Zatrzymany podczas kradzieży drewna

62

09-11-2012

Policjanci z Nowej Dęby zatrzymali na gorącym uczynku 63-letniego złodzieja drewna. Mężczyzna będąc w lesie dokonywał nielegalnego wyrębu drzewa sosnowego. Grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do lat 5.


Kryminalni z Nowej Dęby pełniący służbę na terenie gminy, przejeżdżając obok lasu w miejscowości Jadachy usłyszeli głośny warkot pracującej piły spalinowej. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić to miejsce. Gdy stróże prawa podeszli bliżej zauważyli mężczyznę, który wycinał rosnące drzewa sosnowe. Zdarzenie to miało miejsce w minionym tygodniu około godziny 15.

Funkcjonariusze prowadząc dalsze czynności udali się na jego posesję. Na podwórku znaleźli ponad 2 kubiki złożonego drewna sosnowego. Zabezpieczony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów wyrębu i kradzieży drewna. Podejrzany 63-latek złożył wyjaśnienia przyznając się do zarzucanych mu czynów.

Mężczyzna wkrótce stanie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.

Policja

62 KOMENTARZE

  1. [quote]W niektórych wsiach lasowskich, jak w Krzątce, Dęby, istniały maziarnie, prowadzone przez chłopów. Kopali oni tam pniaki sosnowe i oczyszczone z ziemi, rąbali na drobne kawałki, następnie zaś układali w piecach okrągłych, zbudowanych z gliny, i prażyli przez 3–6 dni. W ten sposób z tych smolnych szczap otrzymywali maź czyli smołę i dziegieć, nadto węgiel kowalski. Maź i dziegieć sprzedawali hurtownie innym chłopom, którzy rozwozili ten towar po wsiach i prowadzili nim drobną sprzedaż. Maź używana była do smarowania ówczesnych wozów o drewnianych osiach, dziegieć służył jako lekarstwo, n. p. przeciw katarowi. Węgiel i jakieś wynagrodzenie oddawali maziarze do dworu za pniaki, brane z lasu. Węgiel ten używany był przez kowali podobnie, jak dzisiaj koks. Obecnie niema śladu po maziarniach, a zaczęły one upadać wtedy, gdy znikły wozy drewniane, a następowały kute.[/quote]

    0
  2. [quote]Pranie odbywało się zwyczajnie co tydzień, bo bielizny było szczupło, zmieniali ją zwyczajnie w niedzielę rano. Bielizna i w ogóle wszystkie ÂťsmatyÂŤ były do prania najpierw zamoczone na noc w dużych cebrach, następnie z pierwszego brudu były przepierane w sadzawce lub przy innej wodzie poza domem. Potem układali je w polewanicy na wysokich trzech nogach, czyli t. zw. ÂťtryfusieÂŤ, posypując warstwami cieniutko popiołem z twardego drzewa, i polewali gorącym ługiem, otrzymanym z zaparzonego popiołu. Ług przeciekał przez wszystkie warstwy bielizny i sączył się dziurką, znajdującą się w dnie polewanicy do cebrzyka, pod nią ustawionego, skąd go wybierali i znowu zagotowywali do dalszego polewania, które trwało kilka godzin, dopóki się bielizna nie rozparzył i nie rozgotowała. Żeby to przyśpieszyć, kładli do polewanicy żelazo lub kamień rozpalony do czerwoności i po zalaniu wrzącym ługiem nakrywali ją denkiem. Z tak wyparzoną bielizną szły znowu kobiety do wody, zawsze we dwie, bo jednej trudno było grube ÂťsmatyÂŤ, naprzykład kamiziele, wyżymać, i prały je na biało. Pranie więc było dokładne i ÂťsmatyÂŤ po wypraniu i wysuszeniu na słońcu miały przyjemny zapach.[/quote]

    0
  3. [quote]Kiedy zaś stanęła karczma Berkowa, i objeżdżczyki dowiedzieli się, że mają wódkę tak blisko, sami przedostawali się przez Wisłę nocami, pili tu wódkę, jak wodę i z sobą jeszcze brali. Chłopi z za Wisły tak samo do tej karczmy ukradkiem przychodzili i nieraz jak śledzie naokoło niej leżeli. Tak to ta karczma wszystkich ściągała, jak magnes, choć leżała zupełnie na ustroniu.[/quote]

    0
  4. Teraz SOK dostanie dotację z UE na stworzenie Koła Filmowego – i zostanie nakręcony serial "kryminalne zagadki Nowej Dęby" w rezyseri Grzegorza P. , a na festiwalu w Gdyni serial otrzyma I nagrodę "Złote Psy". I wszyscy bedą się bawić do białego rana.:o

    0
  5. Ale o którego chłopa ci chodzi? Tego co kradł – to mu sie należy (nawet dziecko wie że nie wolno kraść) czy tego z Kryminalnych – on będzie nadstawiał tyłek swojemu komendantowi ( przy odrobinie szczęścia komendantce) – mógł do lasu nie włazić i udawać że nic nie słyszy;)

    0
  6. To są pamiętniki Jana Słonki – włościanina. Opisuje życie lasowiaków. Głupawe te lasowiaki były. Każdego kto chciał poprawić ich byt wyśmiewały. Generalnie mentalnie nic się nie zmieniło. Pamiętniki możesz poczytać tutaj [url]http://www.linux.net.pl/~wkotwica/slomka/slomka.html[/url]

    0
  7. I śmiać mi się dzisiaj chce jak przeznacza się publiczną kasę na "promocję kultury lasowiackiej". To nic że Lasowiaki były głupawe. Trzeba "wspierać" bo PRZECIE NOSZE! To, że "kultura" uboga i prymitywna to już nie istotne. Trzeba wychwalać bo nasze… Typowo Lasowiackie podejście :)

    0
  8. A o jakie "miasto" idzie o polanę ???!!! co w 1968 ja wykarczowali . Gdyby nie ten " a fuj" brzydki Grzęda to ciemność by była od wschodu miasta pod lasem , niedobry przedsiębiorca oj niedobry.Nie rozumiem czemu ci "miastowi" w drugim pokoleniu tak się wstydają swoich wiejskich korzeni . Dlaczego dzieci albo wnuki prawdziwych "miastowych" a jest ich na polanie kilkudziesięciu co przyszli do lasu ze 100-licy w ramach zaciągu do Dezametu nie mają jakoś problemów w tej kwesti. Pozdrowionka od Lasowiaka z dziada pradziada …:-)

    0
  9. DAWNIEJ BYŁO TAKIE PRZYSŁOWIE"LAS TO TATA NASZ, A MY DZIECI JEGO CHODŻMY DO NIEGO" WIĘC NARÓD SZEDŁ PO WSZYSTKO;DRZEWO,MIĘSO ,GRZYBY,JAGODY ITD.NIEDŁUGO WSZYSTKO BĘDZIE ZABRONIONE I KARALNE!

    0
  10. #40 i #41 proszę podpisuj się własnym nick'iem.
    Robisz bałagan i zamęt.
    Świnio.
    Choć nie / świnie są inteligentne ..
    #42 :D nooo, ostrygi to nie są . .

    0
  11. Ot taka anegdota :
    Spotkał się internauta#44 z internautą #45.
    Jedzą jedzenie ze wspólnej michy.
    nagle internauta #44 zwymiotował do,ów michy a internauta #45 strofował internautę #44 – [color=#cc0000][size=20]NIE DOLEWAJ BO NIE ZJEMY!![/size][/color]:D:D Pozdrawiam i luzu więcej życzę;)

    0
  12. porażka.
    kradzież to kradzież, ok. Ale skoro to kradzież to karajmy wszystkich jak leci a nie jednego 'złapanego' bo miał mniej szczęścia i sprytu niż inni. Na jego miejscu też bym się czuł pokrzywdzony.
    Druga sprawa, wymiar kary. 5 lat grozi za kradzież drewna? toż to śmieszne.
    Trzecia sprawa. Przejdźcie się po lasach i zobaczcie ile drzew schnie, gnije i jest wywracanych przez wiatr z powodu braku przecinek. Ale gdyby je tylko ktoś tknął to ciupa.
    W jakim kraju przyszło nam żyć..

    0
  13. złąpali bo ktoś go podpie..olił naprawdę uważacie że kryminalni jadą w las bo piłę słyszą :P

    do mimi: Pianka jest jednym z najinteligętniejszych internautów z definicji czy na info

    0
  14. Narracja fantastyczna!!mycen auf![quote][Kryminalni z Nowej Dęby pełniący służbę na terenie gminy, przejeżdżając obok lasu w miejscowości Jadachy usłyszeli głośny warkot pracującej piły spalinowej./quote] i dalej :) to [quote]Gdy stróże prawa podeszli bliżej zauważyli mężczyznę, który wycinał rosnące drzewa sosnowe.[/quote]:D:D
    zwracam uwagę na – [quote]rosnące drzewa
    sosnowe[/quote]:D:D:D
    K.rwa mać = drzewa dębowe,drzewa akacjowe,drzewa gruszkowe – nie iglaste
    #49 – ja tuman jestem 'niełgupi'' tylko.
    Chyba.

    0
  15. [quote]porażka.
    kradzież to kradzież, ok. Ale skoro to kradzież to karajmy wszystkich jak leci a nie jednego 'złapanego' bo miał mniej szczęścia i sprytu niż inni. Na jego miejscu też bym się czuł pokrzywdzony.
    Druga sprawa, wymiar kary. 5 lat grozi za kradzież drewna? toż to śmieszne.
    Trzecia sprawa. Przejdźcie się po lasach i zobaczcie ile drzew schnie, gnije i jest wywracanych przez wiatr z powodu braku przecinek. Ale gdyby je tylko ktoś tknął to ciupa.
    W jakim kraju przyszło nam żyć..[/quote]
    zgadzam się
    za drewno sprawa a za układziki wyprowadzanie kasy z placówek gminy, pchanie chapanie kasy w prywatną kieszeń zarządcy niema nic. Władza i reszta oczy zamyka i widzieć nie chce bo przyznanie się do porażki jest silną blokadą ręką zgody na szambo, śmierdzi…. ale chociaż ciepło.

    0
  16. To miasto powstało z rozkazu państwowego, w ramach COP-u. Jego rozwój był możliwy tylko dzięki specjalistom-inżynierom. W latach 50-70-tych byli ściągani z innych ośrodków przemysłowych z kraju i kuszeni dobrymi warunkami życia. Ich potrzeb jednak nie spełniono, zatem wrócili skąd przybyli.
    A teraz masowo wyjeżdża młode wykształcone pokolenie.
    Jest już po mieście!

    0
  17. Gdyby to była Dęba to na bank podpier…by ancyk, on dobrze sobie radzi ze starymi z kryminalnych i często do nich chodzi. A w Cyganach różnie mogło być też może być taki sam CWEL.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here