Lekarz z Przemyśla twierdzi, że COVID-19 można wyleczyć w 48 godzin

7
Zdjęcie autorstwa Miguel Á. Padriñán z Pexels

 –Jestem pediatrą, specjalistą chorób płuc, który leczy nieprzerwanie od 30 lat. Piszę jako lekarz, i osoba z grupy ryzyka (wiekowo i zawodowo). – tak zaczyna się wpis Włodzimierza Bondara, lekarza z Przemyśla, który twierdzi, że COVID-19 można wyleczyć w 48 godzin. Lekarz twierdzi, że o wszystkim informował ministerstwo zdrowia, ale instytucje publiczne z nieznanych mu przyczyn nie chcą zająć się tematem. Poniżej zamieszczamy list otwarty lekarza, jaki został skierowany do opinii publicznej. 

W okresie luty – październik mam udokumentowane ponad 100 przypadków wyleczeń i codziennie przybywa ich lawinowo po kilkanaście. Znaczna część ich była o dość ostrym przebiegu. Część chorych miała choroby współistniejące, tak obciążające przy zachorowaniu.

Obecnie sam jestem w okresie rekonwalescencji i na kwarantannie po przeżyciu ciężkiego ataku COVID-19 (potwierdzony testem RT-PCR). Mam 59 lat i ze względów kardiologicznych należałem do wysokiej grupy ryzyka. Stosując moją metodę leczenia, objawy zaczęły się cofać po 48 godzinach od rozpoczęcia leczenia.

Obecnie czuję się na tyle dobrze, całkowicie wyleczony i by móc samodzielnie napisać tę wiadomość, leczyć nieprzerwanie pacjentów przez telefon konsultując, pisząc im elektronicznie recepty, ponieważ mam zamontowany system komunikacji z własną przychodnią w domu. Każdy pacjent w trakcie ostrej fazy infekcji w stałym kontakcie ze mną i przez kolejne 3-4 dni codziennie informuje mnie o swoim stanie zdrowia.

Od wielu miesięcy komunikuję o nowatorskim sposobie leczenia, m.in.:

  • Marzec 2020 do Ministerstwa Zdrowia – bez odpowiedzi
  • Marzec 2020 Pani Profesor Katherine Kędzierski, przewodniczący australijskich naukowców (The Peter Doherty Institute for Infection and Immunity) – bez odpowiedzi
  • Kwiecień 2020 Profesor Krzysztof Simon, Klinika Chorób Zakaźnych Wrocław – bez odpowiedzi
  • W międzyczasie wielokrotne próby dotarcia do rządu przez posłów – bezskuteczne
  • Lipiec 2020 opublikowałem opis swoich przypadków z leczenia pacjentów, który został przesłany do wszystkich lekarzy Porozumienia Zielonogórskiego w całej Polsce – niestety bez większego odzewu.
  • Lipiec 2020 także w lipcu otrzymałem jedyną odpowiedź – pozytywna odpowiedź przyszła ze Szczecina od Pana Profesora Cezarego Pakulskiego, Klinika Anestezjologii Intensywnej Terapii i Medycyny Ratunkowej, który w pełni poparł moje spostrzeżenia. Przywróciło mi to wiarę i siłę, aby dalej leczyć i pisać
  • Październik 2020 Przed samym zachorowaniem opublikowałem artykuł o sposobie leczenia COVID-19 w lokalnej prasie – bez większej reakcji, jeszcze przed chorobą i ostatnimi korektami leczenia

A obecnie mój własny, bardzo ciężki przypadek przebiegu choroby, dał mi ostateczny brakujący element, jak można pokonać SARS-CoV-2 w ciągu 48 godzin.

Twierdzę, że przy tym sposobie leczenia w ciągu 48 godzin można ustabilizować co najmniej 99% ciężkich przypadków w Polsce przebywających obecnie w leczeniu szpitalnym, a po tym okresie następuje okres kilkudniowego zdrowienia.

Proces leczenia

Po 24 godzinach podawania leku Viregyt K 100mg (chlorowodorek amantadyny) co 6 godzin uzyskujemy odpowiednie stężenie efektu terapeutycznego leku w komórce. Od osiągnięcia efektu terapeutycznego nasycenia lekiem ludzkiej komórki, stan chorego będzie się już tylko poprawiał, ponieważ zaczyna się inaktywacja wirusa.

Główny lek (substancja czynna) AMANTADYNA, który stosuję, nie jest wpisany w schematy leczenia COVID-19,choć jest lekiem znanym od około 30-40 lat i stosowanym w leczeniu innych chorób. Mówimy tu już o leczeniu przyczynowym – czyli całkowitej inaktywacji aktywności wirusa. Wirus pozostaje nieaktywny. Nie działa już na organizm, dlatego efekt jest tak znacznej poprawy. Wirus raz inaktywowany już nigdy nie podejmie funkcji ponownej próby repliki. Potrzeba co najmniej 24 godzin, aby lek przeszedł w ilości wystarczającej do komórki i zmienił w niej środowisko pH z kwaśnego na zasadowe w lizosomach, co uniemożliwia wirusowi przekazania RNA materiału genetycznego do dalszej jego repliki. Po 48 godzinach efekt hamowania jest tak wyraźny, że znikają objawy chorobowe przez brak oddziaływania wirusa na organizm. Po podawaniu dożylnym leku prawdopodobnie uda się skrócić ten okres. W zależności od stanu i przebiegu choroby zmniejszana jest dawka leku w celu utrzymania poziomu terapeutycznego przez 10-12 dni. Po tym czasie organizm jest w stanie wytworzyć swoją własną odporność przeciw COVID-19.

Mając lek, który zmienia wirusowi warunki rozwoju w komórce ludzkiej jesteśmy w stanie w każdym wypadku jeśli pacjent jeszcze żyje uratować mu życie i zdrowie. Po 24 godzinach w chwili osiągnięcia odpowiedniego stężenia leku – działamy na wirusa inaktywując go na każdym etapie choroby. Inaczej mówiąc, w każdym przypadku działamy na przyczynę choroby, czyli na wirusa eliminując go z organizmu (inaktywacja). Czy to będzie początkowy okres bólu głowy, czy już na etapie zapalenia płuc. Nie ma tu znaczenia czy pacjent ma 30, czy 100 lat, czy ma choroby współistniejące, czy też ich nie ma. Zasada działania jest taka sama i inaktywuje wirusa.

Jeśli do lekarza lub szpitala trafia pacjent z ciężkimi objawami choroby COVID-19, należy zastosować wszelkie leki, które do momentu uzyskania terapeutycznego amantadyny (do 24 godziny) pozwolą go utrzymać przy życiu. Jeśli pacjent przeżyje ten okres to już zaczyna działanie inaktywujące amantadyna, następuje poprawa stanu zdrowia zgodnie ze schematem.

Piszę tę wiadomość z nadzieją na kontakt i z prośbą o przekazywanie tego opublikowania wszędzie. Piszę o tym już od 5 dni i nie jestem się w stanie się przebić. Sam napisałem o tym do wszystkich stacji telewizyjnych, agencji prasowych. Wysłałem do znajomych, lekarzy, konsultantów krajowych ministerstwa zdrowia i wielu innych. Jestem bezsilny. Proszę o wszelkie wsparcie.

Z poważaniem

Lekarz Włodzimierz Bodnar, specjalista chorób płuc, pediatra w NZOZ Optima w Przemyślu

UWAGA: Leczenie powinno się odbywać tylko na zlecenie lekarza w cyklu codziennych konsultacji (lek jest na receptę i jak każdy lek można przedawkować i są przeciwskazania), zaś samo leczenie jest połączone z leczeniem objawowym wraz ze spożywanie 3-4 litrów płynów. NIE MOŻNA STOSOWAĆ SAMODZIELNIE!

0

7 KOMENTARZE

  1. Całą spiralę głupoty można odwołać w moment, ale politycy tego nie zrobią, gdyż cała sytuacja jest im na rękę, więc będą męczyć ludzi do oporu, aż do tysięcznej fali. No chyba, że społeczeństwo pójdzie na widły.

    +12
  2. Brawo Panie doktorze,w dzisiejszych czasach jest Pan bohaterem,bo glosi Pan prawde! To juz nieliczni Polacy ,ktorzy maja odwage mowic glosno tak jak dr Jadkowski,dr Czerniak,pan Zieba,reszta siedzi cicho i bierze wysoka kase za ,,covidowych pacjentow,,- za godzine dyzuru w szpitalu covidowym dostaja 200zl, 24 godzinny dyzur daje 4.800zl, ratownicy medyczni 70zl. To tylko po to zeby ten stan plandemii utrzymywac i podwyzszac zafalszowana statystyke,napedzajac tym strach i leki.Ludzie sa oglupiani przez skorumpowane niepolskie juz media,pompowani dezinformacja,a za plecami rzad Pisu nas sprzedaje krok po kroku,niszczy gospodarke, miejsca pracy,dorobek ludzi, zadluza narod na pokolenia,wprowadza chaos i bezprawie.Zmierza to jedynie do przejecia Polski przez obcych i pozbawianie Polakow(juz niewyplacalnych) ich majatkow, dalszy wyzysk i niewolnicza praca dla zyskow korporacji,banksterki i rzadzacych powiazanych ze soba od lat kasa.Taka ciekawostka-w Niemczech upadle hotele przejmuja korporacje,w Polsce w miejsce upadlych sklepow Polakow wchodza Cerffury i Zabki-sprawdzcie czyj to biznes?Ludzie otworzcie szerzej oczy i wylaczcie propagandowa TV, to jest narodowa hipnoza.Nadzieja w tym,ze to wszystko co jest falszem kiedys runie.

    +3
    • Nie możesz pisać że głosi prawdę bo to jest wyłącznie jego opinia. Nie potwierdzona jeszcze studiami klinicznymi na większej ilości pacjentów.
      Jeśli ktoś ci powie że za rogiem rozdają miliony to będziesz rozpowiadał że głosi prawdę? Spytaj też tych co za rogiem już byli…
      Amantadyna jest lekiem przeciwwirusowym na grypę typu A. Ale grypy typu B już nie wyleczy. Należało by przeprowadzić wieksze badania co nie powinno być problemem. No chyba że nie ma w Polsce zapasów amantadyny i publiczne potwierdzenie że metoda jednak jest skuteczna wyprowadziło by miliony ludzi na ulice bo „gdzie był rząd?”. Czemu nie zapewnił? I takie tam…
      Po potwierdzeniu skuteczności należało by po cichu sprowadzić wielkie ilości tego leku do Polski i dopiero wtedy ogłosić publicznie. Może to się właśnie dzieje? Wiadomo że po oficjalnym potwierdzeniu Ameryka, Niemcy, Anglia wykupią całe dostępne zapasy a my zostaniemy z ręką w nocniku. MYŚLEĆ i PRZEWIDYWAĆ a nie tylko japać.

      Przypomina mi to jednak podobną sytuację z Dwutlenkiem Chloru (ClO2). Też niby cudowny lek powszechnie stosowany w Boliwii. Wielu lekarzy głosi taką prawdę objawioną. Kiedy jednak popatrzy się na statystyki z Boliwii okazuje się że śmiertelność jest tam kilkakrotnie wyższa niż w sąsiedniej Brazyli, Wenezueli i prawie wszystkich innych krajach. Mimo powszechnego brania tego leku stopień zakażeń Coronawirusem skoczył tam do góry a w sąsiedniej Brazyli cały czas spada.
      Meksyk stosował ClO2 ale zaprzestał by nie dawało to spodziewanych efektów natomiast było dużo efektów ubocznych.

      Tak że spoko z tą krytyką bo tylko niedoświadczone dzieci tak się zachowują. Mam nadzieję że dr. Bondar ma rację ale nie wpadajmy od razu w euforię. Najpierw trzeba porządnie odrobić zadanie domowe. Dobrą wiadomością jest to że ten lek raczej nie niszczy wątroby. Jeśli naprawdę działa, to tego nie da sie ukryć.

      +3
    • Dodam do mojego komentarza że sam dr. Bondar przyznaje że do tej pory leczył jedynie 70 zakażonych. W tej liczbie nie wszyscy nawet mieli potwierdzonego wirusa.
      Przy śmiertelności 1-3%, statystycznie nikt w tej grupie nie musiał umrzeć nawet bez leczenia. Tak więc ilość leczonych przypadków przez dr. Bondara w żaden sposób nie stowierdza definitywnie że lek jest skuteczny. Należało by zrobić badania na znacznie większej grupie.
      W USA lek ten już dawno temu uznano za mało skuteczny w leczeniu grypy.

      +2

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here