W najbliższy czwartek 27 listopada 2025 roku o godzinie 17:00 w Samorządowym Ośrodku Kultury w Nowej Dębie (sala lustrzana 1 piętro) odbędzie się otwarte spotkanie Komitetu „RATUNEK DLA NOWEJ DĘBY”. Celem zebrania jest omówienie wyzwań jakie stoją przed mieszkańcami naszego miasta.
Jak powszechnie wiadomo mieszkańcy Chmielowa podjęli inicjatywę mającą na celu utworzenie wraz z sołectwem Cygany własnej gminy. Realizacja tej idei oznacza fatalne skutki dla pozostałych miejscowości: Tarnowskiej Woli, Jadachów, Alfredówki, Rozalina, Budy Stalowskiej a zwłaszcza dla miasta Nowa Dęba.
O sprawie informowaliśmy na naszym portalu oraz poprzez akcję ulotkową:
Temat ten podjęły również media regionalne w tym TYGODNIK NADWIŚLAŃKI , który poświęcił temu zagadnieniu jeden z odcinków PODCASTU NADWIŚLAŃSKIEGO:
Wszystkich mieszkańców Nowej Dęby i Rozalina zapraszamy na czwartkowe spotkanie. Będzie to moment w którym rozpoczniemy zbiórkę podpisów pod inicjatywą ratunkową.
|
27 LISTOPADA (CZWARTEK) GODZ. 17:00 DOM KULTURY – SALA LUSTRZANA NA 1 PIĘTRZE |





Ten film to perełka. Wszystko pięknie wyjaśnione a zwłaszcza zachowanie burmistrza. Trzeba walczyć o miasto!
tak jest będe wraz z rodziną !
Walczymy o miasto! Wszystkie ręce na pokład! Jeśli dzisiaj zwycięży strach, jutro zapłacimy za to olbrzymi rachunek. Kto dziś ucieka z pola walki, jutro będzie błagał o litość na kolanach.
Bardzo dobry pomysł padł w tym wywiadzie. Wystarczy zmienić granice Chmielowa i Jadachów. Oczywiście burmistrz tego nie zrobi bo się cyka Chmielowa. Pewnie teraz siedzi z mecenasem i myślą jaką bajkę sprzedać mieszkańcom reszty gminy i uzasadnić że granic zmienić nie wolno. To będzie coś w stylu, że przesunięcie granicy o 500 metrów zaburzy przepływ energii feng-shui. Drzewa zaczną rosnąć do góry nogami, a kury będą znosiły jajka kwadratowe. Oczywiście wszystko zostanie opowiedziane tak żeby nikt tego nie zrozumiał i okraszone trudnymi słówkami by uwieść maluczkich.
nie zmieni , bo wtedy nie miałby gdzie być wójtem po kadencji w Nowej Debie
a zastępca Marek Kopeć coś zamierza zrobić czy tylko będzie się bezczynnie przyglądał ? Od czego pan siedzi w tym urzędzie???
hinduski inwestor, dzialeczka nie interesuje?? Okazyjna cena, dogodna lokalizacja…
Siedzi i rysuje plany nowej przychodni
On już swoje zrobił pomógł komuś wygrać wybory, dostał posadę i was serdecznie pozdrawia
Odniesienie:
Po wysłuchaniu wywiadu z panem Markiem Ostapko, w którym padają słowa o „wojnie”, „secesjonistach”, „chocholim tańcu” oraz petycji w sprawie przyłączenia strefy w Chmielowie do Jadachów, trudno
milczeć. Skoro tak chętnie zabrał głos w imieniu „całej gminy”, to pozwolimy sobie odpowiedzieć w imieniu tych którzy po prostu chcą skorzystać z demokratycznego prawa do wyboru
swojej przyszłości. Wpis jest długi ale musieliśmy się ustosunkować do większości słów i zarzutów wypowiedzianych w trakcie tego wywiadu. Zachęcamy do przeczytania całego i prosimy o udostępnianie.
W wywiadzie pada teza, że „mieszkańcy Chmielowa wypowiedzieli wojnę reszcie gminy”. Wojna kojarzy się z przemocą, nienawiścią, strzelaniem, a nie z… podpisywaniem wniosku o referendum i zbieraniem podpisów zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, co właśnie ma miejsce w Chmielowie i Cyganach.
Od lat mówi się o przywróceniu gminy Chmielów, która istniała do 1954 r. Mieszkańcy nie wyszli na barykady – wyszli do ludzi z listami, konsultacjami, rozmowami. To się nazywa samorządność, nie „atak na Nową Dębę”.
Jeżeli każde skorzystanie z prawa do referendum nazwiemy „wypowiedzeniem wojny”, to może od razu wpiszmy w konstytucji, że wszystkie gminy są wieczne i nie wolno nawet pomyśleć o zmianie granic.
Sugeruje się, że mieszkańcy Chmielowa nie wiedzą, do czego dążą. To klasyczny argument, który pojawia się zawsze wtedy, gdy obywatele zaczynają myśleć inaczej niż lokalny komentator: „lud się
myli, elity wiedzą lepiej”. Tymczasem od miesięcy trwają spotkania i rozmowy. Powstało stowarzyszenie i inicjatywa referendalna,
mieszkańcy otwarcie dyskutują o plusach i minusach nowej gminy. To właśnie jest merytoryka i demokracja w praktyce. Mieszkańcy Chmielowa i Cyganów nie są pionkami w czyjejś układance, którym
można grozić palcem z ekranu (i to dosłownie). Mają głos – i odważyli się go użyć.
W podcaście padło ostrzeżenie o „poważnym kryzysie finansowym” dla Nowej Dęby. I tu wrócimy i zacytujemy jeszcze raz fragment naszego poprzedniego postu odnośnie finansów,
rozwijając go:
„Po pierwsze – rozliczenie majątku i zobowiązań między gminami to zawsze element procesu zmiany
granic. Rząd analizuje zasady przekazywania mienia komunalnego, rekompensat i konsultacji społecznych przy zmianie granic gmin.
Po drugie – państwo już dziś wprost stwierdza, że zmiany podziału terytorialnego nie mogą pozostawiać jednej gminy z długami, a drugiej tylko z aktywami, dlatego wprowadzane są mechanizmy rekompensat i podziału zobowiązań.
Oczywiście, szczegóły zawsze wymagają negocjacji i precyzyjnych zapisów, ale opowieść, według której
Nowa Dęba z definicji zostanie „z ręką w nocniku”, jest co najmniej jednostronna. Gdyby przyjąć najbardziej pesymistyczny scenariusz przeciwników secesji – czy naprawdę odpowiedzią na niepewność co do przyszłego podziału długów ma być zamrożenie wszelkich inwestycji w części gminy, która dziś generuje rozwój gospodarczy? To już nie jest ostrożność, to samobójcza bierność.”
Zamiast więc budować narrację o „katastrofie”, lepiej uczciwie przygotować się na scenariusz dwóch
sąsiadujących gmin, które:
– dzielą między sobą zadania i majątek,
– współpracują w ramach porozumień międzygminnych (choćby w zakresie oświaty, gospodarki odpadami czy transportu),
– wspólnie korzystają z potencjału strefy ekonomicznej, ale już na partnerskich zasadach.
Podchodzimy do tego aspektu z rozsądkiem i odpowiedzialnością. Widzimy w przyszłości zasadność dofinansowania konkretnych instytucji i placówek znajdujących się na terenie Nowej Dęby, z których również korzystają mieszkańcy Chmielowa i Cyganów. To już jest kwestia rozmów i ustaleń przyszłych władz gminy Chmielów, z władzami gminy Nowej Dęby i Powiatu, o ile nowa gmina Chmielów powstanie”
Najciekawszy jest jednak wątek strefy w Chmielowie. Pan Ostapko poinformował, że złożył w imieniu Stowarzyszenia Przyjazny Samorząd petycję do Burmistrza Wiesława Ordona o zmianę granic i włączenie strefy do Jadachów. W podcaście, zachęca go, aby przyjąć konkretne działania w tym kierunku – bo to ma „zahamować raz na zawsze dążenia secesjonistów”.
Czyli wprost:
“Korzystasz z demokracji i chcesz referendum? To odetniemy Ci dochody ze strefy, żebyś się na przyszłość o nic nie upominał.”
To nie jest „obrona jedności gminy”. To jest sygnał wysłany wprost nie tylko do mieszkańców Chmielowa ale całej gminy: „domagacie się prawa głosu – to pokażemy wam, kto tu naprawdę rządzi”.
Jeżeli ktoś tutaj „wypowiada wojnę”, to nie mieszkańcy Chmielowa, tylko ci, którzy gotowi są traktować strefę gospodarczą jako zakładnika w lokalnej wojnie nerwów. Wypowiedzi brzmią też jak mała lekcja geopolityki: najpierw przyłącza się dochody, potem można mówić o „jedności”. Jeśli tak ma wyglądać „obrona jedności” całej gminy, to ta gmina naprawdę nie potrzebuje wrogów z
zewnątrz. W wypowiedziach w trakcie wywiadu pojawiają się metafory: „wojna”, „chocholi taniec”, „kabaret”, „secesjoniści”, „atak na gminę”. Ten język nie jest przypadkiem:
– kto mówi „secesjoniści”, temu łatwiej nie usiąść do stołu z sąsiadami – z „secesjonistą” się nie rozmawia, „secesjonistę” się zwalcza;
– kto widzi wszędzie „wojnę”, temu trudniej dostrzec zwykłą, merytoryczną dyskusję o jakości dróg, szkół, kanalizacji, inwestycji i dostępności urzędu;
– kto nazywa działania obywatelskie „kabaretem”, temu chyba mylą się dwa porządki: śmiech z ekranu i odpowiedzialność za słowo.
Rozmówca zdaje się wszędzie widzieć fronty, szturmy i wrogów. A przecież tu nie chodzi o bitwę o Stalingrad, tylko o to, czy mieszkańcy Chmielowa i Cygan mogą w drodze referendum zdecydować, czy wolą własną gminę, czy pozostanie w dotychczasowej strukturze.
Pojawia się też wątek rzekomych wpływów w MSWiA i „powiązań politycznych” Chmielowa z Grębowem i Gorzycami oraz teza, że powstanie nowej gminy będzie „na rękę” rządzącym powiatem. Do
tego dokładamy wizję Tarnobrzega, który za parę lat „wciągnie Chmielów nosem”.
Po pierwsze – to ciekawa logika. Chmielów podobno „nie wie, co robi”, ale równocześnie jest kluczowym pionkiem w wielkiej powiatowej grze politycznej.
Po drugie – straszenie Tarnobrzegiem kompletnie ignoruje fakt, że zmiana granic gmin to skomplikowana procedura, w której głos mają mieszkańcy. Jeśli ktoś mówi, że „Tarnobrzeg wciągnie Chmielów nosem”, to świadomie używa tej metafory jako kolejnego straszaka. Chmielów i Cygany korzystają z prawa do inicjatywy referendalnej, to nie jest „chocholi taniec”. To jest normalne korzystanie z narzędzi państwa demokratycznego. Gość podcastu może widzieć w tym „wojnę”, „kabaret” i „secesjonistów”. My widzimy:
– wolność słowa,
– wolność wyboru,
– odwagę wzięcia odpowiedzialności za własne sprawy i miejscowości.
Nie ma nic złego w tym, że ktoś ma inne zdanie. Ma prawo krytykować pomysł nowej gminy, pokazywać swoje wyliczenia, przekonywać do innej wizji. Problem zaczyna się tam, gdzie
mieszkańców Chmielowa nazywa się „secesjonistami” i „kabaretem”, ich działania porównuje się do „wypowiedzenia wojny”, a w tle pojawiają się pomysły odcięcia im strefy gospodarczej „żeby raz na
zawsze ich uspokoić”.
Jeśli ktoś naprawdę wierzy w demokrację, samorządność i wolność wyboru – nie boi się referendum.
Bo Chmielów nie wypowiedział nikomu wojny. Chmielów po prostu zapytał: czy możemy wreszcie decydować o sobie?
Czytamy na stronie Chmielowa.
No i co ??? Wy możecie demokratycznie o zgodnie z prawem dbać o swoje interesy a Nowa Dęba nie może??? Przecież zmiana obręby chmielowa też jest zgodna z prawem. My chcemy dbać o swój interes dla którego wydzielenie Chmielowa jest zagrożeniem . Kropka
Dokładnie! Tylko wy możecie spełniać swoje marzenia? Chmielowiaki powołują się na prawo i konstytucje, a jak Nowa Dęba chce działać zgodnie z prawem i konstytucją żeby się bronić to nagle aj waj. Dobrze Ostapko powiedział i pozamiatał was i Ordona w tym wywiadzie. Teraz burmistrz niech przed całą gminą pokaże czy jest po stronie Chmielowa czy po stronie większości gminy czyli wiosek i miasta.
Przecież macie w demokratycznych wyborach wybranego Burmistrza- Wasz wybór – wasza większość oraz radnego, jak każdy- o co chodzi, jak nie możecie o sobie decydować? Po prostu marzy się wam władza i kasa dla siebie ze strefy. Taka jest prawda . I nie zasłaniajcie się demokracją- ona nie ma tu nic do rzeczy. Władza i Kasa .
Wszystko fajnie, pięknie, ale czemu nie wspomniałeś o tym, że jak strefa w Chmielowie powstawała, to CAŁA gmina się zrzucała na to (a ND najwięcej)? Teraz, gdy strefa przynosi ogromne dochody, to chcecie się odłączyć? Każdy by tak chciał. Ile tych kredytów na powstanie strefy Chmielów spłacił Chmielów?
no tak ,rozpisałeś się, że głowa mnie rozbolała, zapewne jesteś z chmielowa.twoje wywody nikogo nie interesują, bo są ukierunkowane dla działań chmielowa i nie mów na innych że przedstawiają tezy niezrozumiałe dla ludu, właśnie twój post jest tak właśnie przedstawiony -koniec ,kropka!
Kłamiesz. Nie wyszliście z żadną propozycją rozmowy na temat ewentualnego podziału, pominęliście opinie rady miasta – celowo. Wybraliście inną ścieżkę – dobrą dla Was, a z pominięcie zasad prawnych. To wy zaczęliście secesje, a nie Nowa Dęba, Jadachy, Tarnowska Wola, Alfredówka, Buda Stalowska !!! Osobiście nic nie mam do mieszkańców Chmielowa i Cygan i nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem żeby inwestować tylko w Miasto, a wsie zostawić same sobie, ale chyba Chmielów nie może narzekać, bo strefa została w wielkiej mierze wybudowana kosztem całej gminy, a dzisiaj płaczecie, że pieniądze do Was nie płyną. To może zmieńcie radnych – może tu jest problem.
Podpisuję się pod każdym słowem p.Dawida!
Nie dodał, że zmiana przynależności strefy z lokalizacji chmielowskiej na jadachową nie jest sprawą zależną wyłącznie od Burmistrza.
A Naczelny Info tego zdaje się nie widzieć.
No i przy okazji trzeba „przywalić” znienawidzonej władzy.
Z chwilą rozpoczęcia procesu odłączenia od gminy powinny być zamrożone wszelkie inwestycje na tamtych terenach. Chcą rozwodu proszę bardzo. W trakcie rozwodu nie kupię auta mężowi. Rodziny komitetu Chmielowskiego już podzieliły się stołkami w nowej gminie. Zapewne jest tam też stołek dla naszych burmistrzów, bo żadnej reakcji z ich strony nie widać.
„…czy możemy wreszcie decydować o sobie?…”. Czy ktoś Was kiedykolwiek ubezwłasnowolnił?
W każdych wyborach decydujecie o sobie (o nas niestety też) i wybieracie Ordona i Skimine a potem płaczecie że wam źle.
Prawda jest taka,że albo w gminie w dotychczasowym stanie zatrudnienia urzędników jest ogromny dokumentacyjny bałagan,albo celowa niechęć do mieszkańców Chmielowa. Nie można niczego załatwić właściwie i na czas/moja opinia z autopsji/.Natomiast radny Skimina to zupełnie inny temat. On się dostosuje gdy tylko zauważy dla siebie korzyści.
https://open.spotify.com/episode/1z4vRvPYuXVE7QwyKKTYAR?si=465f0411c1b144b4
A Pan Błaszczak będzie na spotkaniu ? A może Pan Proboszcz będzie chodził z tacą
Bedzie psychiatra bo jest ci bardzo potrzebny
Ch mielów pogardza Cyganami zawsze. Teraz tańczy chocholi wywijaniec bo potrzebne są LICZBY nie ludzie .
Nie da się włączyć strefy do Jadachów, bo by część wsi Chmielów trzeba wcielić do Jadachów, a to zgody ludzi nie będzie. Gruszki na wierzbie dla gawiedzi.
Przepisy mówią co innego, ale rozumiem że taką bzdurę będziecie burmistrzowie opowiadać publicznie bo i tak żadne medium was nie skontruje.
Niestety Wondóła bezpośrednio nie mogę zapytać.
Zatem pośrednio pytam: co „innego” mówią przepisy? Konkretnie proszę
– czego wymaga zmiana granic sołectw/obrębów ewidencyjnych?
Jaka jest procedura?
Jestem zażenowany i rozczarowany.. na internecie kilkadziesiąt udostępnień pieskow i kotków , zażarta dyskusja pod kazdym postem dotyczącym zwierzakow i mnostwo komentarzy… (zeby nie bylo nie mam nic do zwierząt) ..a jesli chodzi o spotkanie dotyczące waszego miasta to macie to serdecznie gdzies !!!! Tylko pozniej nie płaczcie , wy mlodzi przede wszystkim , ze wam cos nie pasuje.. to jest wlasnie poziom zaangazowania , nawet posta dotyczącego spotkania wam sie nie chce podac dalej, jedno klikniecie doslownie.. smutne to ale jakie prawdziwe ,jak pokazuje jacy naprawde są ludzie i na czym im zalezy… zobaczyliscie Ostapke i wylączyliscie myslenie.. nie jest juz wazne o czym mowi ale to ze to on mowi… no niestety jak nikt inny nie ma jaj do realnego dzialania to trzeba sie pogodzic z tym kto ma i wziasc sobie za honor wyzszy cel , ktorego to dotyczy
Nie bój żaby, nie doceniasz mieszkańców, pod kamieniami nie mieszkamy, będzie sporo ludzi na spotkaniu, zobaczysz jak sam przyjdziesz.
Chmielów nie będzie osobna gminę z bardzo prostego powodu,ma za mało środków żeby taka gminę stworzyć.
Każdy mówi że aż 11mln przychodu generuje Chmielów,i co z tego,nie ma zadnej infrastruktury,ani ujęcia wody ani oczyszczalni ścieków ani całej reszty, jeśli ktoś myśli że te 11mln na to sterczy to jest w błędzie,na obecną chwilę rozpoczyna się budowa oczyszczalni w Majdanie królewskim,koszt 12mln.
Powiem więcej nawet jak powstanie osobna gmina to całe media będą musieli kupić z zewnątrz, kanalizację wodę, wtedy okoliczne gminy mogą specjalnie zawyżyć stawki bo i tak Chmielow będzie musiał skorzystać, wtedy się może okazać że z tego przychodu nie wiele zostanie dla wioski do rozdysponowania
Piżmak pisze tak jakby był wójtem lub jego zastępcą. Podział granic sołectw jest bardzo prosty. Najpierw konsultacje społeczne których wynik jest z góry znany: Chmielów przeciw – Jadachy za. Następnie uchwała Rady Miejskiej o zmianie granic i finito. Sprzeciw mieszkańców Chmielowa powinien być dla burmistrza i rady miejskiej tak samo ważny jak ważny jest dla mieszkańców Chmielowa sprzeciw pozostałej części gminy wobec ich planów o odłączeniu. Oko za oko, ząb ząb. Jaki masz Piżmaku interes w tym by osłabiać Nową Dębę? Jaki masz interes w tym by Tarnowską Wolę i Jadachy wpędzać w biedę?
Mam nadzieję że naprawdę mieszkańcy przyjdą na to spotkanie po to by pokazać burmistrzowi z Tarnowskiej Woli że nie można nas dalej lekceważyć. Gadanie w intrenecie to jedno ale realny głos musi wybrzmieć na spotkaniu. Ludzie poświęćcie 2 godziny żeby pokazać że naprawdę nam zależy żeby w Nowej Dębie mieszkało sie dobrze .
Co tu gadac, zbierac podpisy a owsika wywiesc do tarnowskiej woli nie mytym powtarzam nie mytym rozrzutnikiem do gnoju i zaraz za skretem do rozalina wywalic do rowu
Chmielów został zniszczony podczas najazdów tatarskich w roku 1241, a Chmielowiaki do dzisiaj nie mogą się z tej tragedii otrząsnąć.
I zezem patrza
Na początku grudnia… Zapewne większy niż ten w Nowej Dębie…
Ordon zrobił dziadostwo w nowej debie ale będzie miał wysoka emeryturę wię kszą jak prezydent polski