Radni odrzucili referendum w sprawie secesji Chmielowa. To jednak nie kończy sprawy N

9

Rada Miejska w Nowej Dębie nie przyjęła uchwały o przeprowadzeniu referendum dotyczącego utworzenia nowej Gminy Chmielów, obejmującej Chmielów i Cygany. Decyzja radnych nie zamyka jednak procedury. Sprawa może teraz trafić do sądu administracyjnego.

Projekt uchwały zakładał przeprowadzenie referendum 27 września 2026 roku. Mieszkańcy całej gminy mieli odpowiedzieć, czy popierają utworzenie nowej Gminy Chmielów złożonej z sołectw Chmielów i Cygany oraz odpowiadających im obrębów ewidencyjnych.

Wniosek spełniał wymogi formalne

Przed sesją dokumentację sprawdziła specjalna komisja Rady Miejskiej. Inicjatorzy zebrali 1604 podpisy, podczas gdy wymagane minimum wynosiło 1404. Po weryfikacji za spełniające ustawowe wymagania uznano 1556 podpisów.

Komisja stwierdziła, że wniosek jest zgodny z ustawą o referendum lokalnym i zarekomendowała Radzie Miejskiej podjęcie uchwały o przeprowadzeniu głosowania. Pod opinią podpisali się wszyscy członkowie komisji.

Również w uzasadnieniu projektu uchwały zapisano, że wniosek mieszkańców nie prowadzi do rozstrzygnięcia sprzecznego z prawem, a podjęcie uchwały jest uzasadnione.

Dlaczego odrzucenie uchwały nie blokuje referendum?

Jeżeli wniosek mieszkańców spełnia wymagania ustawy i nie jest sprzeczny z prawem, rada powinna zarządzić referendum. Po odrzuceniu uchwały inicjatorzy mogą skierować skargę do sądu administracyjnego.

Jeżeli sąd przyzna im rację, jego wyrok zastąpi uchwałę Rady Miejskiej. Następnie komisarz wyborczy będzie mógł zarządzić referendum.

Dzisiejsze głosowanie nie kończy więc procedury. Może jedynie przenieść ją z sali obrad na salę sądową. Nie oznacza to jednak, że referendum odbędzie się w pierwotnie planowanym terminie 27 września. Po ewentualnym wyroku konieczne będzie ustalenie nowego kalendarza czynności.

„Ślubowaliśmy całej gminie”

Podczas dyskusji radny Tomasz Wolan zwrócił uwagę na polityczny i moralny wymiar sprawy. Przypomniał, że każdy radny przed objęciem mandatu składał ślubowanie o następującej treści:

„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”.

Ślubowanie może zostać zakończone słowami: „Tak mi dopomóż Bóg”. Radni z Chmielowa skorzystali z tej formuły.

Tomasz Wolan zauważył, że pod inicjatywą referendalną podpisał się również radny z Chmielowa. Jego zdaniem popieranie działania zmierzającego do odłączenia Chmielowa i Cygan oraz odebrania obecnej gminie znacznej części dochodów podatkowych trudno pogodzić ze zobowiązaniem do kierowania się dobrem całej Gminy Nowa Dęba i wszystkich jej mieszkańców.

Ślubowanie nie jest bowiem uroczystą formułką obowiązującą wyłącznie podczas pierwszej sesji. Zobowiązuje przez całą kadencję, szczególnie wtedy, gdy podejmowane działania mogą mieć fundamentalne znaczenie dla przyszłości całej wspólnoty.

Komitet ostrzega przed finansowym ciosem

Komitet „Ratunek dla Nowej Dęby” od miesięcy alarmuje, że secesja Chmielowa i Cygan może oznaczać dla pozostałej części gminy utratę znacznej części dochodów pochodzących ze strefy przemysłowej.

Według przedstawianych przez komitet argumentów skutkiem podziału mogłyby być ograniczenia inwestycji i remontów, cięcia w sporcie, kulturze i oświacie, podwyżki lokalnych podatków, problemy z finansowaniem jednostek gminnych oraz mniejsze możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych z powodu braku pieniędzy na wkład własny.

Największe kontrowersje budzi fakt, że nowa Gmina Chmielów miałaby przejąć tereny generujące znaczące wpływy podatkowe, natomiast po stronie Nowej Dęby pozostałyby koszty utrzymywania miasta i pozostałych sołectw oraz zobowiązania związane z dotychczasowymi inwestycjami.

Nawet zwycięstwo zwolenników secesji w referendum nie oznaczałoby jednak automatycznego powstania nowej gminy. Ostateczną decyzję podejmuje Rada Ministrów, która musi zbadać między innymi finansowe, społeczne i gospodarcze konsekwencje podziału.

Rada Miejska powiedziała referendum „nie”. Ustawa nie powiedziała jednak jeszcze: koniec.

9 KOMENTARZE

  1. Jakieś nowe posadki się marzą a może i rodzinkę by się ustawiło ? hm to dlaczego nie odłączali się 20- cia lat temu !!! tyle w temacie

    • 20 lat temu nie było strefy i przemysłu w którego powstanie zainwestowała CAŁA GMINA. Ktoś kiedyś ostrzegał że inwestowanie w Chmielów skończy się dla Dęby tym że stanie „małą wioską między Kolbuszową a Majdanem Królewskim” ale ludzie wierzyli Ordonowi. Polecam 60 sekundowy film sprzed lat: https://youtu.be/4-fqX28xmas?si=Ss_m99tRt3OfdEhP

  2. Czy można wnioskować, że dla niektórych ślubowanie „Tak mi dopomóż Bóg” to tylko frazes? Ludzi bym się nie bał ale Pana Boga już tak.

  3. I znowu pisze powszechnie znany wpisownik, ze wina Ordona. Ale przytulić z 200 mln zł ze strefy w Chmielowie przytulić mozna było przez jego czas.
    Miałbyś i dworzec, i sok, i basen gdyby nie te pieniądze?!
    Teraz trzeba mądrze wypersfadować politykom irracjonalność takiego rozwiązania.
    Oczywiście, trzeba też zauważyć, że secesjonistów wychowała ekipa rządząca w poprzedniej kadencji i teraz. Niech się więc z nimi dogadają
    A poza tym uważam, że wszystko to wina Ordona.

    • jakby inwestowano w budowę strefy w Dębie lub Jadachach to by nie było dzisiaj problemu z Chmielowem.

  4. Nie jeden radny się zaprzedał i zdradził wyborców. Przypomnę tylko radnego z Dęby który to głosował za odebraniem pieniędzy ze swojego osiedla i przekazanie tychże pieniędzy Tarnowskiej Woli

  5. I widzisz Wolan , ślubowałeś uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie , rzetelnie i uczciwie a ty jeździsz po Warszawie i wiochę robisz taką , że w całej polsce ludzie się śmieją że mamy takich durnych radnych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here