Przez życie z rakietą, czyli 35 lat Adama Bunio z badmintonem

30

27/08/11r.



W tym roku mija właśnie 35 lat przygody z badmintonem trenera badmintonistów MKS Stal Nowa Dęba Adama Bunio.


Równo 35 lat temu w 1976 roku, z chwilą kiedy do użytku oddana została hala sportowa (hala ta do dzisiaj służy nowodębskim badmintonistom) przy obecnym Zespole Szkół Nr 2 w Nowej Dębie, zaczęła się wspaniała przygoda Adama Bunio z badmintonem. Wtedy jeszcze mało znana dyscyplina sportu zafascynowała mającego wówczas 17 lat młodzieńca. Jako uczeń szkoły średniej w Nowej Dębie (Technikum Mechaniczne) rozpoczął zajęcia treningowe pod okiem, jak się potem okazało pierwszego i jedynego swojego trenera Antoniego Malcharka. Ten wielki pasjonata sportu, a szczególnie badmintona, potrafił zaszczepić w swoim podopiecznym wielkiego \”bakcyla badmintonowego\”, który na przestrzeni 35 lat urósł do prawie motta życiowego Adama Bunio. Uczeń okazał się bardzo pojętnym człowiekiem i swoimi wynikami trenerskimi przerósł swojego mistrza i trenera. Jako zawodnik Adam Bunio odnosił sukcesy na ówczesnych turniejach klasyfikacyjnych TKKF rozgrywanych po całej Polsce, a szczególnie w dawnym makroregionie kielecko – lubelskim. W 1985 roku Adam Bunio wraz ze swoimi koleżankami i kolegami z zespołu pierwszoligowego odniósł największy sukces jako zawodnik.

Drużyna w rozgrywkach polskiej 17 – zespołowej ekstraklasy wywalczyła znakomite czwarte miejsce, ocierając się o przysłowiowy włos o brązowy medal. Od 1983 roku z chwilą uzyskania uprawnień instruktorskich rozpoczęła się praca trenerska Adama Bunio z najmłodszymi adeptami badmintona w Nowej dębie i trwa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego. Owocem pracy trenerskiej jest współudział w zdobyciu do chwili obecnej przez badmintonistów z Nowej Dęby w sumie na imprezach tylko rangi mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych (od młodzika po weterana) 169 medali! Takie nazwiska jak: Renata Golis, Cyprian Gerwatowski, Maciej Żołądź, Dawid Powęzka, Jacek Grzelak, Witold Zaręba, Damian Byczek, Marek Kamiński, Łukasz Czachor, Magdalena Kaczmarska, Daniel Chorab, Mateusz Czachor, Krzysztof Kaczor, Kamil Krukowski, Izabela Tomczyk, Monika Żarów, czy Patryk Kopeć (wszyscy z Nowej Dęby), Renata Jaskot, Katarzyna Gurdak, Małgorzata Trela, Małgorzata Gawrońska, Anna Szypuła i Wojciech Gawroński (wszyscy z Majdanu Królewskiego) oraz Wioleta Konieczna i Dawid Gąsior (oboje ze Straszęcina) na trwale zapisały się w kronikach badmintona w Stali Nowa Dęba, na Podkarpaciu i w Polsce. Wszyscy oni trenowani byli przez Adama Bunio na różnym etapie swojej kariery zawodniczej, jedni od samego początku jako wychowankowie, inni po zmianie barw klubowych. Piętnastu badmintonistów ze Stali Nowa Dęba dostąpiło zaszczytu powołania do kadry Polski w różnych kategoriach wiekowych. W chwili obecnej członkami kadry Polski seniorów są Mateusz Czachor i Izabela Tomczyk. Jego największym osiągnięciem jako trenera było zdobycie srebrnego medalu i tytułu drużynowego wicemistrza Europy przez Dawida Powęzkę w 1996 roku na Drużynowych Mistrzostwach Europy Juniorów Młodszych \”Polonia Cup\” w Cardiff w Walii, a w 1996 roku siedemnasty deblista świata na Mistrzostwach Świata Juniorów w Danii. Dawid Powęzka jak do tej pory okazał se najlepszym badmintonistą Nowej Dęby i Podkarpacia. Wywalczył na imprezach rangi mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych łącznie 23 medale! W 2007 roku drugim badmintonistą z Nowej Dęby, który dostąpił zaszczytu reprezentowania barw Polski na Drużynowych Mistrzostwach Europy Juniorów Młodszych \”Polonia Cup\” w Brnie w Czechach był Mateusz Czachor, który wraz z drużyną wywalczył dziewiąte miejsce.

W 2000 roku podczas Międzynarodowych Mistrzostw Polski w badmintonie rozgrywanych w Spale w obecności mediów ogólnopolskich (radio, telewizja i inne), jako pierwszy trener badmintona w Polsce uhonorowany został nagrodą \”Fair Play 99\” za: \”prezentowanie tego co w sporcie najlepsze\”. Kolejnym jego wielkim sukcesem sportowym i organizacyjnym było w 1992 roku nawiązanie kontaktu i wymiany sportowo – młodzieżowej z francuskimi badmintonistami z klubem Amicale Laique de Ploemeur z miasta Ploemeur położonego we wschodniej Bretanii. Wymiana ta była swego rodzaju ewenementem jak na tamte czasy.Trwała nieprzerwanie na przemian do 2005 roku i była fundamentem do podpisania umowy o miastach partnerskich pomiędzy Nową Dębą i Ploemeur. W chwili obecnej z różnych przyczyn wymiana \”trwa nadal\”, ale tylko w formie poczty elektronicznej pomiędzy trenerami z Ploemeur i Nowej Dęby oraz zaprzyjaźnionymi z obu stron zawodnikami i zawodniczkami. Może kiedyś zostanie reaktywowana przez odpowiednie władze dla dobra młodego pokolenia?

Od 12 lat, czyli od chwili powstania województwa podkarpackiego Adam Bunio piastuje nieprzerwanie funkcję v -ce prezesa d/s sportowych w Podkarpackim Związku Badmintona, a od prawie czterech lat jest członkiem Komisji Rewizyjnej w Polskim Związku Badmintona, a w latach 2004 – 2008 był członkiem Rady Trenerów w Polskim Związku Badmintona. Od czterech lat jest również trenerem kadry wojewódzkiej młodzików. Sam czynnie do chwili obecnej uprawia badminton z wielkim powodzeniem. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski Weteranów oraz Nauczycieli i Pracowników Oświaty. Łącznie w swojej kolekcji ma 38 wywalczonych medali: 12 złotych, 7 srebrnych i 19 brązowych oraz wielokrotnie stawał na podium dla zwycięzców w krajowych turniejach klasyfikacyjnych weteranów. Najlepszy w chwili obecnej czynny weteran badmintona na Podkarpaciu. Dominator na mieleckich turniejach badmintona Grand Prix Victora Gim 4 Life. Dokonał nie lada sztuki, bijąc wszelkie rekordy tych turniejów. 122 razy stawał na podium dla zwycięzców, w tym 88 razy na jego najwyższym stopniu. W sezonie 2010/2011 zwyciężył w trzech z czterech możliwych kategorii wiekowych, będąc ich najstarszym uczestnikiem!, wykazując się przy tym żelazną kondycją niesamowitą ambicją i wolą walki, a także jeszcze całkiem niezłą techniką. Był i jest prawdziwym wzorem dla najmłodszych adeptów badmintona w Nowej Dębie i na Podkarpaciu, zawsze z uznaniem i szacunkiem przyjmowany na każdym turnieju na Podkarpaciu i w Polsce, na konsultacji szkoleniowej, a na obozach wręcz uwielbiany przez zawodników za swoją fachowość, pracowitość, zaangażowanie i humor z jakim prowadzi każde zajęcia szkoleniowe.

Uhonorowany został specjalną nagrodą dla trenera przez działaczy UKS Sokół Ropczyce \”za współpracę na niwie sportowej\”, a na turniejach mieleckich pucharami przez Prezydenta Miasta Mielca. Posiada również najwyższe odznaczenia Polskiego Związku Badmintona oraz brązową, srebrną i złotą odznakę Ministerstwa Sportu i Turystyki. Z uporem maniaka lansuje tę jakże jeszcze nie do końca docenianą dyscyplinę sportu w środowisku Nowej Dęby, która przysporzyła wiele chwały i promocji tak dla Nowej Dęby, dla powiatu tarnobrzeskiego, jak i Podkarpacia na arenie krajowej i międzynarodowej.

Zawsze wierny przez te 35 lat jako zawodnik i jako trener tylko jednym barwom: żółto-niebieskim, a więc swojej STALI!

/info

W IMIENIU REDAKCJI INFONOWADEBA SKŁADAMY NAJSERDECZNIEJSZE GRATULACJE I WYRAZY UZNANIA!



30 KOMENTARZE

  1. [size=20][size=16]dlaczego tych co nic nie robią wkurza ktoś komu cokolwiek wychodzi w tym grajdole …..[/size]….. co żal ci to weź i spróbij uprawiać jakikolwiek sport …. chętnie wygłosimy "mowy pożegnalne" na twoją cześć….. nie …. nigdy to nie nastąpi bo już taka mentalność śmiesznych ludków :([/size]

    0
  2. ale tuuuuuuuuuuuuuuuuupet można się kilkanaście lat bawić za 30 tyś rocznie od burmistrza,i jaka estyma.A wyniki? Kto w temacie to wie,że marne.:(

    0
  3. Goście koncentrują się na rzeczy, tłuczą to w koło ( w dobrym sensie ) i osiągają wysokie powtarzalne wyniki.

    Na tym polega praca, na tym polega życie.

    0
  4. zazwyczaj nie wypowiadam sie na portalach bo to nie ma wiekszego sensu…jednak nie wytrzymalem. Paniu Aniu proponuje spróbowac przeżyć sezon w badmintonie który jeżdzi po całej polsce za 30 tyś. juz nie bede pisal o sprzęcie bo to sprawa drugorzędna…jeśli coś zostało to był sprzęt a jeśli nie to musiało obejść się bez. Pan Adam ma co roku nie lada problem żeby wystarczyło kasy na wszystko dlatego wilekie uznanie i gratulacje tych wswzystkich lat spędzonych z nami :)

    0
  5. [b]To wychodzi na to ze ON grał w lotkę już w przedszkolu…..My też graliśmy tak pod blokiem, ale nikt nie pomyślał aby zaliczyć to do kariery. Możecie sobie pisać nawet to ze jest cały ze złota, a dla mnie pozostanie jako nadęty bufon i nic tego nie zmieni. Mentalnie idealnie nadawałby się na sobowtóra Jarka Kaczyńskiego. Ciekawe czy Jego ekscelencja Bunio pamięta jak GO i za co młody (wtedy) Zybaczyński potraktował. Zapytajcie, ale sugeruję robić to ze znacznej odległości…… [/b]

    0
  6. Facet legenda, co tu więcej mówić. Rozwodzenie się nad jego charakterem nie ma tutaj nic do rzeczy. My mamy go oceniać jako sportowca i trenera, a nie jako ojca, sąsiada, kolegę itd. Każdy ma swoje przywary, ale nie o tym jest ten artykuł. To są dwie zupełnie osobne sprawy i zasmucę cię Panie spod #13, nasza mowa niczego nie zmienia. Ani mu nie dołożymy, ani nie ujmiemy. Wiem, że My Polacy mamy przyjemność z wchodzenia komuś w życie prywatne z butami, lubimy wyszukiwać szczegółów, które chcielibyśmy, ażeby przykryły całość, ale to naprawdę bezsens. Czyż Fryderyk Chopin, jak wiadomo z pewnych przekazów, nie był nadętym bufonem? Co z tego, skoro słuchając jego fenomenalnej muzyki człowiek w ogóle o tym nie myśli, a wręcz przeciwnie odpływa zmysłami gdzieś ponad świat. Czy ktoś w Wielkiej Brytanii chrzani w kółko, że George Best był pijakiem? Nie bo każdy pamięta go jako jednego z najlepszych piłkarzy w historii ich futbolu i to powinno być na wierzchu. Z resztą nie trzeba daleko szukać pamiętacie Andrzeja Gerwatowskiego? Też był charakterny i niejednemu zalazł za skórę, ale osobiście mam to gdzieś. Dla mnie ten facet jest człowiekiem inspiracją. Człowiekiem, który wsiadł na rower i przejechał pół Europy. Takie rzeczy powinny się liczyć i to powinno się pamiętać, inaczej pozostaniemy narodem bez ikon i korzeni. Niechaj nas, więc nie boli Panie Andrzeju spod #13 to, że ktoś osiągnął wiele a my nic. Przemyśl to. Pozdrawiam

    0
  7. Pewni ludzie powinni w Nowej Dębie -Odpłynnąć – dawne zakłady Metalowe czyli Julek ,Bunio,Dziejek,Pabian,Pitok i inni -miejcie litość jesteście już starzy,Młodość teraz rządzi, dziadki czas na was:o:o:o:o

    0
  8. do #15:
    Jeżeli możesz uzasadnij swą odpowiedź. Ja osobiście nie zgadzam się z twą opinią (oczywiście mówię o trenerach). Uważam, że Julek Zięba, czy Adam Bunio to dobrzy trenerzy i oceniam tu wyniki, a nie kieruję się żadnymi sympatiami. Wyszkolili trochę młodych utytułowanych ludzi, czyli mają duże doświadczenie i to według mnie powinno się cenić… zwłaszcza w takich małych miastach jak Nowa Dęba.
    Myślę, że w branży trenerskiej wiek i doświadczenie częściej działają na plus niż na minus. Wystarczy popatrzeć na takich trenerów piłkarskich jak: Eriksson, Wenger, czy Lippi. Byli już starymi dziadki gdy zdobywali tytuły, ale nikt nie patrzył na ich wiek. Po prostu w sporcie, liczą się wyniki. Fakt, że wiek p. Zięby może zastanawiać, ale jeżeli chodzi o wiek i kondycję p. Bunio to nie mam tu nic do zarzucenia. Poza tym, żeby kogoś odrzucić należy mieć kogoś kto godnie zastąpi poprzednika, a z tego co obserwuję to w sporcie "odrobinę" trudniej jest znaleźć dobrego trenera, niż dobrego zawodnika.

    0
  9. [size=20]eeeeeeee tam głupoty piszesz (to żart) ……….trenerów, lekarzy i fachowców wszelkiej maści w Polsce ci pod dostatkiem …. u nas każdy trener lekarz itd. coś w stylu "osobiście się na tym nie znam, ale tym bardziej się wypowiem" [/size]

    0
  10. [u]Ciekawe czy Jego ekscelencja Bunio pamięta jak GO i za co młody (wtedy) Zybaczyński potraktował.[/u]możesz rozwinąć bo to ciekawe, jak korony pospadają.A może sam mistrz nam opowie jaki to kryształowy.HI HI HI.Ostapko promuje aale czasami -wpada

    0
  11. Jeżeli prezes to malwersant finansowy to jaki kryształowy jest skarbnik – no chyba że nie wie co robi prezes.(oczywiście malwersacje prezesa możemy udowodnić .)art. 212 § 1 Kk.
    Ps.Nikt do końca nie jest doskonały- ale za błędy trzeba płacić.

    0
  12. I tu proszę, ciekawostka !
    Pan Bunio chyba już taki transparentny nie jest !? Co jest do jasnej chryzantemy ! Czy ludzie w tym mieście zawsze muszą mieć [i]ubrudzone ręce[/i].!.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here