POPRZEZ CIENIE – NOWY TOMIK WIERSZY NOWODĘBIANKI KINGI R. NOWAK

9

Kinga Rozalia Nowak – (ur. 1988r.) Pochodzi z Chmielowa . Jest absolwentką Zespołu Szkół nr 1 w Nowej Dębie.

MAREK OSTAPKO: Jak zaczęła się Twoja przygoda z poezją?


KINGA ROZALIA NOWAK: Bardzo wcześnie. Pierwszy kontakt z poezją miałam gdzieś w wieku przedszkolnym dzięki mojej Mamie, która zaszczepiła we mnie miłość do słowa w formie artystycznej, wysyłała mnie na konkursy recytatorskie, pomagała zrozumieć sens danych utworów i budziła empatię, abym mogła te wiersze prawdziwie poczuć. Później, kiedy zaczęłam stawać się w pełni świadomą siebie i innych osobą, zaczęłam swoje myśli zbijać w coś, na wzór właśnie wierszy – nie chciałam swojego szczęścia, smutku czy niepokoju nazywać po imieniu, więc zamykałam je w metaforach, porównaniach i niedomówieniu. Wszystkie te spisane myśli cały czas zostawały tylko moje, czasem parę najbliższych mi osób miało je do wglądu, było to jednak bardzo nieliczne grono. Nie miałam nigdy odwagi potraktować swojej „twórczości” poważnie. Najwięcej wierszy powstało tak naprawdę pod koniec moich studiów, kiedy pracowałam w lubelskim wolontariacie i kiedy poznałam swojego Męża,to właśnie on okazał się największą moją inspiracją i poganiaczem do tego typu pracy. Wydanie tomiku „Poprzez Cienie” również mocno zmobilizowało mnie do dalszych działań.

 

kingarozalianowak3Kiedy odważyłaś się wyciągnąć swoje wiersze „z szuflady” i pokazać je światu?

Prawdę mówiąc nie odważyłam się… odważył się mój Mąż. Kiedy ukazała się jego książka:”Tortuga, dzieje wyspy piratów”, w którejś rozmowie zapytał Wydawcy, czy mógłby podesłać wiersze żony, żeby ktoś ocenił, czy są coś warte…i tak to ruszyło z kopyta. Ja przeczytałam swój tomik być może już około dziesięciu razy i nadal nie jestem siebie pewna i być może nigdy nie będę, ale to cudownie mieć wokół najbliższych, którzy wierzą w nas w momentach, kiedy nam tej wiary brakuje.

 

Gdybyś miała kilkoma słowami scharakteryzować swoją poezję to …

 

Jest to głos duszy, który życie, rozum, ludzi i świat wyraża uczuciem, który wskazuje na rzeczywistość zagubioną w zgiełku świata, jest to tęsknota za swym początkiem i szczęśliwym końcem, jest to zaduma nad losem i decyzjami ludzkimi.

 

Piszesz poezje z perspektywy obserwatora czy uczestnika? Opisujesz otaczający Cię świat czy swoje własne przeżycia?

Bardzo żyję tym wszystkim, co w codzienności mnie otacza, więc nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć. Niektóre z wierszy są w istocie moim doświadczeniem, wiążą się z moimi wspomnieniami i odczuciami, a niektóre są wyrazem empatii, analizy świata i czynów ludzkich. Każdy z tych wierszy jest pewnego rodzaju obrazem moich własnych myśli i odczuć dotyczących danego wydarzenia, czy momentu istnienia, lub życia po prostu. Czasem współodczuwam z kimś jakiś moment jego życia, który przemawia do mnie tak intensywnie, że nie mogłabym tego po prostu przemilczeć, więc czerpię z niego, by lepiej móc zrozumieć.

 

Dlaczego tomik nosi tytuł „POPRZEZ CIENIE„?

 

Tytuł ten jest, jak najbardziej celowy i ściśle powiązany z moim życiem i z zawartymi w tomiku wierszami. W tomiku często dochodzi do głosu cierpienie i smutek, jednak nie jest on depresyjny, ponieważ przez cały czas przewija się motyw nadziei, wiary i miłości, aż w końcu owocuje to błogim spokojem i satysfakcją. Tak samo jest w życiu każdego z nas, przedzieramy się przez trud istnienia, do celu, pewnego ideału, wizji w której pragniemy odnaleźć prawdę o samych sobie. Droga ta, mimo, iż trudna nie jest pozbawiona pozytywów, a jeśli człowiek nie pozwoli złamać swego ducha, tylko umacniać się będzie wiarą, to ów cel osiągnie, a duch jego stanie się tym większy im więcej musiał udźwignąć.

Dziękuję za rozmowę

Kinga Rozalia Nowak – Poprzez cienie

poprzezcienie3

OD AUTORKI: Już na etapie liceum moja rozmowa z własną duszą odbywała się poprzez wiersze – więcej mogłam dzięki nim zobaczyć, zrozumieć i zaakceptować. Zaczęłam wtedy pracować jako animator z dziećmi i zobaczyłam jak wspaniale jest pomagać innym. W 2011 roku ukończyłam studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. W czasie studiów pracowałam jako wolontariusz w dwóch programach: pierwszy – to pomoc dzieciom z najuboższych dzielnic Lublina – trudna praca, ponieważ cierpienie tych rodzin momentami paraliżuje nasze serce i rozum; drugi – to dzieło na rzecz pomocy uchodźcom z Czeczenii, wspaniała praca, choć wymagająca siły ducha, wyrozumiałości i nie tylko samej tolerancji, co akceptacji. Ludzi, których poznałam w tym programie zapamiętam do końca życia,a każdy uśmiech, jaki udało mi się wywołać na twarzach zarówno dzieci jak i ich rodziców, będzie mi pocieszeniem w chwilach zwątpienia. Cały ten czas powstawały wiersze, które znajdują się w tym tomiku. Po studiach moje życie zaczęło się w malowniczej miejscowości, wśród Beskidów – i jest to zdecydowanie moje miejsce na ziemi z różnych, najpiękniejszych powodów. Nie czuję się jednak zwolniona z obowiązku bycia człowiekiem, a co za tym idzie, nieustannego poszukiwania dobra w sobie i ludziach. Wszystko to uśpione jest w moich wierszach, staram się zwrócić w nich uwagę na rzeczy, o których każdy z nas mógłby napisać poemat, ale nie każdy o nich pamięta.

TOMIK MOŻNA NABYĆ TUTAJ: POCZYTAJKA.PL

0

9 KOMENTARZE

  1. W dzisiejszych czasach pisać może praktycznie każdy, ale napisać tak, żeby ktoś chciał to wydać, to już sukces. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów.

    0
  2. Dziękuję wszystkim bardzo gorąco:) uśmiech na duszy po prostu:)
    a piesek to piesek, w sensie chłopak:) a rasa hmmm. ja bym ją nazwała: „zajmij się mną, albo ja zajmę się wszystkim, czym nie powinienem”:)
    Pozdrawiam.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here