LIST: Nowa Dęba ma już 50 lat

15

09/07/11r



NOWA DĘBA MA JUŻ 50 LAT

W latach sześćdziesiątych mieszkając w ówczesnym Osiedlu Dęba, powiat Tarnobrzeg, byłem – jak to się mówiło – współpracownikiem Nowin Rzeszowskich, czyli nieetatowym korespondentem. Wynikało to z faktu, że w tym okresie pełniłem funkcję przewodniczącego Prezydium Osiedlowej Rady Narodowej w Dębie. Było wiele spraw, których załatwienie, bez pomocy prasy, było bardzo trudne. Zaoferowałem więc redaktorowi Naczelnemu Nowin Rzeszowskim Goleniowi współpracę – w tym zakresie, że będę opisywał na łamach gazety problemy osiedla, pracę Rady Osiedla i jej Prezydium. Od tego też czasu mój związek jak czytelnika jest trwały z Nowinami.

O swojej pracy na stanowisku przewodniczącego Prezydium ORN w Dębie nie będę opisywał, gdyż przedstawiłem wszystko w formie wspomnień. Wydane one zostały w 2008 roku przez Agencję Poligraficzno – Wydawniczą „Sandra” w Rzeszowie, ISBN 83918339-2-5, pod tytułem KULISY WŁADZY Nowa Dęba – miasto, które pokochałem. Wspomnienia swoje o tak ważnym wydarzeniu – nadanie Osiedlu Dęba praw miejskich i nazwy Nowa Dęba – napisałem nie przypadkowo.

Nowa Dęba nie spadła z nieba, nie powstała za pociągnięciem „czarodziejskiej różdżki”, a była dziełem określonych ludzi. Nie jest przecież tajemnicą, że w naszym kraju od 1944 roku było dość dużo różnych zakrętów politycznych. Można z niektórymi osobami, ich poglądami czy oceną wydarzeń nie zgadzać się, można krytykować lub mieć inne zdanie, ale nie można zaprzeczać faktom, które były – dobre czy złe – lub pomijać je, bo to już jest świadome fałszowanie historii danego terenu. A tak w sprawie Nowej Dęby niestety zrobiono.

W 2001 roku władze Nowej Dęby obchodziły uroczyście i szumnie 40 rocznicę nadania Osiedlu Dęba praw miejskich i nazwy Nowa Dęba. Wydano z tej okazji nawet medal okolicznościowy, zamieszczono informację w prasie i na stronie internetowej Urzędu Miasta i Gminy Nowa Dęba. Zapomniano natomiast o sprawie najważniejszej: informacji, skąd to się miasto wzięło i jak powstało. Na stronie internetowej U M i G, też zabrakło informacji kiedy i jak zbudowano to miasto. I jest to Szanowni władcy miasta Nowa Dęba – z prawa, lewa i ze środka – nie dobrze. Miasto Nowa Dęba powstało dzięki staraniom i wysiłkowi wielu ludzi, którzy nie dożyli ani 40 ani 50 rocznicy nadania Osiedlu Dęba praw miejskich, które budowali. Przyzwoitość ludzka nakazuje by o nich nie zapominano, bez względu na to jaka opcja jest przy władzy i kto rządzi tym miastem.

Po wydaniu wspomnień o Nowej Dębie pt. KULISY WŁADZY Nowa Dęba – miasto, które pokochałem, żywiłem nadzieję, że U M i G Nowa Dęba będzie zainteresowany wydaniem więcej egzemplarzy wspomnień, o które pytają mnie mieszkańcy Nowej Dęby. Niestety nakład był nie duży, wydałem go na własny koszt i więcej egzemplarzy nie ma.

Omawiając ten temat pragnę podkreślić, że faktów historycznych – obojętnie jak kto na to patrzy i jak to się komuś podoba lub nie – niemożna pomijać. Każdy, kto urodził się w Nowej Dębie i mieszka w niej powinien znać historię swojego miasta. W gimnazjach są przecież lekcje historii i bez względu na to, jaki okres historyczny one obejmują, to cóż ta nauka będzie warta jeżeli absolwent ze Świadectwem Dojrzałości nie będzie znał historii miasta, w którym kształcił się, a nie rzadko urodził się w nim i mieszkał.

Korzystając z okazji zbliżającej się 50 rocznicy nadania Nowej Dębie praw miejskich i nazwy (otrzymała je 1 grudnia 1961 roku), życzę jej mieszkańcom zadowolenia ze swojego miasta, dobrego zdrowia i szczęścia na co dzień. Młodemu pokoleniu mieszkańców Nowej Dęby życzę, by pokochali to miasto, dbali o jego rozwój i szczęśliwie w nim żyli.

Dla władz i Radnych każdej kadencji życzenia zawarte są na stronie 72 wspomnień.

Z wyrazami szacunku i poważania

Łukasz Kuźmicz

Książka Pana Łukasza Kuźmicza pt.: \”Kulisy władzy\” opisująca historię naszego miasta będzie publikowana w częściach na naszym portali.


0

15 KOMENTARZE

  1. Dziękuję za życzenia Panie Łukaszu. Tak, zgadzam się z Panem, że tutejsi mieszkańcy nie znają historii tego miasteczka. Napływowym burakom z okolic, to się nawet nie dziwię, ale i rodowici Dębianie z tą historią mają duże kłopoty. Także pozdrawiam.

    0
  2. Kto budowal to miasto to my wiemy<WICEPREMIER KWIATKOWSKI ,ale co sie z nim stalo za KOMUNY PANIE KUZMICZ ? pewnie malo kto wie ,KOMUNA go WYKONCZYLA , aby utrzymac siebie i rodzine pracowal jako pomocnik szewca w KRAKOWIE PANIE KUZMICZ ciekawym czy do nowin pan to pisal?

    0
  3. Prawda zawsze jest tylko jedna.Komuna niszczyła ludzi ądrych .Gdyby jej nie było POLSKA juz od wielu,wielu lat byłaby innym krajem.

    0
  4. Prawda jest RÓWNIEŻ taka – czy się to nam podoba- że to za PRL-u nasze miasto zaczęło się rozwijać. Można powiedzieć, że są 3 fazy rozwoju Nowej Dęby: 1) Okres COP-u 2) Okres PRL 3) Okres po 89. roku. Rozwój Zakładów Metalowych, który nastąpił w ramach rozwoju ideologi socjalistycznej sprawił, że do Osiedla Dęba a od 61 roku napływało tu coraz więcej mieszkańców. Za PRL-u – czy się nam to podoba czy nie- byli ludzie którzy zabiegali o rozwój tego miasta. I te historię warto, a nawet trzeba znać. Oceniać- owszem można i należy. Ale ocena nie może być czarno-biała (to było dobre, a to było złe). Ocena musi być wielowymiarowa i wieloaspektowa.

    0
  5. bloki w l.51-54 budowali wiezniowie polityczni, baraki po ich obozie stoja do dzis – nie wiem, czy wypada sie tym chwalic.
    Zaklady powstaly w wyniku polityki rozwojotworczej wladz komunistycznych i dlatego obecnie ND w warunkach gosp.rynkowej nie ma takiego znaczenia jakie miala w l.60-tych i 70-tych.
    W ND praktycznie nie istnieje segment malych i srednich firm, ktore w osrodkach o wiele mniejszych od Deby dzialaja przewaznie b.dynamicznie.

    0
  6. Za komuny wyasfaltowano ul. Krasickiego, Żeromskiego, 1-go Maja i Jana Pawła II, to już jakieś 25 lat będzie, i asfalt był dobry, na niektórych odcinkach do dziś świeci przykładem jakości i gospodarności, a spójrzmy na ul. Mickiewicza, czy Rzeszowską, remontowane całkiem niedawno – nadają się do wymiany

    0
  7. Książka wg moich informacji jest niedostępna do kupienia, jest za to m.in. w Miejskiej Bibl. Publicznej w Tarnobrzegu, i powinna byc rowniez w naszej nowodebskiej bibliotece w SOK.

    0
  8. jeśli chodzi o asfalt to nie ma się czym chwalić bo granitowa kostka pod asfaltem położona była przed wojną i przetrwała tyle lat aby zalać ją asfaltem a mogła służyć jeszcze dziesiątki lat i z biegiem lat jeszcze bardziej zyskiwała by na wartości i nie tylko jako materiał ale jako dzieło naszych poprzedników jakoś nikt brukowanych ulic w Krakowie i wielu innych miastach nie zalewa asfaltem.Tylko u nas rozwój mierzy się ilością wylanego asfaltu lub wyciętych drzew.W znacznie bardziej rozwiniętych regionach kraju dba się o dorosłe drzewa a u nas wystarczy popatrzeć na firmy budujące na naszym terenie które uszkadzają drzewa ciężkim sprzętem budowlanym nie ponosząc żadnych konsekwencji swoich czynów a również od tego jest nasza władza

    0
  9. Tak, to prawda, że Nową Dębę budowali więźniowie i z tego powodu nie ma się czego wstydzić. Że ustrój PRL w wielu sprawach był nieudolny, to jest fakt, ale prosze zauwazyć, że więxniów traktowano inaczej niż dzisduaj. Przecież w węzieniach nie siedzą sami mordercy,ale ludzie, którzy nieumyslnie lub przypadkowo naruszyli obowiązujące parawo: alimenty, wypadki drokowe, drobne kradzieże, alkoholizm i tp. Właśnie dla takich ludzi wymysłono – jak w Dębie – Obozy Ptracy Więźniów. Pozwolono im być ludxmi pracy,ale z ograniczeniem wolnosci. NIe stosowano wobec nich żadnej zemsty,a traktowano jak ludzi. Proszę zobaczyć, że dla tych więźniów wybudowano baraki murowane z cegły,jako hotele, mieli własą pitrkarnię,pralnię, kotłownię ,piekarię,DOM Kultury, a nawet Stadion sporowy. Przecieżdo dziś z tych objetów jorZysta Nowa Dęba,.Te sprawy – warunki w jakich byli przypadkowi więźniowie i jak ich traktowano – są dziś przemilczane, bo to świadczyłoby ,ze ustrój PRL był ludzki dla ludzi pracy,a nieludzki dla politykierów i rozrabiaczy politycznych. Taka jest kocgani prawda.Więxniowie nie byli w PRL gnębieni i bez szans, jeżeli nie maczali palców w polityce.Dzisiejszych politykirom takie obozy też by się przydały i może nie byłoby takich idiotyzmów jakie po 20 latach po PL mamy dziś.

    0
  10. Nie wiem ile osób mieszka obecnie w Nowej Dębie, ale odczuwam, że powrócił do niej wtórny analfabetyzm. Widać z tej dyskusji, że zaledwie 5-6 osób posiada komputery i nie mieszkali tu wcześniej, bo wypisują bzdury. Zamiast rzeczowej dyskusji o szkolnictwie, kulturze, rozwoju ND, zyciu mieszkańców i tp. zamieszcza się złośliwe epitety pod tzw. komunę, ze złością i nienawiścią. A to przecież za tej komuny wybudowano tą N.Dębe. W czterech hotelach mieszkało ponad dwa tysące młodzieży i tu w Polsce mieli pracę bez potrzeby emigrowania za granicę. Narzekać na PRL można, ale zobaczcie kakie wygodne i z cegły budowano miesZkania dla ludzi. Przecież to po wojnie PRL zlikwidowała całkowicie analfabetyzm. Jeszcze w Referendum (30.06.1946 r. i wyborach 19.01.1947 r.) wiele osób zamiast podpisu stawiało krzyżyki. DzisIaJj takich analfabetów nigdzie nie znajdziecie. Dlaczego w dyskusji nie pokażecie ludzi z Nowej Dęby, którzy coś dla niej zrobili i mają jakieś osiągnięcia? To, że nie ma w Dębie drobnego rzemiosła, to przecież nie wina Krasnoludków, a brak inicjatywy waszyh posłów czy radnych. Dlaczego nie poruszacie tch tematów i nie wskazujecie swoich oczekiwań od nich. Nie wystarczy tylko narzekać,ale trzeba napisać: co chielibyście żeby było i podpowiedzieć własny pomysł jak to osiągnąć. Wówczas można krytykowac tych co nie słuchają. Dlaczego inteliencja ND nie zabiera na ten temat głosu? Gdzie są Wasi nauczyciele wszystkich specjaności, studenci i ci, co ukończyli wyższe studia i mieszkają w ND? Dlaczego jest taki paniczny strach przed otwartą dyskusją i kto to hamuje? To jest pytanie? Podrawiam – Rozczarowany.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here