KOLEJNY GŁOS ZA ŁĄCZENIEM MAŁYCH GMIN. PRZEWODNICZĄCY RADY FISKALNEJ NIE MA WĄTPLIWOŚCI

2
Zdjęcie ilustracyjne /pixabay

W Polsce od kilku tygodni trwa publiczna dyskusja o potrzebie kolejnej dużej zmiany w organizacji samorządu terytorialnego. Eksperci coraz częściej wskazują, że obecny podział na blisko 2,5 tysiąca gmin staje się trudny do utrzymania w dłuższej perspektywie.

Głównym powodem jest postępująca depopulacja. Liczba mieszkańców kraju systematycznie maleje, a proces ten szczególnie mocno dotyka obszary wiejskie i małe miejscowości. W efekcie gminy tracą bazę podatkową (głównie wpływy z PIT i podatków lokalnych), podczas gdy koszty stałe – utrzymanie urzędów, szkół, dróg, oświetlenia, instytucji pomocy społecznej – pozostają na podobnym poziomie albo nawet rosną w wyniku nowych zadań nałożonych przez państwo.

Ekonomista dr Sławomir Dudek, przewodniczący Rady Fiskalnej i wykładowca SGH, w ostatnich wypowiedziach podkreśla, że Polska nie jest w stanie dłużej finansować tak rozdrobnionej struktury samorządowej. W jego ocenie zbliżamy się do trzeciego etapu reformy administracyjnej (po reformie z 1990 i wielkiej reformie z 1999 roku), którego podstawowym elementem będzie łączenie najmniejszych gmin w większe jednostki. Pozwoli to obniżyć koszty administracyjne, zwiększyć potencjał dochodowy i realnie zapewnić mieszkańcom dostęp do usług publicznych na akceptowalnym poziomie.

Podobne stanowisko prezentuje m.in. prof. Jerzy Hausner, który już wcześniej wskazywał, że demografia wymusza konsolidację. Według analiz i prognoz (m.in. GUS) w perspektywie kilkudziesięciu lat Polska może stracić 40–50% obecnej populacji w niektórych regionach – zwłaszcza na wschodzie kraju (Podlasie, Lubelszczyzna). To właśnie tam najmniejsze gminy są najbardziej narażone na przekształcenie w tzw. „gminy-zombie” – formalnie istniejące, ale realnie niewydolne finansowo i organizacyjnie.

Reforma nie musi oznaczać masowego rozwiązywania gmin z urzędu. Częściej mówi się o dobrowolnych lub zachęconych finansowo połączeniach, choć w dłuższej perspektywie presja ekonomiczna i demograficzna prawdopodobnie wymusi bardziej zdecydowane kroki. Część ekspertów proponuje też gruntowną zmianę roli powiatów – zastąpienie obecnego modelu słabych powiatów bardziej funkcjonalnymi miejskimi obszarami funkcjonalnymi (aglomeracjami) opartymi na rzeczywistych powiązaniach gospodarczych i transportowych.

Podsumowując: choć decyzja polityczna jeszcze nie zapadła, coraz więcej głosów ekonomistów i analityków zgadza się co do diagnozy – utrzymanie obecnej liczby i struktury gmin w warunkach demograficznego regresu i rosnącego obciążenia długiem publicznym jest mało realne. Zmiana wydaje się kwestią czasu, a nie „czy”, lecz „kiedy i w jakiej dokładnie formie”.


Zobacz również nasz tekst ze stycznia 2026:
„Zdaniem ekspertów gminy należy łączyć a nie dzielić”

2 KOMENTARZE

  1. no ja sie im nie dziwie skoro deba ma takiego burmistrza i takich radnych to kazda gmina powinna sie oddzielic od tej ruiny jaka jest deba

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here