Przeciwpowodziowe inwestycje i mapy, które budzą kontrowersje

5

Ostatni już etap modernizacji wałów w gminie Gorzyce ruszył w miniony poniedziałek, 17 maja. W uroczystym rozpoczęciu inwestycji realizowanej przez Wody Polskie  wziął udział wicestarosta tarnobrzeski Jacek Rożek.

Gośćmi spotkania na wałach Łęgu we Wrzawach byli Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber, wicewojewoda podkarpacki Jolanta Sawicka,  Piotr Kędrek, dyrektor Departamentu  Rolnictwa, Geodezji i Gospodarki Mieniem Urządu Marszałkowskiego, przedstawiciele Wód Polskich na czele z prezesem Przemysławem Dacą i dyrektor regionalną Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, Małgorzatą Wajdą, Wojciech Skowyrski, dyrektor Departamentu Ochrony przed Powodzią i Suszą Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, dyrektor projektu Wiktor Jurkiewicz oraz przedstawiciele lokalnych władz samorządowych , czyli wicestarosta tarnobrzeski Jacek Rożek i wójt gminy Gorzyce Leszek Surdy.

– To kolejne bardzo istotne wydarzenie z punktu widzenia zwiększania bezpieczeństwa przeciwpowodziowego powiatu tarnobrzeskiego – mówił minister Weber. – Wody Polskie realizują swoje inwestycje, aby zwiększyć bezpieczeństwo powodziowe, bo pamiętamy trudne i dramatyczne wydarzenia z przeszłości, które miały miejsce właśnie tutaj, we Wrzawach i  w innych miejscowościach gminy Gorzyce. Musimy robić wszystko, by do tych dramatów po raz kolejny nie doszło. Nie szczędzimy ani środków, ani instrumentów, by realizować te najpilniejsze inwestycje, które zapewnią wszystkim spokój, przewidywalność , stabilizację i dadzą gwarancję , że żadna woda nie zmusi nikogo do emigracji.

Jak podkreślił Przemysław Daca prezes Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie, jeżeli chodzi o inwestycje przeciwpowodziowe w kraju to nasz region jest dla Wód Polskich  w tym momencie najważniejszy.

Rozpoczęte właśnie zadanie nosi nazwę „Łęg IV” i będzie realizowane przez rok. Jego wartość to 65,5 mln. zł. Pieniądze na ten cel pochodzą mi. in. z Banku światowego oraz z Funduszu Spójności Unii Europejskiej.

Inwestycja  obejmie rozbudowę ponad 10 kilometrów wałów i jest niezwykle ważna, bo ochroni 13,5 tysiąca mieszkańców żyjących na obszarze 6,9 tysięcy hektarów.

Prócz podniesienia i wzmacniania wałów przeciwpowodziowych prace inwestycyjne zakładają także przebudowę przepompowni wody i poniesienie dwóch linii wysokiego napięcia.

Po spotkaniu na wałach we Wrzawach, w Starostwie Powiatowym w Tarnobrzegu doszło do kolejnego ważnego spotkania dotyczącego działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa powodziowego na terenie powiatu tarnobrzeskiego i miasta Tarnobrzega.

Gospodarzem spotkania był wicestarosta Jacek Rożek, a wzięli w nim udział m. in. minister Rafał Weber, prezes Wód Polskich Przemysław Daca,  Małgorzata Wajda, dyrektor  regionalny Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, Małgorzata Sikora, dyrektor regionalny Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega, Marek Mazur , burmistrz Baranowa Sandomierskiego i jego zastępca Marek Barszcz, Wiktor Bielecki,  dyrektor Zarządu Zlewni w Stalowej Woli , Krzysztof Sobiecki, dyrektor Zarządu Zlewni w Sandomierzu i  Sylwia Rawska, główny specjalista ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Starostwa Powiatowego w Tarnobrzegu.

Na spotkanie przyjechali też starosta sandomierski Marcin Piwnik oraz burmistrz Sandomierza Marcin Marzec.

Tematów spotkania było kilka, całą dyskusję zdominowały jednak mapy zagrożenia powodziowego , które samorządowcy otrzymali od Wód Polskich  pod koniec ubiegłego roku i z którymi, jak to jest w przypadku choćby samorządów Tarnobrzega, czy  też Baranowa Sandomierskiego, nie do końca się zgadzają, bo zmieniły one wiele dotychczasowych planów dotyczących inwestycji i budownictwa.

Nowe, przedstawione na mapach obszary zagrożenia powodziowego na terenie Miasta i Gminy Baranów Sandomierski, zdaniem burmistrza Marka Mazura, doprowadzają do stopniowego wygasania osadnictwa na tych terenach i do śmierci technologicznej. – Po 10 latach straty te będą nie do odrobienia – przekonywał burmistrz Mazur uświadamiając zebranym, że stosowanie zakazów inwestycji i budowy na terenach zagrożonych to prawdziwa katastrofa. – Mamy świadomość tego, gdzie żyjemy – mówił Marek Mazur. – Wiemy, że jest to obszar szczególnego zagrożenia powodzią. Dobrze, że Wody Polskie chcą odbudować infrastrukturę powodziowa, prosimy jednak o dodatkową analizę tych terenów i przywrócenie możliwości inwestycyjnych.

Podobnego zdania był tez prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek, który mówił, że gdyby przyjąć wszystkie obszary zagrożone powodzią, w mieście skończyłyby się budownictwa jednorodzinne.

– Mieszkańcy się mnie pytają, co się dzieje – mówił Dariusz Bożek. – Skoro jest tyle inwestycji przeciwpowodziowych, to dlaczego wydaje się, że zagrożenie powodzią, zamiast się zmniejszać, jest coraz większe?

Podobnymi wątpliwościami podzielili się także starosta sandomierski i burmistrz Sandomierza, którzy prosili przedstawicieli Wód Polskich o odblokowanie możliwości inwestycyjnych także na ich terenach.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca przekonywał, że mapy powstały, nie dlatego, by blokować rozwój samorządom, ale były koniecznością. – Wykonaliśmy je na zlecenie Komisji Europejskiej – wyjaśniał prezes Daca. – Poprzednie mapy, z roku 2015 były nie dość szczegółowe, więc dostaliśmy zlecenie na doszczegółowienie. Stąd powstanie nowych map w ubiegłym roku.

Zdaniem Przemysława Dacy nowe mapy pokazują realne zagrożenie powodzią, a na terenach zalewowych nie powinno się prowadzić zabudowy.  – Państwo musicie mieć świadomość, że taka wielka woda może przyjść – przestrzegał.

Przedstawiciele Wód Polskich wzięli jednak pod uwagę zastrzeżenia samorządowców. Prezes Daca złożył deklarację, że w ciągu 2 – 2,5 roku jest w stanie zlecić aktualizacje map ryzyka powodziowego, która uwolni pewne tereny na inwestycje.

Warunkiem aktualizacji będzie jednak praca zespołu złożonego z samorządowców obydwu powiatów: tarnobrzeskiego i sandomierskiego oraz przedstawicieli miast Tarnobrzega i Sandomierza, którzy wspólnie z przedstawicielami Wód Polskich opracują nowe propozycje.  Będzie to ewenement, bowiem kolejna aktualizacja map przewidziana była na rok 2026.

0

5 KOMENTARZE

  1. A już myślałem że to Bystrzyk ma wylać i na alarm biją…. A tu masz, Gorzyce. Zapewne to są informacje, na które mieszkaniec Nowej Dęby czeka z mocno bijącym sercem…..

    +3
  2. A kogo Gorzyce obchodzą? Zajmijcie się naszym Bystrzykiem, naszym zalewem, rowami melioracyjnymi i zacznijcie czyścić studzienki odpływowe bo są pozapychane. Będą okresy burzowe i znów będzie lament że komuś dom podtapia i zalewa ulicę.

    +3

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here