Trzęsienie na szczycie DEZAMETU. Odwołano prezesa i członka zarządu Spółki

19
Zdjęcie ilustracyjne

NOWA DĘBA. Duże zmiany w zarządzie Zakładów Metalowych DEZAMET S.A. Rada Nadzorcza odwołała prezesa Dariusza Szlęzaka oraz członka zarządu Tomasza Grochowskiego.

Decyzję podjęto 25 września 2026 roku. Szlęzak kierował DEZAMETEM od sierpnia 2024 roku.

Do czasu powołania nowego prezesa obowiązki szefa spółki będzie pełnił Arkadiusz Duma, dotychczasowy członek zarządu. Do czasowego wykonywania czynności członka zarządu delegowano natomiast Tomasza Serafina, członka Rady Nadzorczej.

Spółka nie podała powodów odwołania prezesa i członka zarządu. Nie wiadomo również, kto zostanie nowym prezesem DEZAMETU.

19 KOMENTARZE

    • Bądźmy szczerzy – przy rosnącym bezrobociu w Nowej Dębie każda lepsza posada w państwówce idzie po znajomości. CV i kompetencje to dziś fikcja, choć formalnie wszystko odbywa się w białych rękawiczkach.

      ​Potem wielkie zdziwienie, że zakłady takie jak Dezamet notują żałosne wyniki produkcji. Trudno o wydajność, gdy priorytetem jest to, co dziś wjedzie z cateringu, gdzie będzie wyjazd integracyjny i jakie darmowe kursy można jeszcze wyciągnąć. Zamiast inwestować miliony w automatyzację i nowe linie produkcyjne, publiczną kasę po prostu się przeżera. Czyste carpe diem na koszt podatnika.

      Niech się nowy prezes wykaże i pokaże ludziom, że można inaczej, chyba że chce być kolejnym zwykłym prezesem bez własnego zdania.

  1. Jak się zaczyna od obiadków i aplikacji na telefon zamiast zająć się konkretnymi spawami typu bezpieczeństwa pracowników w razie Wywołania alertu RCB a nie pracowników przy ostatnim alercie wywalić z hali na zewnątrz pod drzewa no to trzeba mieć zryty beret a na produkcji trotyl ostra amunicja przecież jak by do czegoś doszło to nie wyobrażam sobie promienia rażenia po wybuchu ,już nie wspomnę o podniesieniu pensji bo ciekawe czy z podniesieniem produkcji będzie wzrasta wynagrodzenie a i dodam że był juz taki mądry w Dezamecie co rowerów akupił.

    • Podniesie pensji za co? Za obiadki imprezki integracyjne i nadgodziny klepane na lewo w sobote???? Przezeracie jako pracownicy cala kase a w zaklad i w rozoj zero ineestycji. Setki wakatow pustych dla zbajomych krolika ktore tylko pensje biora. Teraz tak wyglada.Dezamet. i tylko ile podwyzki ile prezmii ile trzynastki ile nagrody. Nie ma chyba w Pl drugiego takiego zakladu gdzie tyle placa bez rozliczania wynikow.

    • Zastanawia mnie, dlaczego nadzór i władze zdają się ignorować kwestie, o których w mieście dyskutuje się od lat. Przejrzystość procesu zatrudnienia w Dezamecie to stały temat lokalnych rozmów, a krążące opinie, że to miejsce dla osób „z plecami”, nie wzięły się z próżni.

      Trudno oburzać się na krytykę na forach, skoro wiele z tych historii pochodzi od samych pracowników opowiadających o realiach tego państwowego zakładu.

      Można odnieść wrażenie, że niezależnie od skali publicznych inwestycji, system i tak faworyzuje wąską grupę z odpowiednimi znajomościami. Opowieści o systemie przydzielania nadgodzin w weekendy, specyficznych imprezach czy zatrudnianiu całych klanów urosły już do rangi miejskiej legendy. Prawdziwie „rodzinna” atmosfera.

      Wielu mieszkańców odnosi wrażenie, że świetnie wykształcony specjalista z zewnątrz ma tam mniejsze szanse na etat niż osoba bez kwalifikacji, ale za to z odpowiednim zapleczem i politycznymi koneksjami.

  2. Wśród mieszkańców nierzadko krąży opinia, że w naszym mieście wejście w konflikt z wpływowymi osobami potrafi skutecznie zahamować kariere a w skrajnych przypadkach zmusza wrecz do szukania perspektyw gdzie indziej.
    Często mówi się o funkcjonującej tu nieformalnej sieci powiazań – można odnieść wrażenie, że jeśli zajdziesz za skórę komuś na stanowisku, ty lub twoi bliscy możecie nagle napotkać dziwne trudności z awansem czy zatrudnieniem.
    Na forach i w kuluarach regularnie przewija się temat rzekomej, nieoficjalnej wymiany opini między lokalnymi pracodawcami, co rodzi uzaasdnione obawy o to, że kandydaci są „filtrowani” poza oficjalnym procesem rekrutacji.
    Jeśli ktoś do tej pory uważał, że na naszym małym, lokalnym rynku pracy o wszystkim decyduja wyłącznie kompetencje i CV, to chyba dość idealistycznie podchodził do tematu.

    • Od lat wiadomo gdzie trzeba sie udać żeby prace na zakładach dostać.Obiektywnie wszystko tam leży – mała efektywność , automatyzacja raczkuje , informatycy to śpiące królewny, niskie morale pracowników itp

  3. Wyjdzie zaniedługo wszystko na jaw – powoli pisowskie kacyki będą usuwani.Układ zamknięty – przyjmowani debile po znajomosci – takie Obajtki…..zaczekamy jeszcze na kontrole firm na strefie które świadczyły usługi pisuarom za kasę z funduszu sprawiedliwości

  4. Jeśli interesują Was sprawy lokalnej społeczności i publicznych pieniędzy, polecamy Koryta.pl — niezależny agregator informacji oparty na danych publicznych. Zajrzyjcie i dołączcie do nas: koryta.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here