W Lublinie trwa proces Gminy z wykonawcą Plant i Koziołka

9
Zdjęcie autorstwa Sora Shimazaki z Pexels

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie trwa proces pomiędzy Gminą Nowa Dęba, a wykonawcą przebudowy centrum Nowej Dęby (planty i Koziołek). Wartość przedmiotu sporu wynosi ponad 700 tysięcy złotych. Zeznania składa ponad 20 świadków: robotnicy, samorządowcy, biegli i rzeczoznawcy.

Planty 11 wrzesnia 2014 fot 5Gmina Nowa Dęba wnosi o zasądzenie od wykonawcy rewitalizacji centrum ponad 700 tysięcy złotych. Na kwotę te składa się kara umowna naliczona na wykonawcę za nieterminowe usunięcie ujawnionych wad i usterek, oraz koszty tzw. „programu naprawczego” czyli remontu świeżo zmodernizowanego placu. Przypomnijmy, że po kontroli Urzędu Marszałkowskiego nakazano gminie naprawę widocznych gołym okiem fuszerek i niedoróbek. Gmina zwróciła się o wykonanie poprawek do głównego wykonawcy, ten jednak mimo licznych wezwań nie przystąpił do pracy. Gmina dokonała remontu świeżo odremontowanego placu na własny koszt i dzisiaj walczy o odzyskanie tych pieniędzy przed sądem.


WYKONAWCA: MAM PROTOKOŁY ODBIORU

Pozwany wykonawca w odpowiedzi na pozew stwierdził, że władze gminy protokolarnie odebrały roboty budowlane i nie wniosły do nich żadnych zastrzeżeń, czym przyznały, że roboty zostały wykonane prawidłowo. A skoro tak to wszelkie roszczenia wobec firmy są niezasadne. Wykonawca utrzymuje, że wady które po odbiorze zadania były wskazywane przez gminę (np. pęknięte płyty granitowe i oprawy oświetlenia liniowego) powstały z winy samorządu gdyż podczas imprez masowych realizowanych na placu poruszał się po nim ciężki sprzęt: wozy strażackie, pojazdy wojskowe. Odnosząc się do „programu naprawczego” wykonawca stwierdza, że stanowi on „udoskonalenie” pierwotnego projektu budowlanego, a więc jego wykonanie nie mieści się w ramach obowiązków gwarancyjnych.

BURMISTRZ: OD POCZĄTKU BYŁO ŹLE

Planty 11 wrzesnia fot4Burmistrz Wiesław Ordon w piśmie procesowym podniósł, że „twierdzenia pozwanego iż w sposób należyty wykonał przedmiot umowy” nie znajdują potwierdzenia. Jednocześnie Burmistrz przyznał, że wszystkie ujawnione wady powstały „w wyniku znacznego zakresu robót niezgodnie z dokumentacją projektową i obowiązującymi normami a także w wyniku rażących odstępstw od zasad sztuki budowlanej i braku należytej staranności wykonywanych prac budowlanych”. Na dowód tego faktu gmina przedstawiła… ocenę techniczną przygotowaną na zlecenie i za prywatne pieniądze byłego radnego Marka Ostapko. Ocenę, której wiarygodność obniżali samorządowcy minionej kadencji. Dzisiaj dokument ten stanowi ważny dla gminy argument w sądowym sporze. 

DLACZEGO LUBLIN?
Tylko w tym tygodniu lubelski Sąd poświęcił dwa dni na przesłuchania świadków. Sąd ten jest sądem właściwym dla zamieszkania wykonawcy plant. Co ciekawe, zgodnie z treścią umowy zawartej pomiędzy gminą a wykonawcą, wszelkie sprawy sporne powinny toczyć się przed sądem właściwym dla zamawiającego czyli pozew gminy powinien trafić do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, a nie Lublinie. Zdaniem byłego wiceburmistrza, który zajmował się tą inwestycją, skierowanie sprawy do Lublina to błąd byłego radcy prawnego.

/info

0

9 KOMENTARZE

  1. Najciekawsze jest to proszę szanownych czytelników, że wiceburmistrz zwrócił uwagę na błędy również byłego już radcy prawnego dopiero wówczas, gdy sam stał się byłym wiceburmistrzem. Szkoda, że tak późno, bo może wiele inwestycji i spraw przegranych przez gminę byłoby pozytywnie załatwionych, a tak cierpimy wszyscy. Jednak bądźmy pełni nadziei bo i wiceburmistrz i radca prawny zostali wymienieni.

    0
  2. Czyli jeden wielki wałek z naszych podatków. Czy były radca odpowiedział za ten błąd? Czy osoba odpowiedzialna za ten betonplatz poniosła konsekwencje finansowe? Bo chyba kasę powinien dać ten, kto podpisał protokół.

    0
    • I wówczas nikt żadnych debat nad sensem betonowania ziemi, czy zrywania i sprzeniewierzania kostki granitowej nie robił.

      0
  3. Po raz pierwszy jestem po stronie Ordona. Mam nadzieję, że Gmina odzyska te pieniądze za fuszerkę, którą odstawiła ta firma. Bardzo dobrze, że sprawa została skierowana do sądu. Czekam na rozstrzygnięcie.

    0
  4. zaraz zaraz ja tu czegoś nie rozumiem ???? Pan nasz burmistrz zasłania się ekspertyzą którą opluwał a którą sporządził Pan Ostapko za własne pieniądze i jest teraz koronnym dowodem??? bua ha ha ha :) dobre. Mam nadzieje że wygra w sądzie. Ale ta cała sytuacja jest paranienormalna bua ha ha

    0
    • P.radca prawny awansowała na stołek p.Mirowskiego, on na stołek p. Żołędzia. Bliskie kolesiostwo.

      0
  5. Kuriozum. A bedzie lepiej jak pan Uczciwy Wykonawca przedstawi w lubelskim sadzie dokumenty odbioru inwestycji z podpisami milosciwie nam panujacych.

    0
  6. Co na to Panowie Wojciech Serafin, Tomasz Gazda, Jan Flis ? Czy im teraz nie jest łyso? Czy przeproszą, za wszystkie swoje kalumnie rzucane pod adresem tych którzy mówili prawdę i bronili swojego dobrego imienia przed ich oszczerstwami?

    0
    • Chyba żartujesz. Po ludziach tego pokroju nie można się niczego dobrego spodziewać. Udowodnili to wielokrotnie.

      0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here