej, lotnisk czy innych podmiotów generujących miejsca pracy oraz wpływy do budżetu z podatków.
W praktyce może się okazać, że mniejsza gmina, dysponująca takimi atutami, posiada większy potencjał rozwojowy niż znacznie większa jednostka pozbawiona podobnych możliwości. Dlatego nie można dokonywać prostych porównań wyłącznie na podstawie powierzchni czy liczby mieszkańców.
Każdy przypadek wymaga indywidualnej, kompleksowej analizy uwzględniającej uwarunkowania społeczne, gospodarcze, finansowe i przestrzenne. Co do zasady należy dążyć do tego, aby jednostki samorządu terytorialnego były zdolne do samodzielnego wykonywania swoich zadań, zapewnienia mieszkańcom odpowiedniego poziomu usług publicznych oraz prowadzenia polityki rozwojowej.
Czy podział gminy można uznać za uzasadniony, jeżeli prowadziłby do sytuacji, w której nowa jednostka przejęłaby znaczną część terenów przemysłowych i dochodów podatkowych, natomiast pozostała część dotychczasowej gminy utraciłaby możliwości inwestycyjne i rozwojowe?
Ewentualne zmiany administracyjne powinny służyć wzmacnianiu potencjału samorządów, a nie prowadzić do sytuacji, w której jedna gmina zyskuje możliwości rozwoju kosztem drugiej.
Nie powinno dochodzić do powstawania trwałych nierówności, w których jedna jednostka dysponuje silną bazą dochodową i perspektywami inwestycyjnymi, podczas gdy druga zostaje pozbawiona realnych możliwości dalszego rozwoju.
Takie rozwiązania byłyby niekorzystne przede wszystkim dla części mieszkańców, którzy mogliby odczuć pogorszenie jakości świadczonych usług publicznych oraz ograniczenie możliwości rozwoju swojej wspólnoty samorządowej.
Jakie stanowisko zajmuje Pani Wojewoda wobec inicjatywy podziału Gminy Nowa Dęba i utworzenia nowej Gminy Chmielów? Jakie konsekwencje tej propozycji będą analizowane w toku postępowania?
W odniesieniu do inicjatywy dotyczącej podziału gminy Nowa Dęba należy podkreślić, że jest to sprawa prowadzona w trybie określonym przepisami prawa i wymagająca wszechstronnej oceny.
Przed zakończeniem postępowania Wojewoda nie może przesądzać jego wyniku. Analizie podlegają wszystkie okoliczności, w tym konsekwencje finansowe dla obu jednostek, ich zdolność do wykonywania zadań własnych oraz długofalowe skutki dla mieszkańców.
Na terenie Gminy Nowa Dęba znajdują się poligon wojskowy, zakłady przemysłu obronnego oraz infrastruktura związana z bezpieczeństwem państwa. Czy strategiczne znaczenie tych obiektów będzie miało wpływ na ocenę propozycji podziału gminy?
W przypadku gminy Nowa Dęba szczególnego znaczenia nabiera również jej specyfika. Na jej terenie funkcjonują obiekty o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa, w tym poligon wojskowy oraz zakłady przemysłu obronnego.
Okoliczności te mają wpływ nie tylko na lokalny rynek pracy i dochody samorządu, ale również na planowanie rozwoju infrastruktury drogowej i technicznej służącej zarówno mieszkańcom, jak i potrzebom Sił Zbrojnych RP oraz przemysłu zbrojeniowego.
Są to elementy, które muszą być uwzględnione przy ocenie ewentualnych zmian administracyjnych.
Jaka powinna być podstawowa zasada przy podejmowaniu ostatecznej decyzji o zmianie granic lub podziale Gminy Nowa Dęba?
Każda decyzja dotycząca zmian granic lub podziału gminy powinna być poprzedzona rzetelną analizą wszystkich skutków społecznych, gospodarczych, finansowych i organizacyjnych, tak aby jej efektem było wzmocnienie potencjału samorządu oraz zapewnienie równych szans rozwojowych wszystkim mieszkańcom.
MAREK OSTAPKO: Dziękuję za rozmowę.
*podkreślenia tekstu dokonane przez redakcję





Starosta Wojtek milczy, Burmistrz milczy. Mieszkańcy lobbują za nich. Trochę to smutne, ale pokazuje komu naprawdę zależy na Nowej Dębie a komu na czubku własnego nosa.
chmielow ma cegielnie wiec ma wystarczajace dochody aby wojtem zostal marian
No i im Marek nogę znowu podłożył. Między słowami KubasHul powiedziała aby spadali na drzewo.
Kubas-hul pani wojewoda jest z tego samego obozu co członek śmiech(jak najmniejszymi literami, oprucz członka bo ten może urosnąć,ale jeszcze szybciej opaść , więc może być z dużych liter ) Członek-śmiech, Bartoszek, Tusk, Kosiniak, Henning-Kloska, jeśli oni powołują się na przepisy, konstytucję, prawo, analizy czy sprawiedliwość to znaczy, że na 100% będzie na odwrót !!!!
Przypomnę tylko że paliwo miało być po 5.19, lekarz miał dzwonić do pacjenta, dezamet ma produkować kilkaset tysięcy pocisków rocznie, tysiące mieszkań dla młodych, CPK i szpryce kolejowe i wiele, wiele innych, słowa Kubas-hull są tyle warte co słowa Członka-śmiecha, nie ma pieniędzy na szpital, a na dni Tarnobrzega są.
Pani radna Sejmiku, Warchoł, Chmielowiec proszę o stanowisko, dla waszej parti Nowa Dęba jest ważniejsza!! Proszę działać w tej sprawie, nawet ponad podziałami!!! Pokażcie wszyscyze Nową Dęba jest dla was ważna nie tylko pprzed wyborami!!! A wybory tuż, tuż !!!!
XYZ, Kaczynski, Czarnek, Morawiecki, Bogucki, Nawrocki, jesli oni powoluja sie na przepisy, nomen omen konstytucja dla nich nie istnieje, prawo tez nie istnieje, czy sprawidliwosc znaczy to , ze na 200 % bedzie na odwrot. Warchol, Chmielowiec sa sluzacymi tamtej bandy zlodzieji i tez dostaja jakies ochlapy ze skradzionej puli z naszych kieszeni, no warchol tez okradl fundusz sprawiedliwosci i rozdawal pozniej garnki po kolach gospodyn wiejskich. Ja nie mowie, ze Tusk, Kosiniak czy Kloska nie kradna i sa dobrzy. Jednak niewiarygodna hipokryzja jest, by zlodziej pouczal zlodzieja. Takie cuda tylko w panstwie Polskim, w ktorym wyborcy glosuja za swoimi oprawcami i sa takimi baranami jak XYZ. Chcialbym na koniec dodac, bo razi to po oczach, jak mozna oprucz napisac z u otwartym jprdl.
Komentarz pisałem w pośpiechu, dlatego jest nieskładny, fakt można odnieść wrażenie, że jestem za PiSem, nie nie jestem, jestem przeciwnikiem Tuska i Kaczyńskiego, i cała ich banda powinna w Jurkowicach w kamieniołomie ręcznie łupać kamień, bo więzienie to dla nich jest luksus, w komentarzu chodziło mi oto, dlaczego milczą w tak ważnych sprawach? Warchoł Ziobra broni jak lwa, przed wyborami kwiatki rozdawał na dzień Kobiet na hali targowej. To gdzie jest teraz? Pani Draus od czego jest w sejmiku? Od jedzenia za darmo pierogów na otwarciu remizy?
A komentarz, który ci się nie spodobał to nie jest powód do wyzywania kogoś od baranów bo to świadczy tylko o twoim niskim poziomie i na drugi raz jak będziesz komuś wytykał błędy ortograficzne to najpierw popatrz na swój komentarz i sam pisz poprawnie, a zwracając mi uwagę na pisownię oprócz, to napisz to poprawnie bo w tym przypadku powielając mój błąd ortograficzny jesteś takim samym jak to nazwałeś baranem jak ja.
XYZ pisze oprócz przez u otwarte bo jest z ciemnogrodu a oni nie umieją pisać . Dla niego jest święte to co powie Kaczyński a na innych z ryjem by warczał jak prawie każdy pisowiec
Ostapko robi dziś robotę za burmistrza i starostę. To oni powinni jeździć, pytać, alarmować i bronić jedności gminy. Tymczasem w ich wykonaniu trwa chyba konkurs na najdłuższą ciszę w ważnej sprawie Dobrze, że chociaż ktoś nie czeka z założonymi rękami! Fakt, że Ostapko w Chmielowie w Biedronce zakupów już nie zrobi :D
Pan Śmiech powiedział w TVL Tarnobrzeg że nie zajmie się sprawą bo mamy demokrację a nie Białoruś a winny wszystkimi jest Ostapko a nie Chmielów. Panie Śmiech! Jest Pan bezczelny. Nawet wojewoda co nie jest z tej gminy rozumie że inicjatywa Chmielowa jest szkodliwa a Pan umywa ręce bo referendum. Tragedia. Obejrzycie samo sobie to żenujące show Śmiecha: https://youtu.be/fv6c_hQRu58?is=HfBTieQq79FIa8Zk
My zasługujemy na to żeby być w tym miejscu, sami wybraliśmy takich radnych i burmistrza.
Większego samozaorania Śmiech nie widziałem od czasu koszarów w liceum i zaorania porodówki. Teraz wygłosił stanowisko że nie kiwnie palcem w sprawie jedności gminy bo nawet jakby się tym zajął to nikt na górze by się z jego zdaniem nie liczył. Gość chciał zapewne zapunktować pod wybory w Chmielowie a swoim zachowaniem dał do zrozumienia miastu, Tarnowskiej , Jadachom itd że ma ich daleko w… nosie bo to demokracja a nie Białoruś. Na koniec knajackim językiem obraża tych co walczą o interes całej gminy i bredzi o krótkich spodenkach. Wszystko w telewizji którą samorząd dotuje. Oby tak dalej Panie Wojtku. Sam Pan sobie wystawia świadectwo.
Pytania Redaktora zawierały gotowe odpowiedzi.
Szacunek dla Pani Wojewody. Nowa Dęba na Panią liczy.
Pieja kury pieja bo nie maja koguta
Redaktor już szuka pracy w Urzędzie Wojewódzkim.
Nie mam nic przeciwko aby zostal Wojewoda
Pani Wojewoda odpowiadała jak Senator Kozioł w „Ranczu” wg przygotowanych na każdą okazję pytań przez Czerepacha.
@Poranek, to najlepszy żart jakiś dziś usłyszałem.
Do tej pory to Chmielów i Cygany były pozbawione rozwoju
Także wszyscy widzą jak działa samorząd w naszej dotychczasowej gminie i to chyba nic dziwnego że chcemy się wreszcie usamodzielnić
Wobec toczącej się dyskusji dotyczącej przyszłości Chmielowa oraz jego relacji z Nową Dębą należy przede wszystkim spojrzeć na tę kwestię nie przez pryzmat bieżących sporów politycznych czy personalnych, lecz z punktu widzenia długofalowego interesu mieszkańców Chmielowa, jego rozwoju gospodarczego, społecznego i infrastrukturalnego.
Chmielów jest miejscowością o znaczącym potencjale rozwojowym. Posiada własne zasoby, przedsiębiorstwa, tereny inwestycyjne, aktywną społeczność oraz możliwości dalszego rozwoju. W związku z tym coraz częściej pojawia się pytanie, czy obecny model funkcjonowania Chmielowa w ramach jednej jednostki samorządowej z Nową Dębą rzeczywiście zapewnia mieszkańcom Chmielowa optymalne warunki rozwoju i właściwą reprezentację ich interesów.
Jeżeli mieszkańcy Chmielowa dostrzegają, że ich miejscowość nie rozwija się proporcjonalnie do swojego potencjału, że ich potrzeby są marginalizowane, a decyzje dotyczące przyszłości miejscowości zapadają przede wszystkim z perspektywy interesów większego ośrodka, to naturalne jest rozpoczęcie poważnej i merytorycznej debaty nad możliwością usamodzielnienia się Chmielowa.
1. Chmielów powinien mieć możliwość samodzielnego decydowania o swoim rozwoju
Najważniejszym argumentem przemawiającym za rozważeniem usamodzielnienia Chmielowa jest potrzeba stworzenia mieszkańcom realnej możliwości decydowania o własnej przyszłości.
Każda miejscowość, która posiada odpowiedni potencjał społeczny i gospodarczy, powinna mieć możliwość zastanowienia się nad tym, czy obecna struktura administracyjna jest dla niej korzystna. Samodzielność nie powinna być traktowana jako działanie przeciwko komukolwiek. Powinna być rozumiana jako prawo społeczności do poszukiwania takiego modelu zarządzania, który najlepiej odpowiada jej potrzebom.
Chmielów nie powinien być postrzegany wyłącznie jako część większej jednostki administracyjnej, której rolą jest dostosowanie się do decyzji podejmowanych gdzie indziej. Powinien być traktowany jako miejscowość posiadająca własną tożsamość, własne potrzeby i własne aspiracje rozwojowe.
Jeżeli mieszkańcy Chmielowa uważają, że ich interesy nie są odpowiednio reprezentowane, mają pełne prawo domagać się przeprowadzenia rzetelnej analizy możliwości stworzenia bardziej samodzielnej struktury administracyjnej.
2. Potencjał gospodarczy Chmielowa powinien służyć przede wszystkim jego mieszkańcom
Jednym z najważniejszych argumentów w dyskusji o przyszłości Chmielowa jest jego potencjał gospodarczy.
Miejscowość posiada przedsiębiorstwa, miejsca pracy oraz tereny, które mogą stanowić podstawę dalszego rozwoju. Jeżeli na terenie Chmielowa powstają dochody i aktywność gospodarcza, mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że przełoży się to na widoczne inwestycje w ich najbliższym otoczeniu.
Nie chodzi przy tym o zasadę, że wszystkie środki generowane na terenie jednej miejscowości powinny być wydawane wyłącznie w tej miejscowości. Samorząd musi bowiem działać w interesie całej wspólnoty. Jednak równie ważne jest zachowanie równowagi i zapewnienie, aby miejscowości posiadające znaczący potencjał gospodarczy nie czuły się pomijane lub marginalizowane.
Usamodzielnienie Chmielowa mogłoby stworzyć możliwość bardziej bezpośredniego powiązania lokalnych dochodów z lokalnymi potrzebami inwestycyjnymi. Własne priorytety, własna polityka inwestycyjna oraz możliwość szybszego reagowania na problemy mieszkańców mogłyby stać się fundamentem bardziej dynamicznego rozwoju.
3. Marginalizacja mniejszych miejscowości jest problemem, który należy traktować poważnie
W dużych jednostkach samorządowych zawsze istnieje ryzyko, że mniejsze miejscowości będą miały mniejszy wpływ na podejmowane decyzje.
Nie oznacza to automatycznie, że każda decyzja podejmowana przez władze Nowej Dęby jest błędna. Oznacza jednak, że należy zastanowić się, czy obecny model zapewnia Chmielowowi wystarczającą reprezentację polityczną i administracyjną.
Mieszkańcy powinni mieć możliwość odpowiedzi na podstawowe pytania:
Czy Chmielów otrzymuje inwestycje proporcjonalne do swoich potrzeb i potencjału?
Czy jego interesy są odpowiednio reprezentowane?
Czy decyzje dotyczące Chmielowa są podejmowane z uwzględnieniem jego specyfiki?
Czy mieszkańcy mają wystarczający wpływ na kierunki rozwoju swojej miejscowości?
Czy obecna struktura administracyjna przyspiesza, czy też spowalnia realizację lokalnych inwestycji?
Czy mieszkańcy Chmielowa mają poczucie, że ich głos jest rzeczywiście słyszany?
Jeżeli odpowiedzi na te pytania są negatywne, wówczas postulat usamodzielnienia nie może być traktowany jako chwilowa inicjatywa polityczna. Powinien być przedmiotem poważnej debaty publicznej.
4. Samodzielność może oznaczać większą odpowiedzialność, ale również większe możliwości
Usamodzielnienie się nie jest rozwiązaniem pozbawionym ryzyka. Nowa jednostka samorządowa musiałaby posiadać odpowiednie dochody, administrację, zdolność do realizacji inwestycji i odpowiedzialnego zarządzania finansami.
Dlatego decyzja w tej sprawie powinna być poprzedzona rzetelną analizą ekonomiczną i prawną.
Należałoby dokładnie zbadać:
potencjalne dochody przyszłej jednostki;
koszty funkcjonowania administracji;
możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych;
potencjał inwestycyjny;
poziom zadłużenia;
perspektywy demograficzne;
możliwości rozwoju terenów inwestycyjnych;
dostępność infrastruktury;
wpływ zmian administracyjnych na mieszkańców.
Jeżeli analiza wykaże, że Chmielów jest w stanie funkcjonować samodzielnie i rozwijać się szybciej jako odrębna jednostka, argument za zmianą struktury administracyjnej będzie bardzo silny.
5. Nie można budować przyszłości na strachu przed zmianą
W debacie publicznej dotyczącej przyszłości Chmielowa należy unikać argumentów opartych na strachu, emocjach i wzajemnym obrażaniu się.
Nie jest właściwe przedstawianie mieszkańców jednej miejscowości jako lepszych, a drugiej jako gorszych. Nie powinno się również przypisywać całym społecznościom odpowiedzialności za problemy społeczne, które występują w każdym większym lub mniejszym ośrodku.
Jeżeli mieszkańcy Chmielowa dostrzegają problemy związane z bezpieczeństwem, uzależnieniami czy patologiami społecznymi, należy o nich mówić otwarcie, ale wyłącznie na podstawie konkretnych danych i faktów. Problemy te powinny być rozwiązywane poprzez skuteczną politykę społeczną, działania profilaktyczne, pracę policji, szkół, instytucji pomocowych i samorządu.
Nie można jednak wykorzystywać takich problemów do stygmatyzowania mieszkańców całej Nowej Dęby. Tego rodzaju argumentacja osłabia merytoryczną dyskusję i może prowadzić do niepotrzebnych konfliktów między lokalnymi społecznościami.
6. Najbardziej niepokojące jest poczucie braku zainteresowania problemem
Szczególnie ważnym elementem obecnej dyskusji jest postawa osób sprawujących funkcje publiczne.
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że w sprawach dotyczących przyszłości ich miejscowości osoby pełniące funkcje publiczne będą aktywnie przedstawiać swoje stanowisko.
Milczenie władz, brak jasnej informacji oraz ograniczanie debaty do stwierdzenia, że „o wszystkim zdecydują procedury” może powodować wśród mieszkańców poczucie, że ich problemy są lekceważone.
Niezależnie od tego, czy ktoś popiera, czy odrzuca pomysł usamodzielnienia Chmielowa, mieszkańcy mają prawo oczekiwać rzeczowej odpowiedzi.
Powinniśmy usłyszeć:
jakie są argumenty przeciwko usamodzielnieniu Chmielowa;
jakie są argumenty za utrzymaniem obecnego modelu;
jakie byłyby skutki finansowe;
jakie byłyby skutki dla Nowej Dęby;
jakie byłyby skutki dla Chmielowa;
jakie są alternatywne rozwiązania;
jakie inwestycje planowane są w Chmielowie;
w jaki sposób władze zamierzają zwiększyć wpływ mieszkańców Chmielowa na decyzje dotyczące ich miejscowości.
Mieszkańcy nie oczekują wyłącznie deklaracji. Oczekują konkretnych danych i argumentów.
7. Chmielów nie powinien być zakładnikiem lokalnych sporów politycznych
Sprawa przyszłości Chmielowa nie powinna być wykorzystywana jako narzędzie walki politycznej.
Bez względu na to, kto aktualnie sprawuje władzę w gminie, powiecie czy województwie, najważniejszy powinien być interes mieszkańców.
Dlatego w tej sprawie potrzebna jest debata ponadpartyjna i ponadpolityczna.
Radni, burmistrz, starosta, radni sejmiku województwa oraz parlamentarzyści reprezentujący mieszkańców powinni przedstawić swoje stanowiska. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto popiera ich aspiracje, kto jest im przeciwny, a kto pozostaje bierny.
Nie chodzi o to, aby kogokolwiek atakować. Chodzi o odpowiedzialność osób publicznych za swoje decyzje i stanowiska.
8. Usamodzielnienie Chmielowa powinno być przedmiotem poważnej analizy
Postulat odłączenia Chmielowa od obecnej struktury administracyjnej nie powinien być ani bezrefleksyjnie odrzucany, ani bezkrytycznie popierany.
Powinien zostać poddany rzetelnej analizie.
Należy powołać zespół ekspertów, który przygotuje niezależną ocenę ekonomiczną, prawną i społeczną. Powinna ona odpowiedzieć na pytanie, czy samodzielny Chmielów będzie w stanie zapewnić mieszkańcom lepsze warunki życia, sprawniejsze zarządzanie i szybszy rozwój.
Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, mieszkańcy powinni otrzymać realną możliwość wyrażenia swojej woli.
Jeżeli natomiast analiza wykaże, że obecny model jest korzystniejszy, należy wskazać konkretne rozwiązania, które pozwolą Chmielowowi uzyskać większy wpływ na decyzje i zagwarantować mu odpowiedni poziom inwestycji.
9. Czas na rozmowę o przyszłości, a nie o wzajemnych oskarżeniach
Dzisiaj potrzebujemy spokojnej, rzeczowej i odpowiedzialnej rozmowy.
Nie można ignorować aspiracji mieszkańców Chmielowa. Nie można również sprowadzać całej sprawy do personalnych konfliktów czy bieżącej walki politycznej.
Jeżeli mieszkańcy Chmielowa mają przekonanie, że obecna struktura administracyjna ogranicza ich możliwości rozwoju, należy ich wysłuchać.
Jeżeli mieszkańcy Nowej Dęby obawiają się konsekwencji ewentualnych zmian, również należy ich wysłuchać.
Najlepszym rozwiązaniem jest przeprowadzenie otwartej debaty, przedstawienie wszystkich danych oraz umożliwienie mieszkańcom świadomego podjęcia decyzji.
Ło matko ale się czat napracował… wyłapałem tylko jedno na początku i dalej juz nie czytałem. Co to znaczy, że „Chmielów posiada własne zasoby” masz na myśli firmy na strefie które powstały dzięki pieniądzom z Nowej Dęby ?
Zmień optykę. Spór toczy się między Chmielowem a resztą gminy, nie między Chmielowem a Nową Dębą. Nowa Dęba posiada około połowy mieszkańców gminy i daje około połowy dochodu gminy. Chmielów zebrał wystarczającą ilość podpisów do referendum. Jeżeli w referendum wezmą udział ci co podpisali listę, to referendum będzie ważne, a o dalszym losie zadecydują urzędnicy gminy, województwa i ministerstwa. Spróbuj rozważyć podział gminy na trzy; Nową Dębę, Chmielów i reszta gminy a zrozumiesz że szanse na podział są zerowe.
Do Mózg; „dzięki pieniądzom” gminy.
Miasto w podarunku dostarczy ordona