DZISIAJ ŚRODA POPIELCOWA. W KOŚCIELE KATOLICKIM ROZPOCZYNA SIĘ OKRES WIELKIEGO POSTU

6
Fot. Episkopat

Wielki Post to nie jest jedynie czas wyrzeczeń, ale przede wszystkim okres, w którym ma się w nas dokonać wewnętrzna przemiana – wskazał rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ w Środę Popielcową rozpoczynającą okres liturgiczny Wielkiego Postu.

„Wkraczamy w kolejny Wielki Post w naszym życiu – czas zatrzymania, spojrzenia w głąb siebie, zrewidowania własnych decyzji i wyborów oraz postawienia sobie najważniejszych pytań: dokąd zmierzam? Co naprawdę jest dla mnie ważne? Ku czemu skłania się moje serce? – wskazał Rzecznik Episkopatu.

Ks. Gęsiak wyjaśnił, że w Wielkim Poście jesteśmy zaproszeni do wyjścia na pustynię, „po to, by w naszym życiu odrzucić to, co zbędne, a pozostawić to, co naprawdę ważne: pragnienie Boga i otwarcie się na drugiego człowieka”.

Rzecznik KEP zwrócił uwagę, że nie jest to jedynie czas wyrzeczeń, ale przede wszystkim okres, w którym ma się w nas dokonać wewnętrzna przemiana. Dodał, że pomocą na tej drodze są konkretne narzędzia: post, modlitwa i jałmużna. „Dzięki nim możemy lepiej zobaczyć, do czego jesteśmy przywiązani, w jakich sferach próbujemy forsować swoją wolę oraz co wzbudza w nas lęk i niepokój” – ocenił.

Ks. Gęsiak wskazał, że w czasie Wielkiego Postu Kościół proponuje różne nabożeństwa i inicjatywy, które pomagają głębiej przeżyć ten okres, takie jak Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale czy adoracja Krzyża. Przyznał, że coraz popularniejsze w Polsce staje się pielgrzymowanie do kościołów stacyjnych. „Wszystko po to, byśmy potrafili zatrzymać się w codziennym biegu, wyrwać z powszedniej rutyny i otworzyć swoje serce na Boga oraz na drugiego człowieka” – zauważył.

BP KEP

6 KOMENTARZE

  1. Bóg, jeśli istnieje, to gdy się spotkamy, zrozumie moją niechęć i nienawiść do kościoła, kleru i całej tej organizacji, która w swym okraszonym złotem, monstrualnie rozdętym ego, ubzdurała sobie trzymanie ludzi za twarz. Zamiast, jak to niby miała w założeniu, stać na straży moralności katolickiej. A jeśli boga nie ma, to nie mam się czym przejmować… W każdym bądź razie, rodzina ma polecone, aby żadnego księdza na pogrzeb mój nie zapraszać.

  2. A ja mam pytanko onto kto i czy w ogóle udzielił pozwolenia na wycinkę drzew pod kościołem na górce? Jak tak to jakie było uzasadnienie? Taki piękne drzewa które dawały fajny cień I ogólny wygląd w tym miejscu…. Masakra jakaś. Na własnej działce nie wolno drzewa wyciąć lichego a tu tak się coś odwala.

  3. Już to widzę jak te klechy poszczą… Ale motłoch postraszyć bożym gniewem i pogrozić palcem za niską 'ofiarność’ nie zaszkodzi…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here