ZDANIEM EKSPERTÓW GMINY NALEŻY ŁĄCZYĆ A NIE DZIELIĆ

8
Zdjęcie ilustracyjne /pixabay

W Polsce toczy się coraz poważniejsza dyskusja o przyszłości struktury samorządowej, a konkretnie o koncepcji łączenia gmin zamiast ich dalszego dzielenia czy tworzenia nowych jednostek. Zarówno analitycy, jak i ekonomiści podkreślają, że obecna liczba około 2,5 tys. gmin w kraju staje się trudna do utrzymania w świetle zmian demograficznych, finansowych i funkcjonalnych obowiązków gminy jako podstawowej jednostki samorządu terytorialnego.

Gminy nie radzą sobie finansowo i demograficznie

Eksperci zwracają uwagę, że wiele małych gmin w Polsce ma ograniczone budżety i niewielki potencjał inwestycyjny. Dochody własne są niskie, a budżety często nie wystarczają nawet na bieżące funkcjonowanie, co ogranicza możliwości inwestowania w rozwój i infrastrukturę lokalną.

Profesor Jerzy Hausner, ekonomista i były wicepremier, wskazuje, że obecna liczba 2,5 tys. gmin to struktura, którą „realnie trudno utrzymać” przy rosnących zadaniach i malejącej liczbie ludności na wielu obszarach. Hausner argumentuje, że konieczne są systemowe rozwiązania – w tym większa współpraca międzygminna i większe jednostki funkcjonalne – aby skuteczniej zarządzać oraz planować rozwój lokalny.

Małe gminy bywają nieefektywne

Analizy przestrzenne pokazują, że wiele małych gmin powiela zadania administracyjne tam, gdzie sensowniej funkcjonowałaby jedna większa jednostka. Przykłady par gmin (np. miejsko-wiejskich o tej samej nazwie, z siedzibami w tym samym mieście) wskazują na duplikację struktur i kosztów administracyjnych, których można by uniknąć poprzez konsolidację.

Autor artykułu na portalu Kartografia Ekstremalna opisuje takie przypadki w kontekście wydatków – pokazując, że gminy miejsko-wiejskie działające jako jedna jednostka są często bardziej efektywne finansowo niż dwie oddzielne o podobnych parametrach demograficznych. (kartografia-ekstremalna.pl)

Trzeba wrócić do poważnej rozmowy o reformie

Według tekstów na Portal Samorządowy, problem liczby gmin nie jest dziś tylko technicznym szczegółem – to kwestia wpływająca na zdolność samorządów do realizacji kluczowych usług publicznych i planowania długofalowego. Wskazuje się, że potrzebna jest poważna debata o trzecim etapie reformy samorządowej, który mógłby uwzględnić zmniejszenie liczby gmin poprzez ich łączenie i tworzenie większych, bardziej stabilnych jednostek administracyjnych. (Portal Samorządowy)

W opinii części ekspertów to nie jest kwestia ideologiczna, lecz pragmatyczna odpowiedź na zmiany społeczne – malejące zasoby ludzkie, starzejące się lokalne społeczności i rosnące wymagania wobec samorządów. (www.money.pl)

Nie chodzi o centralizację, lecz efektywność

Eksperci podkreślają, że łączenie gmin nie oznacza likwidacji samorządności jako takiej. Ideą jest raczej dostosowanie systemu do realnych potrzeb społecznych i demograficznych, przy jednoczesnym zachowaniu szerokiej autonomii lokalnej tam, gdzie jest to możliwe.

Rosnące wyzwania demograficzne, finansowe i funkcjonalne polskich gmin sprawiają, że coraz więcej ekspertów i analityków argumentuje za łączeniem małych jednostek samorządowych zamiast ich dalszego dzielenia czy powstawania nowych gmin. Konsolidacja – poprzez tworzenie większych gmin lub silniejszych struktur współpracy – jest postrzegana jako sposób na poprawę efektywności zarządzania, lepsze wykorzystanie zasobów i zdolność do realizacji zadań wobec mieszkańców.

8 KOMENTARZE

  1. Proponuję też poczytać inne artykuły i opracowania w których jednoznacznie wskazuje się że obszary wiejskie powinny funkcjonować jako odrębna gmina wiejska, a miasto jako miejska. Jest takich opracowań sporo.

    • Mamy niż demograficzny. Radny Tomasz Wolan opublikował na swoim Facebooku statystyki urodzeń. Gmina Nowa Dęba i jej sołectwa z roku na rok się wyludnia. Więcej ludzi umiera niż się rodzi a młodzież która wyjeżdża na studia w większości przypadków już tu nie wraca. I w tych okolicznościach przyrody ktoś fantazjuje o zwiększaniu ilości gmin. Jeden większy kryzys gospodarczy może sprawić, że zagraniczne koncerny zwiną się z tych blaszanych hal w Chmielowie i będzie „po ptokach”. Jak się skończy wojenka na Ukrainie to ze względu na koszty pracy wiele firm przeniesie się na wschód. I co wtedy?

    • Dostosujemy system do realnych potrzeb społecznych i demograficznych, tworząc jedną wielką gminę Polska. A do tego czasu dla zrównania statusu pań, nakazać paniom z miasta chodzenie w gumofilcach co by im ciepło było, a paniom po wsiach chodzenie w szpilkach przy robotach polowych.

  2. Patrzcie , jak trzeba to Gruby nawet potrafi zacytować lewicowego polityka , ekonomistę . Nie ładnie Mareczku , Jarek będzie zły na ciebie

  3. RadnyWolan niech lepiej odpowie czemu sztandarowy program pis czyli 500 plus nie przyniósł oczekiwanych efektów czyli nie poprawił starystyk urodzeń a takim programem miał być . A wyszło tak , że po 500 zł dla ciemnego ludu a po 500tys.zł dla panów z pis

    • to pewnie tez dlatego że wasz nierząd popiera aborcje pigułkę dzien po i wielle innych czynninków które przeszkadzają w tym procesie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here