Pielęgniarki i położne z Nowej Dęby: „Obiecywano nam bezpieczeństwo, a dostałyśmy wypowiedzenia”

20
Pexels/ Fot. Ilustracyjne

Niespełna dwa tygodnie po likwidacji oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Powiatowym w Nowej Dębie część pracownic otrzymała wypowiedzenia umów o pracę. To zaskoczenie dla personelu, który – jak twierdzą położne – wielokrotnie słyszał od przedstawicieli  powiatu szpitala zapewnienia, że nikt nie straci zatrudnienia.

Obietnice a rzeczywistość

Przez ostatnie tygodnie słyszałyśmy, że nikt nie wyląduje na bruku, że wszyscy zostaną zagospodarowani – relacjonuje jedna z położnych, prosząc o anonimowość. – Tymczasem w część koleżanek dostała wypowiedzenia, a część propozycje przeniesienia. Nie wiadomo, według jakiego klucza.

Podział na dwie grupy

Z nieoficjalnych informacji wynika, że personel podzielono na dwie kategorie:

  • Pracownice z gwarancją zatrudnienia – otrzymały propozycje dalszej pracy.
  • Pracownice z wypowiedzeniem – mają trzymiesięczny okres wypowiedzenia

Najpierw odebrano nam porodówkę, teraz zabiera się nam godność – podsumowuje jedna z położnych. – Czujemy się oszukane.

/info


WESPRZYJ INFO:

20 KOMENTARZE

  1. W radiu rekord nasz etatowy czlonek Wojciech Śmiech zapewniał o miękkim lądowaniu pracowników likwidowanego oddziału

    • Chłopie, oni jeszcze w styczniu tego roku zapewniali że nie mają planu likwidacji oddziału a w kwietniu przegłosowali likwidacje. Wiarygodność równa zeru. Oni są pewni że do wyborów rozejdzie się po kościach, że wszyscy zapomną i łykną nowe kłamstwa.

  2. A tak pięknie w przestrzeni publicznej padały zapewnienia że żadna położna nie straci pracy oj panowie Śmiech i Gronkowski tak się z ludźmi nie postępuje. Ta sprawa powinna być nagłośniona

    • no włąśnei jest nagłasniana !! a smiech , chmielowcowa marzenka usmiechają sie szeroko do zdjec w kosciele. dzien wczesniej na placu Gryczmana kwiaty wreczałli jednez drugim .tak sie zagłaskuje temat porodówki. a ludzie to łykają jak karpiki.

  3. pamietam to slowo KONSOLIDACJA jeszcze z nieistniejacych juz zakladow. Oznaczalo ono zwonienia. Najpierw silniki morocyklowe potem zelazko. KONSOLIDACJA to placz,placz. Poradzicie sobie dziewczyny, tylko nam bedzie ciezko. Tak bywa za TUSKA

    • 32 oddziały zamknięte w podkarpackich szpitalach za rządów PiS.
      Tak „dbali” o mieszkańców Podkarpacia. A tak było za Kaczyńskiego.

    • Na lodowisko w Gorzycach czy dotowanie Dni Tarnobrzega to powiat ma pieniądze. Trwonić na lewo i prawo lepiej niż utrzymać oddział?

      PiS przynajmniej pompował pieniądze w infrastrukturę – nowy szpital wojewódzki w Rzeszowie, modernizacje w powiatach. Nasz szpital dostał rekordowe pieniądze na PiS na sprzęt i rozbudowę.
      Przypomnij sobie co gadali obecnie rządzący w 2023? „Zniesiemy limity NFZ czarodziejską różdżką, nikt nie będzie odsyłany ze szpitala, kolejki znikną!” – grzmiał Tusk i spółka. PSL szło jeszcze dalej z pięknymi obietnicami o oddłużaniu szpitali. Minęły dwa lata Waszych rządów – gdzie jest ta różdżka? Szpitale dalej toną w długach, oddziały są zagrożone, a o magicznym zniesieniu limitów zrobiło się cicho.
      Zamiast taniej propagandy o 32 oddziałach lepiej przypomnijcie sobie, co obiecywaliście ludziom.

  4. Szpital w tamtym roku na własny koszt zrobił położnym kurs anestezjologii i intensywnej opieki i nie ma dla nich miejsca w naszym szpitalu? Wstyd. Po tylu latach pracy tak potraktować te panie. Wstyd panie dyrektorze. Psychiatria nie jest najwazniejsza

  5. A takie ładne życzenia szpital opublikował na swoim Facebooku z okazji międzynarodowego dnia pielęgniarki i położnej a tutaj inna strona medalu niby cudowne życzenia ale po cichu wręcza wypowiedzenia. Wstydu nie macie w tym szpitalu

    • Przykre… Teraz porodówka, później któreś przedszkole i za kilka lat podstawówka. Dalej będzie już tylko gorzej. Zaczną padac lokalne biznesy i zostanie tylko poligon z garstka wojskowych. Do tej pory śmieszek i ekipa będą już na politycznych emeryturach a jakiś młody burmistrz z nowymi radnymi będą ratowac upadające miasto. Nikt wtedy nie będzie już pamiętam kto doprowadził do tej sytuacji przez lata zaniedbań, a emeryci którzy teraz ochoczo wybieraja stara ekipę będą już dawno w lepszym świecie. To my młodzi zostaniemy z tymi długami i problemami na lata.

    • Potrzeba nam nowego, silnego i świeżego kandydata/kandydatki z miasta – kogoś skromnego ale elokwentnego, bez układów i skupionego na pracy, a także skutecznego. Kogoś z doświadczeniem w zarządzaniu , kogoś kto przez lata prowadził firmę, zna się na prawie i finansach. Kogoś nieumoczonego w partyjne wojenki. Patriotę i osobę z Nowej Deby. Jeżeli się nie ogarniemy to nas Chmielów wchłonie za kilka lat i zostaniemy tylko wspomnieniem w zeszytach NTSK Jurka

  6. Takich sobie wybieracie polityków, którzy później obsadzają stanowiska swoimi ludźmi, osobami wykonującymi polecenia bez refleksji nad konsekwencjami dla mieszkańców. A przecież to ludzie powinni być najważniejsi, nie budynki, remonty dróg czy termomodernizacje, którymi później tak chętnie się chwalicie. Bo jeśli zabraknie ludzi, to nikt nie będzie jeździł tymi wyremontowanymi drogami ani parkował samochodów na pięknych parkingach. Chyba wielu zapomniało, dla kogo zostali wybrani.
    W przyszłych wyborach warto patrzeć nie tylko na hasła i sympatie, ale też na to, skąd kandydat pochodzi, jakie ma doświadczenie, wykształcenie, środowisko i powiązania. Niestety dla wielu nadal najważniejsze jest tylko to, że ktoś jest „swój”. A później wszyscy widzą efekty takich wyborów.
    W Nowej Dębie jest wielu wartościowych ludzi, którzy mogliby realnie postawić to miasto na nogi dzięki rozsądnym decyzjom i odpowiedzialnemu podejściu. Tyle że oni często nie chcą uczestniczyć w tym politycznym bagienku, wolą spokojnie prowadzić swoje firmy, zajmować się rodziną i żyć normalnie.
    Ostatnio widać też wysyp osób przypadkowych w lokalnej polityce. Ludzi, których największym osiągnięciem jest to, że mają dużo znajomych i potrafią plotkować. A kiedy przychodzi moment zabrania głosu na sesji czy wykazania się znajomością prawa i kompetencjami, nagle brakuje argumentów i podstawowej wiedzy. Nie rozwijają się, nie dokształcają i często nie są przygotowani do pełnienia swoich funkcji.

    • Nie kłam. Kosior startował z listy PiS ale po objęciu mandatu radnego zdradził PiS i poszedł do Bartoszka i Śmiecha. Nie ma ten człowiek nic wspólnego z PiS. No może poza tym, że zostanie zapamiętany przez PiS za swoje „osiągnięcia”.

  7. kosior zdradził pis i kolegów z którymi startował – pootrzebował tylko log ozeby sie dostać do koryta !!

  8. Proszę sprawdzić jakie koszty dla powiatu generują puste busy krążyć między Tarnobrzegiem a Dęba. Przecież za darmo nie jeżdzą. Chyba, że Śmiech dopłaca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here